WAŻNE
TERAZ

Korki strzelą na Kremlu? Faworyt w Bułgarii patrzy na Wschód

Dramat - tak dane GUS komentują eksperci. Niższy PKB to cios w plany rządu

Gdy podczas podsumowania roku rządów premier Beata Szydło zapowiadała, że Polska będzie w awangardzie najszybciej rozwijających się państw, GUS podał dane o PKB. Okazało się, że polska gospodarka gwałtowanie zahamowała do 2,5 proc.

Obraz
Źródło zdjęć: © Bartosz KRUPA/EAST NEWS
Damian Słomski

To najgorszy wynik od trzech lat, co stawia rząd w trudnym położeniu. W przyszłym roku może zabraknąć w budżecie miliardów złotych na realizację kosztownych obietnic.

Specjalna konferencja prasowa premier, podsumowująca osiągnięcia rządu z ostatnich 12 miesięcy, została zatytułowana "Dobry Rok". Beata Szydło podkreśliła przede wszystkim fakt realizacji sztandarowej obietnicy - programu 500+. Wymieniała też wprowadzenie darmowych leków dla seniorów, a także podwyższenie stawki godzinowej i minimalnej emerytury.

Konkretniejszego podsumowania tego, co działo się w polskiej gospodarce w ostatnich miesiącach, dokonał Główny Urząd Statystyczny. Obraz rysowany przez szefową rządu nie wygląda już tak różowo, bo polskie PKB w trzecim kwartale tego roku urosło o zaledwie 2,5 proc. To oznacza bardzo mocne wyhamowanie z 3,1 proc. w drugim kwartale. Co więcej, tak słabych statystyk nie miała Polska od 2013 roku.

Co ze wspomnianą w przemówieniu Szydło awangardą najszybciej rozwijających się państw. Okazuje się, że według najnowszych danych prężniejsze są kraje takie jak: Słowenia, Czarnogóra, Chorwacja, Słowacja, Rumunia, a nawet pogrążona niedawno w kryzysie Hiszpania, gdzie bezrobocie sięga 20 proc.

Wzrost gospodarczy w wybranych krajach świata
kraj wzrost PKB kraj wzrost PKB kraj wzrost PKB
Chiny 6,7% Hiszpania 3,2% Serbia 2,5%
Rumunia 4,4% *Turcja * 3,1% Wielka Brytania 2,4%
Kuba 4,3% Słowacja 3% Węgry 2,0%
Irlandia 4,1% Chorwacja 2,8% Czechy 1,9%
*Bułgaria * 3,5% Czarnogóra 2,7% strefa euro 1,6%
*Szwecja * 3,4% Słowenia 2,7% Niemcy 1,5%
Izrael 3,2% Polska 2,5% USA 1,5%
źródło: tradingeconomics.com

Chociaż pogorszenia statystyk oczekiwali analitycy, to jednak wyhamowanie wzrostu PKB do 2,5 proc. mało kto brał pod uwagę. Średnia prognoz zakładała wynik na poziomie 2,9 proc.

- Wzrost na poziomie 2,5 proc. to w obecnych okolicznościach dramat - komentuje Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. - Nie znamy na razie jego struktury, ale można się domyślać, że za spowolnienie odpowiedzialny jest spadek inwestycji, a konsumpcja nie przyspieszyła na tyle, aby zamortyzować ten negatywny wstrząs.

- Przed rokiem szacowaliśmy, że program 500+ będzie miał negatywne konsekwencje długoterminowe, ale przyspieszy wzrost choć na pewien czas za sprawą wzrostu konsumpcji. Wzrost konsumpcji jednak okazał się ograniczony, pomimo pokaźnego wzrostu dochodów, a załamanie inwestycji, w dużej mierze wynikające z opóźnień w wykorzystywaniu środków unijnych, okazało się silniejsze od oczekiwań. Niestety spowolnienie w Polsce następuje wobec przyzwoitej sytuacji makroekonomicznej w Europie Zachodniej, co naturalnie oznacza, że każdy globalny wstrząs może skończyć się dla polskiej gospodarki bardzo źle - ostrzega Kwiecień.

Dane powinny dać do myślenia rządowi, który wciąż zakłada, że w tym roku PKB urośnie o 3,4 proc. Kilka dni temu potwierdzi te prognozy sam wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że nie ma powodu, aby wynik mógł być gorszy.

Innego zdania jest Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. Główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan wskazuje, że wchodzimy na ścieżkę wolniejszego wzrostu gospodarczego. - Na poprawę wyników polskiej gospodarki w czwartym kwartale tego roku nie ma co liczyć, bo nie widać przesłanek do poprawy sytuacji w obszarze inwestycji przedsiębiorstw i inwestycji publicznych. A globalna sytuacja polityczna i gospodarcza może negatywnie wpłynąć na wyniki w naszym handlu zagranicznym - tłumaczy.

Wzrost gospodarczy Polski na przestrzeni ostatnich 10 lat

Ekspertka Lewiatana radzi, aby rząd i politycy rozważyli zmianę planów i ograniczyli realizację pomysłów, które w 2017 roku będą obciążać budżet państwa i budżety samorządowe (chociażby reforma edukacji) kolejnymi wydatkami.

Już i tak przychody budżetowe nie doganiają szybko rosnących wydatków. W projekcie budżetu na przyszły rok zapisano rekordowy deficyt - dziura budżetowa ma sięgnąć 59,3 mld zł. Przypomnijmy, że słynna "dziura Bauca" z 2001 roku sięgała 32,4 mld zł. Deficyt samego tylko 2017 roku będzie bliski dziurze budżetowej całych lat 90. ubiegłego wieku.

Z projektu budżetu wynika m.in., że lekką ręką wydanych będzie 35-37 mld zł w ramach programów prorodzinnych i społecznych rządu, w tym na 500+, którego roczny koszt szacowany jest na ponad 22 mld zł.

- Rząd nie zakłada żadnego bufora bezpieczeństwa na pogorszenie się koniunktury w Polsce, mimo niepewnej sytuacji w światowej gospodarce i wielu zagrożeń - wskazuje Andrzej Rzońca, ekspert FOR i były członek Rady Polityki Pieniężnej. I to chyba największy zarzut, którego konsekwencje możemy odczuwać przez najbliższe lata.

- W przyszłym roku dług publiczny wzrośnie do 55 proc. PKB. Wystarczy niewiele do granicy 60 proc. progu, który określa Konstytucja RP, a wtedy rząd nie będzie miał wyboru, będzie musiał ciąć wydatki i zamiast programu 500+ będziemy mieli 2000 minus - twierdzi Rzońca. Więcej na temat roku rządów PiS w ocenie FOR można przeczytać TUTAJ.

Zagrożeń dla rozwoju polskiej gospodarki jest bardzo dużo. Wiele z naszego otoczenia. Mowa m.in. o systematycznie obniżanych prognozach wzrostu gospodarczego całej Unii Europejskiej, dalszym hamowaniu Chin, Brexicie. Do tego ostatnio doszedł wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA.

Na znaczeniu zyskują zapowiedzi rządu w kwestii uszczelniania poboru podatków. Może to bilansować ubytki w innych elementach. - Wszystkie działania uszczelniające pobór podatków, zaplanowane przez rząd, mają w 2017 roku dać 10,5 mld zł - mówił przed miesiącem Morawiecki, prezentując projekt budżetu.

Wybrane dla Ciebie
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było