Notowania

świat
26.10.2016 21:42

Trump otworzył swój nowy hotel. "To najbardziej pożądana nieruchomość w Waszyngtonie"

Przy akompaniamencie głośnych protestów ulicznych kandydat Republikanów na prezydenta Donald Trump uroczyście otworzył w środę swój luksusowy hotel w pobliżu Białego Domu.

Podziel się
Dodaj komentarz
Donald Trump podczas ceremonii otwarcia hotelu w Waszyngtonie.

W przemówieniu na ceremonii przecięcia wstęgi Trump powiedział, że obiekt "z wyjątkiem 1600 Pennsylvania Avenue (adres adres Białego Domu - przyp. red.) jest najbardziej pożądaną nieruchomością w Waszyngtonie".

"Trump International Hotel" mieści się w dawnym, zabytkowym budynku poczty. Nowojorski miliarder pochwalił się, że jego inwestycja została zrealizowana przed terminem i kosztowała taniej niż to przewidywał kosztorys.

Trumpowi towarzyszyła na uroczystości żona Mlania oraz dzieci z poprzednich małżeństw: synowie: Donald junior i Eric oraz dwie córki: Ivanka i Tiffany. Szefowa kampanii Trumpa, Kellyanne Conway powiedziała, że otwarcie hotelu dowodzi, iż kandydat GOP jest "kimś, kto realizuje to, co zamierzył".

- Proszę Amerykanów, by marzyli ze mną śmiało i na dużą skalę. Zacznijmy nową erę pomyślności dla wszystkich - powiedział Trump na ceremonii. Mówił o swej inwestycji jako przykładzie skuteczności działania prywatnego sektora, w przeciwieństwie do rządu, który "psuje, czegokolwiek się dotknie".

Wspomniał tu o reformie ochrony zdrowia z inicjatywy prezydenta Baracka Obamy, coraz bardziej krytykowanej ostatnio w związku z wysoką podwyżką składek za ubezpieczenia zdrowotne.

Ceremonia w hotelu była zamkniętym wydarzeniem, na które wpuszczono tylko osoby zaproszone i wybrane media, głównie amerykańskie.

Na zewnątrz przez cały czas demonstrowali przeciwnicy Trumpa. Wznosili transparenty i szturmówki z napisami: "Nie dla Trumpa, nie dla Ku-Klux-Klanu", "Trump z bombami atomowymi to zagrożenie", "Nie dla rasizmu i islamofobii". Rysunki na bilbordach pokazywały kandydata GOP jako King Konga wdrapującego się na wieżowiec Empire State Building w Nowym Jorku. "Aresztować seksualnego maniaka" - brzmiało jedno z haseł.

Większość demonstrantów protestowała na znak solidarności z pracownikami kasyn i hoteli Trumpa w Las Vegas w stanie Nevada, którzy toczą z nim spór o prawa związkowe i warunki zatrudnienia. Tylko kilkoro zwolenników Trumpa manifestowało poparcie dla niego przed budynkiem hotelu. W Waszyngtonie przytłaczająca większość mieszkańców to sympatycy Hillary Clinton.

Tagi: świat, usa, hotele, wybory, kampania, prezydent, pap, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
26-10-2016

johnklossA ile własnych hoteli, zbudowanych za własne pieniądze zbudowała Hilaria??? No właśnie.....

26-10-2016

AntyidiotaAirbus oferował 6000 miejsc pracy w Polsce. Polacy kupią złom na dodatek będzie to zakład niepolski. Widać Alfonsem D'Amato sypnął niezłym … Czytaj całość

26-10-2016

PolacySZCZAMY NA TO i ...my.

Rozwiń komentarze (3)