PSL chce, by rodzice pracowali krócej. "To rozwiązanie dla biur, nie dla przemysłu"

7-godzinnego dnia pracy dla rodziców chce PSL w ramach projektu "godzina dla rodziny". Prezes Indykpolu twierdzi, że taka zmiana "rozłoży produkcję".

Poseł Mieczysław Kasprzak, który podpisał się pod projektem twierdzi, że skoro funkcjonuje skrócony okres pracy dla matek dzieci do 3. roku życia, to zakłady pracy poradzą sobie również w przypadku rodziców starszych dzieci.
Źródło zdjęć: © MICHAL DYJUK/REPORTER
Patryk Skrzat

Ludowcy przedstawili swój program "Godzina dla rodziny" w minionym tygodniu, Sejm ma się nim zająć w pierwszym tygodniu grudnia. Tymczasem biznes już ostrzega przed konsekwencjami takiej zmiany - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Na czym ma ona polegać? Pracujący rodzice dzieci poniżej 15. roku życia mieliby przychodzić do pracy na 7, a nie na 8 godzin. Nieprzepracowana godzina byłaby normalnie opłacana. W przypadku dwojga pracujących rodziców, z krótszego dnia pracy mogłaby korzystać tylko jedna osoba.

Złotówka za złotówkę przy 500 plus? Wiceminister rozwiewa marzenia niektórych rodzin

- Do tworzenia dobrego prawa zawsze potrzebny jest czas, dużo pracy i zaangażowanie wszystkich zainteresowanych stron. Bez tego narażamy się na ryzyko zmniejszenia konkurencyjności Polski - stwierdził w rozmowie z "PB" Zygmunt Łopalewski, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w Whirpool Company Polska.

Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu, stwierdził z kolei, że zmiana "rozłoży produkcję". - Jeśli od linii produkcyjnej odejdzie dwóch z siedmiu specjalistów, to linia musi być zatrzymana. Takie rozwiązanie może sprawdzi się w sklepie czy biurze, ale nie w fabryce - mówi.

Poseł Mieczysław Kasprzak, który podpisał się pod projektem twierdzi, że skoro funkcjonuje skrócony okres pracy dla matek dzieci do 3. roku życia, to zakłady pracy poradzą sobie również w przypadku rodziców starszych dzieci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie