Trwa ładowanie...
bDZSCQZN

Notowania

Przejdź na

Ulotka miasta Warszawy rozsierdziła wiceministra. "Wzywam, żeby przestać kłamać"

- Nie tyle rząd chce, co chce miasto stołeczne Warszawa - tymi słowami wiceminister Jacek Ozdoba sprecyzował informacje o tym, by samorządy mogły dopłacać do systemu zagospodarowania śmieciami. W programie WP Newsroom Jacek Ozdoba pokazał ulotkę, w której Warszawa tłumaczy mieszkańcom, dlaczego muszą płacić więcej za śmieci. - Ta kampania zawiera nieprawdziwe informacje - przekonuje Ozdoba i przekonuje, że ustawa, o której mowa w kampanii, nie jest nowa, a obowiązuje od 2011 r. - Dla mnie najistotniejsza jest kieszeń Polaków i podjąłem decyzję, że jeśli miasto stołeczne Warszawa zwróciło się o rozważenie możliwości zmiany przepisów, które są owocem parlamentaryzmu czasów Platformy Obywatelskiej, to przychylam się, takie prace prowadzimy - mówił Jacek Ozdoba.

Tranksrypcja:Czytam i słyszę, panie ministrze, że rząd chce, by samorządy...
rozwiń
że to jest jakiś pomysł, jest jakaś szansa w tym projekcie, byśmy jednak tak dużo za śmieci nie płacili -
za gospodarkę odpadami, mówiąc precyzyjnie - to prawda?
Trochę wyjaśnię. Nie tyle co rząd chce, co miasto stołeczne Warszawa. To jest kampania informacyjna, dlaczego
jest drożej w Warszawie. Abstrahując od tego, że ona zawiera nieprawdziwe informacje z kłamstwem - mamy tutaj taki
motyw, że dlaczego musimy dopłacać do odpadów w Warszawie. Jest informacja,
że nie pozwala nowa ustawa. To nie jest nowa ustawa, to jest przepis, który wszedł w życie w 2011 roku, a obowiązuje
cały czas, nie był nigdy nowelizowany i samorząd warszawski w ten sposób apeluje do strony rządowej,
jak rozumiem, o to, aby umożliwić samorządom dopłacanie do systemu. Dla mnie najistotniejsza jest kieszeń
Polaków i dlatego podjąłem decyzję, że jeżeli miasto stołeczne Warszawa zwróciło się z prośbą, największy
polski samorząd, w sprawie rozważenia
możliwości zmiany przepisu, który jest owocem parlamentaryzmów
czasu rządzenia Platformy Obywatelskiej, dlatego taką decyzję podjąłem. Oczywiście to analizujemy, to nie jest pomysł strony
rządowej, to jest pomysł prezydenta, wiceprezydentów miasta, tak że przychylam się do prośby,
do apelu miasta i takie prace prowadzimy. Fantastyczna sytuacja, taka trochę ponad partyjna zgoda.
Wysuwa coś samorząd związany z Platformą, władza centralna związana ze
Zjednoczoną Prawicą to akceptuje. To bardzo dobrze. Ale ja bym się chciał dowiedzieć, panie ministrze, jak to wpłynie na mój rachunek ostatecznie?
O jakiej uldze możemy mówić? Bo na razie w Warszawie dyskutujemy o, no nie wiem, o 100% podwyżkach nawet.
Nie wiem, proszę pytać miasto stołeczne Warszawa. Żeby uporządkować tą dyskusję mogę powiedzieć, że wiceprezydent odpowiedzialny
za gospodarkę odpadową krytykuje pomysł tych plakatów mówiący o tym, że gmina będzie mogła dopłacać
do systemu. Wczoraj pan prezydent Warszawy mówił, że ustawa była nowelizowana - nie
wiem za bardzo o co chodzi, merytorycznie nie znajduję tu odzwierciedlenia. Używa się argumentu związanego z odpowiedzią
na interpelację poselską. Przypominam, apeluję, wzywam właściwie do tego, żeby przestać kłamać i manipulować, ponieważ niestety z
przykrością stwierdzam, że pan wiceprezydent pomylił artykuły, które zupełnie są związane z tym samym,
a używając tego argumentu wprowadza się tym samym w błąd dziennikarzy oraz samorządy.
Ale co ciekawe, obecny nowy sekretarz miasta, a jeszcze chyba prezes MPO czy były,
nie wiem jaki jest okres przejściowy pana ministra Włodzimierza Karpińskiego, ministra skarbu Donalda Tuska. On w
swoim wywiadzie niecały miesiąc temu mówił, że przyczyną podwyżek w Warszawie nie jest właśnie ten plakat, który jest kłamstwem
i wydawaniem publicznych pieniędzy, tylko przyczyna leży w braku inwestycji, które powinny powstać w mieście stołecznym Warszawa,
jak spalarnia, jak inne instalacje, biogazownia, kompostownie i tak dalej. Więc widzimy, że to jest jedna z przyczyn podana przez prezesa
MPO. Urzędnik miasta,
dyrektor biura gospodarki odpadowej mówi, że przyczyną jest frakcja kaloryczna, ponad 50% kosztów okrążenia, czyli brak spalarni.
Wiemy, że Hanna Gronkiewicz-Waltz zrezygnowała z dotacji unijnej na budowę instalacji do termicznego zagospodarowania. Bezpowrotnie, Unia Europejska już
nie chce w żaden sposób dać pieniędzy na ten cel. Warszawa mówi, pan prezent Rafał Trzaskowski mówi, że wybuduje spalarnię i międzyczasie mamy tą kampanię informacyjną,
o której wspominałem że winny jest
przepis nowej niby ustawy, ale to nie jest nowa ustawa, to kolejne kłamstwo.
44 reakcje
0
0
44
Podziel się
Komentarze (44)
zobacz więcej komentarzy (44)
bDZSCQZZ
KOMENTARZE
(44)
Gobi
4 tyg. temu
Łatwiej podnosić niż wprowadzić skup np. butelek, makulatury itp. Część segregowli by mieszkańcy a część bezdomni. Tylko na tym się nie zarobi.
Pies
4 tyg. temu
Mafia paliwowa, niby się skończyla, ale tak naprawdę nikt nie został skazany. I cała ta mafia, ale to nie są karki spod bloku, tylko zespół speców od prawa i księgowości, przeniosła się na rynek odpadów. Rząd deregulacją i zmianą ustawy co roku wpuścił tyle luk prawnych, że mafie tylko korzystają i kradną pieniądze obywateli
Sowa
4 tyg. temu
Ciekawe co ma woda do śmieci!(Co ma piernik do wiatraka!)
bDZSCRar
WARSZAWIAK
4 tyg. temu
Przed POPISową rewolucją śmieciową płaciłem (domek wawa) 8 zł za kosz x4 czyli 32 zł/mc .....i non stop miałem ulotki od konkurencji z niższą ceną ....a po rewolucji 70 zł /mc za 2 kosze i miasto jeszcze dopłaca NO CUD
yxyxy
4 tyg. temu
Władze Warszawy zwalają wszystkie podwyżki na rząd PIS.
...
Następna strona