Uszczelnienie zakazu handlu w niedzielę. "Solidarność" chce 29-godzinnej doby

Doba pracownicza miałaby trwać od północy z soboty na niedzielę do 5 rano w poniedziałek, czyli 29 godzin.

W dni objęte zakazem w galeriach handlowych czynne są tylko lokale gastronomiczne i usługowe.
Źródło zdjęć: © PAP/Grzegorz Michałowski
Jacek Bereźnicki

Wydłużenia niedzielnej doby pracowniczej do 5 rano w poniedziałek domaga się "Solidarność". Chcą w ten sposób uniemożliwić sieciom handlowym obchodzenie przepisów.

Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", zdominowany przez "Solidarność" Komitet Inicjatywy Ustawodawczej chce wprowadzenia definicji doby pracowniczej obejmującej weekend. W czwartek ma złożyć propozycję zmian w przepisach w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Doba pracownicza miałaby trwać od północy z soboty na niedzielę do 5 rano w poniedziałek, czyli 29 godzin. Taka konstrukcja ma przeciwdziałać tworzeniu przez sieci handlowe dodatkowej zmiany już od północy z niedzieli na poniedziałek.

Wideo: zakaz handlu w niedzielę. W galeriach pustki

Na nowe godziny pracy w związku z zakazem handlu zdecydował się między innymi Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka, czym sprowokował związkowców z "Solidarności" do złożenia w tej sprawie donosu do Państwowej Inspekcji Pracy.

Definicja doby pracowniczej była w pierwotnym projekcie ustawy przygotowanej przez "Solidarność", ale została usunięta w toku prac parlamentarnych. Pierwotny projekt zakładał też wprowadzenie zakazu handlu w każdą niedzielę, ale rząd postanowił handel ograniczać stopniowo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie