Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Orban stawia się poza prawem. Niemiecka gazeta nawołuje do reakcji

112
Podziel się

Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" pisze w piątek, że wypowiadając Trybunałowi Sprawiedliwości posłuszeństwo prawne, premier Węgier Viktor Orban stawia się poza prawem. Gazeta wzywa UE do zdecydowanych działań przeciwko Węgrom i Polsce.

"Reakcja Viktora Orbana na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w sprawie relokacji uchodźców jest grzechem śmiertelnym"
"Reakcja Viktora Orbana na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w sprawie relokacji uchodźców jest grzechem śmiertelnym" (REUTERS)
bDAcnWeZ

"Istnieją grzechy i grzechy śmiertelne, występki i przestępstwa. Reakcja Viktora Orbana na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w sprawie relokacji uchodźców jest grzechem śmiertelnym, jest europejsko-prawnym przestępstwem" - pisze Heribert Prantl w komentarzu zatytułowanym "Ex lex".

"Orbanowskie Węgry wymówiły najwyższemu sądowi UE posłuszeństwo prawne, odmówiły mu wszelkiego szacunku, akceptacji i uznania. Orban zarzuca sądowi złamanie prawa. To nie jest zwyczajna obelga, bluźnierstwo i prawna zniewaga, to nie jest tylko złe zachowanie, to jest atak na fundament Europy. Węgry sabotują europejską rację stanu" - uważa niemiecki komentator.

"Prawo konstytuuje UE jako wspólnotę. Europa jest wspólnotą prawa, a Trybunał (Sprawiedliwości) UE jest powołany do stanowienia prawa. Kto ignoruje to sądownictwo i dopuszcza się tym samym samosądu, ten zrywa ze Wspólnotą, stawia się ex lex, poza prawem" - tłumaczy Prantl.

bDAcnWfb

Autor dodaje, że w tej sytuacji "czas pobłażliwości zgodnie z dewizą +mądrzejszy ustępuje+ musi dobiec końca". "Ustępliwość byłaby nie głupotą, lecz rezygnacją z samego siebie" - zaznacza.

"Nadszedł czas na ofensywną obronę europejskiej praworządności" - stwierdza komentator. Jego zdaniem, UE musi wdrożyć przeciwko Węgrom postępowanie zgodnie z art. 7 i, "po pierwsze, stwierdzić ciężkie i stałe naruszenie praworządności, a po drugie, pozbawić Węgry prawa głosu w Radzie Europejskiej".

Prantl zwraca uwagę, że potrzebna jest do tego jednomyślność wszystkich krajów UE i pisze, że w przypadku Węgier zostanie to zapewne "storpedowane" przez Polskę.

Zdaniem komentatora sojusz Polski i Węgier może zostać zneutralizowany poprzez "równoczesne i równoległe" wdrożenie postępowania przeciwko obu krajom.

bDAcnWfh
Zobacz także: Polska pod lupą UE

"W Polsce naruszenie trójpodziału władz jest jeszcze bardziej zaawansowane niż na Węgrzech" - uważa Prantl. Jak wyjaśnia, w żargonie prawniczym takie postępowanie nazywa się "opcją nuklearną". "To brzmi bardzo groźnie, niemal jak uderzenie atomowe, jest jednak pomyślane jako obrona jądra, europejskiego rdzenia" - tłumaczy autor.

Prantl zauważa, że niemieccy politycy w przeszłości też czasami ostro krytykowali decyzję najwyższego sądu (czyli TK). Przypomina reakcje na wyrok TK z lat 1994 i 1995 w sprawie wolności religii, w tym wypowiedź ówczesnego premiera Bawarii Edmunda Stoibera, że akceptuje wyrok dotyczący krzyży jedynie "formalnie, lecz nie merytorycznie".

bDAcnWfi

"To było mielenie językiem, lecz nie wypowiedzeniem posłuszeństwa prawnego" - zastrzega.

"Gra przeciwko demokracji i praworządności stała się poważna. UE musi poważnie zareagować" - pisze w konkluzji Heribert Prantl w "Sueddeutsche Zeitung".

**Węgry sprzeciwiają się pomysłowi UE. Chcą złamać prawo**

Orban zapowiedział w piątek prowadzenie przez jego kraj walki politycznej o zmianę unijnej decyzji dotyczącej obowiązkowej relokacji uchodźców. Dodał, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE w tej sprawie trzeba przyjąć do wiadomości.

- Dotąd prowadziliśmy walkę prawną. Teraz, zamiast prawnej, musimy prowadzić walkę polityczną i zmienić tę decyzję unijną oraz zmusić różne instytucje unijne do powiedzenia, że podjęta przez nie decyzja była zła, niemożliwa do zrealizowania, a państwa członkowskie nie mogą i nie chcą jej zrealizować - oświadczył Orban w porannej audycji w Radiu Kossuth.

bDAcnWfj

Premier zapowiedział, że Węgry nie zmienią swej polityki w sprawie imigracji. "Nigdy nie przyłożę ręki do tego, by Węgry stały się państwem imigracyjnym" - zadeklarował.

Zaznaczył jednak, że należy przyjąć do wiadomości orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, który oddalił w środę skargi Słowacji i Węgier na decyzję o obowiązkowej relokacji uchodźców przebywających w Grecji i we Włoszech.

"Musimy przyjąć orzeczenie do wiadomości, nie możemy bowiem naruszać fundamentów UE - a przestrzeganie prawa stanowi fundament Unii - ale jednocześnie orzeczenie to nie jest dla nas powodem do zmiany polityki odrzucania migrantów" - powiedział Orban.

Z Berlina Jacek Lepiarz

bDAcnWfk
bDAcnWfC
Źródło:
KOMENTARZE
(112)
wert
3 lata temu
Brawo Orban z nimi trzeba ostro
delphi
3 lata temu
TRYBUNAL NIE STANOWI PRAWA!!!! on je EGZEKWUJE!!!!! PRAWO STANOWI PARLAMENT!!!!!!!!!! Co za manipulacje!!!! PS. Prosze moderacje o puszczenie tego komentarza. Dlaczego mi je blokujecie??
Wolny_człowie...
3 lata temu
UE się zagalopowała. Nigdy ale to przenigdy prawo UE (w mojej opinii w obecnej formie to przypomina komunizm...) nie może być ponad prawem suwerennego kraju. Można próbować na stopie dyplomatycznej negocjować zmianę niektórych praw i dostosowanie się do "standardów" UE danego kraju ale nigdy na siłę i nigdy groźbami bo to zaczyna przypominać zabór pod rządami Niemiec i Francji a nie wspólnotę.
bDAcnWfD
KAROL
3 lata temu
Jak Merkel otworzyła granice Schengen,to pierwsza postawiła się ponad PRAWEM UE i 1.go złamała!Jej WOLNO a Orbanowi i innym NIE,bo Niemcy tak mówią ?Następna okupacja się zbliża ?
Jacek
3 lata temu
Dyktatura Lewacka a tak faktyczna IV Rzeszy pod aspiracjami Niemiec ... burzy ład w Europie , a pionki w sadzie najwyższym EU na łańcuchu poprawnosci politycznej niemieci francji.... jedzie po bandzie...
...
Następna strona