Wahnięcie w płacach i zatrudnieniu. Ekonomiści: rynek przesuwa się
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw spadło w maju o 3,8 proc. względem kwietnia. Ekonomiści banków ING i PKO BP dostrzegają schłodzenie rynku pracy, ale podtrzymują prognozę wzrostu płac blisko 6 proc. w całym roku.
W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny poinformował, że płace w sektorze przedsiębiorstw były w maju wyższe o 5,8 proc. niż rok wcześniej, ale niższe o 3,8 proc. niż w kwietniu. Zatrudnienie zmalało o 0,9 proc. rok do roku i o 0,1 proc. wobec kwietnia. Wynik płacowy okazał się niższy od prognozy ING na poziomie 6,2 proc. i od konsensusu ekonomistów wynoszącego 6 proc., ale wyższy niż w kwietniu, gdy dynamika sięgała 5,4 proc.
GUS: Płace i zatrudnienie w maju w dół
Ekonomiści dodali, że w przełożeniu na twarde dane oznacza to ubytek 9 tys. etatów w miesiąc, a także 56 tys. w rok, przy czym w samym przetwórstwie jest to 32 tys. Podkreślają, że głównym źródłem spadku zatrudnienia pozostają niekorzystne czynniki podażowe.
Dane wskazują na brak efektów drugiej rundy po szoku naftowym oraz słabnącą presję inflacyjną ze strony rynku pracy. Dane te są spójne z naszą prognozą, wskazującą na wzrost płac w przedsiębiorstwach na poziomie 6 proc. w całym 2026 r. oraz na niezmienny poziom stóp NBP w bieżącym roku - ocenili ekonomiści banku ING Michał Rubaszek i Mateusz Sutowicz.
Średnia krajowa to 9500 złotych? Skąd GUS bierze takie dane
Podobnie majowe dane ocenili analitycy PKO BP w komentarzu "na rynku pracy bez upału". "Dane potwierdzają stopniowe schłodzenie rynku pracy, bez sygnałów gwałtownego pogorszenia sytuacji dochodowej gospodarstw domowych. Dla Rady Polityki Pieniężnej to korzystny zestaw danych. Nominalna dynamika płac nie przyspiesza znacząco, zatrudnienie spada, ale bez wpływu na bezrobocie, a ryzyko wtórnych efektów inflacyjnych pozostaje ograniczone" - napisał Szymon Fabiański z Biura Analiz Makroekonomicznych PKO BP.
W maju najmocniej kurczyło się zatrudnienie w górnictwie, działalności profesjonalnej, energetyce i wspomnianym już przetwórstwie. Wzrost etatów pojawił się natomiast w dostawie wody i gospodarce odpadami, HoReCa oraz administrowaniu. "Rynek pracy przesuwa się więc w stronę usług, przy słabszym zapotrzebowaniu na pracę w przemyśle" - dodali analitycy PKO BP.
źródło: ekonomiczny.ing.pl/centrumanaliz.pkobp.pl