Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Tomasz Sąsiada
|

Obniżenie podatków? Beata Szydło sprytnie z tego wybrnęła

150
Podziel się:

Reformy rządu to pasmo niekończących się sukcesów, a tam, gdzie są jakieś uchybienia, wszystko zostanie wyprostowane - to główny przekaz wywiadu, którego w poniedziałek udzieliła Beata Szydło. Polska premier była tak zajęta wyliczaniem swoich osiągnięć, że zapomniała odpowiedzieć na pytanie o obniżkę podatków.

Beata Szydło sprytnie obeszła niewygodne pytanie.
Beata Szydło sprytnie obeszła niewygodne pytanie. (EAST NEWS)

Czy awans Polski do grona 25 państw mających rynki rozwinięte to nie jest dobry moment, aby porozmawiać o obniżce podatków? - zapytał polską premier dziennikarz TVP. Najwyraźniej nie, bo choć pytanie padło w sumie trzy razy, w tym raz z ust samej premier, to odpowiedzi się nie doczekaliśmy.

Okazją do wizyty Beaty Szydło w TVP były zaczynające właśnie działać reformy: emerytalna, służby zdrowia i ustawa dezubekizacyjna. Szefowa polskiego rządu dużo mówiła o dotychczasowych sukcesach. Przede wszystkim o przywracaniu sprawiedliwości i o tym, że mimo zwiększenia wydatków socjalnych budżet Polski jest w bardzo dobrej kondycji.

Zapewniała, że są pieniądze na wcześniejsze emerytury - rząd zabezpieczył na ten cel 10 mld złotych. Chwaliła się też wprowadzeniem minimalnej emerytury w wysokości 1000 złotych. Mówiła też o nabierającym rozpędu programie Mieszkanie+. - O tym, że został on zrealizowany, będzie można mówić, gdy wszystkie rodziny, które tego potrzebują, będą miały dach nad głową - mówiła premier.

Więcej problemu było z pytaniem o obniżkę podatków, na które Beata Szydło odpowiedziała, że na razie rząd zamierza wprowadzić zmiany, które uszczelnią podatek CIT i zwiększą wpływy do budżetu. Dodała też, że szykuje się podniesienie kwoty wolnej od podatku i ulgi dla artystów. I mimo że później pytanie padło jeszcze dwukrotnie - raz z ust dziennikarza, a raz z ust premier, to pozostało bez jasnej odpowiedzi.

Zobacz także: Zobacz też: Jurgiel nie straci stanowiska

Tymczasem w kontekście obniżek podatku trzeba przede wszystkim pamiętać o podatku VAT. Ten został podniesiony z 22 do 23 proc. jeszcze przez rząd Donalda Tuska. Miało to być rozwiązanie tylko tymczasowe - po to, żeby podreperować budżet. PiS obiecywało tę podwyżkę cofnąć. Na razie jednak się z tym nie spieszy.

Trochę światła na cały problem rzucił przed wakacjami szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Stwierdził on, że o obniżce będzie można mówić dopiero wtedy, gdy sukcesem okaże się "proces uszczelniania podatków".

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(150)
Xenia
4 lata temu
Nie sprytnie i nie wybrnęła ale po prostu nie odpowiedziała na pytanie.
Średniak
5 lata temu
Najbardziej poszkodowani są emeryci którzy wycharowali sobie jak woły robocze średnie emerytury! To na nich wszystkie ekipy jeżdżą jak na łysej kobyle zaniżając im emerytury do tych najuboższych . To nie byli oszuści ani cwaniacy a oni najwięcej tracą . Teraz trzeba czekać by i im coś kapnęło do kampanii przedwyborczej bo i tą grupę można stracić gdy inni są najmniej poszkodowani .
Tomasz
5 lata temu
Dlaczego posłowie mają kwotę wolna od podatku 30.000 zł ?
no ja
5 lata temu
i takiej odpowiedzi oczekiwałem.Nie da się nareperować wszystkiego w 2 lata jak zaniedbań było przez co najmniej 25 lat .W tej chwili tak radykalne zmiany byłyby ryzykowne.I choć oczywiście na krótką metę jako przedsiębiorca byłby oczywiście ZA .Rozsądek podpowiada "spokojnie , aby w dobrym kierunku".SZkoda że zmiany w takim kierunku nie nastąpiły wcześniej byłby mniej bolesne , "ale jest światełko w tunelu "Pozdrawiam WSZYSTKICH i życzę powodzenia.Polityka mnie nie interesuje, ale za lepszą gospodarką jestem zawsze na "TAK"bez względu kto będzie rządził.Wiec wszelkim bojówkom PO/PIS "dziękuję" za głupie komentarze.
Analityk
5 lata temu
Okazuje się, że niekompetencja idzie w parze z groteską.
...
Następna strona