Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

UOKiK: 140 mln zł kary dla sieci Kaufland

82
Podziel się:

140 mln zł kary za nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej oraz za błędne oznakowanie warzyw krajem pochodzenia nałożył Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na spółkę Kaufland Polska Markety.

UOKiK: 140 mln zł kary dla sieci Kaufland
Spółka pobierała też od niektórych dostawców produktów rolnych i spożywczych dodatkowe rabaty, nieprzewidziane w umowie - podał Urząd (money.pl, Rafał Parczewski)

Jak poinformował w poniedziałek Urząd, w trakcie postępowania Prezes UOKiK stwierdził, że spółka Kaufland Polska Markety wymagała od dostawców obniżenia ceny produktów rolnych i spożywczych już po ich sprzedaży, nieuczciwie wykorzystując swoją przewagę kontraktową.

Dodatkowe rabaty nieprzewidziane w umowie

Spółka pobierała też od niektórych dostawców produktów rolnych i spożywczych dodatkowe rabaty, nieprzewidziane w umowie - podał Urząd. Kara za te praktyki to 124 mln zł.

Zobacz także: UOKiK i kara dla Biedronki. Chróstny: Nie uwziąłem się na ten dyskont

UOKiK wymierzył też Kaufland Polska Markety 13,2 mln zł kary za błędne oznakowanie warzyw krajem pochodzenia.

Jak poinformował w poniedziałek Urząd, w trakcie postępowania Prezes UOKiK stwierdził, że spółka Kaufland Polska Markety wymagała od dostawców obniżenia ceny produktów rolnych i spożywczych już po ich sprzedaży, nieuczciwie wykorzystując swoją przewagę kontraktową. Spółka pobierała też od niektórych dostawców produktów rolnych i spożywczych dodatkowe rabaty, nieprzewidziane w umowie - podał Urząd.

Kara za te praktyki to 124 mln zł. Została obniżona ze względu na postawę spółki, która zaprzestała swoich praktyk jeszcze w trakcie naszych czynności wyjaśniających, a przed postawieniem przedsiębiorcy zarzutów - zaznaczył UOKiK.

Według Urzędu, spółka ustalała warunki współpracy z niektórymi z dostawców już po rozpoczęciu danego roku. Zdaniem UOKiK w takich sytuacjach, przy przedłużających się negocjacjach umowy na kolejny rok, dostawca nie wiedział, na jakich warunkach realizował dostawy w okresie od początku roku do dnia podpisania umowy.

UOKiK zauważył, że w nowym kontrakcie często wprowadzane były dodatkowe rabaty lub spółka podwyższała wysokość dotychczasowych, a dostawcy musieli zapłacić wyrównanie z tego tytułu. W praktyce oznaczało to wsteczne obniżenie już zapłaconej ceny sprzedaży produktów do sieci Kaufland za okres od początku roku do dnia podpisania nowej umowy.

Druga zakwestionowana przez UOKiK praktyka polegała na pobieraniu od niektórych dostawców produktów rolnych i spożywczych dodatkowych rabatów, które nie były przewidziane w umowie. Kontrahent sieci handlowej nie wiedział zatem, kiedy zażąda się od niego udzielenia tego rabatu, ani w jakiej będzie on wysokości - ocenił UOKiK.

Błędne oznakowanie warzyw

Urząd ustalił, że praktyka dotycząca negocjacji umowy po rozpoczęciu roku dotyczyła ponad 800 kontrahentów w latach 2018-2020, z czego 72 musiało zapłacić niekorzystne dla siebie wyrównanie na łączną kwotę blisko 37 mln zł. Z kolei nieuczciwe wsteczne rabaty zostały uzyskane od 176 dostawców na łączną kwotę ponad 30 mln zł.

Poszkodowane podmioty w dużej mierze były małymi i średnim przedsiębiorcami, a także gospodarstwami rolnymi i grupami producentów - zaznaczył Urząd.

"Zasady współpracy sieci handlowej z dostawcami, w tym warunki rabatowania, powinny być jasno określone i znane stronom przed podpisaniem umowy. Tymczasem kontrahenci spółki Kaufland Polska Markety nie mieli pewności, jakie otrzymają wynagrodzenie z tytułu dostaw i czy wynegocjowana wcześniej cena nie zostanie obniżona" - oświadczył Prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w informacji Urzędu.

UOKiK wymierzył też Kaufland Polska Markety 13,2 mln zł kary za błędne oznakowanie warzyw krajem pochodzenia. Kontrole Inspekcji Handlowej stwierdziły, że w sklepach sieci systematycznie dochodzi do sytuacji, w których na wywieszkach warzyw przekazywane są nieprawdziwe informacje na temat ich pochodzenia geograficznego.

Jak poinformował Urząd, przykładowo marchew w sklepie w Kaliszu miała pochodzić z Polski, jak wynikało z wywieszki, a na opakowaniu zbiorczym widniała Holandia; w placówce w Brzegu ziemniaki, zgodnie z wywieszką, miały być z Polski, a na opakowaniu zbiorczym – z Niemiec, itp.

"Prawo do informacji jest podstawowym prawem każdego konsumenta. Jednocześnie informacje o produktach muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumentów, a ponadto nie mogą w jakikolwiek sposób wprowadzać w błąd" - oświadczył prezes Chróstny.

"Dlatego wszcząłem w tej sprawie postępowanie i wydałem decyzję. Nakazałem zaniechanie wprowadzania konsumentów w błąd i zdecydowałem o nałożeniu kary finansowej na tę sieć handlową" - wyjaśnił Chróstny.

Decyzje nie są prawomocne, spółka może się od nich odwołać do sądu.

Biedronka na celowniku kontrolerów

W kwietniu tego roku karę za te same naruszenia otrzymała sieć Biedronka. Zdaniem UOKiK właściciel sieci Biedronka wprowadzał konsumentów w błąd. Sklepy podawały błędne informacje o kraju pochodzenia warzyw i owoców. S

- Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta - przekonuje, prezes UOKiK. - Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary - informował prezes Chróstny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(82)
Polak
7 miesięcy temu
Kupcy agd biorą w Kauflandzie pod stołem?..
To JA
rok temu
W Kauflandzie jest wyzysk dostawców i pracowniów. Marne pensje i wygórowane wymagania. Za tą karę i tak zapłacą pracownicy którzy znów otrzymają po 80 zł podwyżki na rękę.
Prawy
rok temu
Co jak co ale wole robic zakupy w kauflandzie niz w stonce gdzie notorycznie oszukiwali na cenach (inna cena na metce a inna orzy kasie)
Dość tego
rok temu
A co ze szczurami i i myszami w Kauflandzie Na stoiskach z mąka czy makaronem smród od mysich odchodów Panie z sanepidu biorą tylko reklamówki wypchane...... i już po kontroli.
Andzio11
rok temu
...a czy firma Kaufland wyrównała straty producentom? Bo przerwać proceder to chyba trochę mało?....
...
Następna strona