"Wiceprezydent" Ukrainy podał się do dymisji. Obok wojny trwa inny konflikt

Śledztwo ws. afery korupcyjnej w Ukrainie objęło Andrija Jermaka, szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W rezultacie Jermak podał się do dymisji, choć na razie nie ma informacji o postawieniu mu zarzutów. - Służby pokazują prezydentowi, że potrafią uderzyć nawet w jego najbliższe otoczenie - mówi money.pl dr Marcin Jędrysiak z OSW.

Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta UkrainyAndrij Jermak, były już szef kancelarii prezydenta Ukrainy
Źródło zdjęć: © East News | SERGEI CHUZAVKOV
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Służby antykorupcyjne NABU i SAP przeszukały w piątek rano dom Andrija Jermaka, który jeszcze wtedy był szefem kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Uchodził on za jego prawą rękę, określany był w Kijowie nawet jako "wiceprezydent". W marcu tego roku stripes.com, amerykański portal o tematyce wojskowej, pisał, że "Zełenski jest twarzą rządu, ale to szef jego biura pociąga za sznurki, konsoliduje władzę i eliminuje rywali". Porównał działania Jermaka do ośmiornicy rozciągającej macki nad służbami specjalnymi czy organami ścigania.

W piątek po południu Wołodymyr Zełenski poinformował, że szef jego kancelarii podał się do dymisji. - Szef kancelarii Andrij Jermak złożył rezygnację. Jestem wdzięczny Andrijowi za to, że zawsze przedstawiał ukraińskie stanowisko w negocjacjach (na temat planu pokojowego - przyp. red.) dokładnie takie, jakie powinno być. Zawsze było to stanowisko patriotyczne. Chcę jednak, żeby nie było plotek i spekulacji. Jeśli chodzi o nowego szefa kancelarii, jutro przeprowadzę konsultacje z tymi, którzy mogą kierować tą instytucją - powiedział Zełenski.

Afera korupcyjna i przeszukanie domu Andrija Jermaka

Jermak potwierdził rano, że agenci weszli do jego posiadłości. "Dziś NABU i SAPO rzeczywiście prowadzą czynności procesowe w moim domu. Śledczy nie napotykają żadnych przeszkód. Dostali pełny dostęp do mieszkania, moi prawnicy są na miejscu i współpracują z funkcjonariuszami organów ścigania" - napisał w serwisie Telegram Jermak. NABU to Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy, a SAPO to Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna, jednostka działająca w ramach Prokuratury Generalnej Ukrainy.

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

Przeszukanie mieszkania Jermaka jest częścią operacji "Midas", w której agenci ujawnili mechanizm wyprowadzania środków ze spółki Enerhoatom. Grupa przestępcza miała uzyskiwać korzyści w wysokości 10-15 proc. wartości kontraktów. Zdaniem śledczych ze spółki wyprowadzono w ten sposób ok. 100 mln dol.

Uderzenie w Jermaka jest zaskakujące. Można to odczytywać w ten sposób, że służby antykorupcyjne pokazują prezydentowi, iż NABU potrafi uderzyć nawet w najbliższe otoczenie Zełenskiego. Zaznaczmy, że na razie nie ma informacji o postawieniu mu zarzutów - mówi money.pl dr Marcin Jędrysiak, analityk ds. Ukrainy Ośrodka Studiów Wschodnich.

- Mówi się, że jest nagrany, ale występuje w kontekście zakłócenia działań służb antykorupcyjnych - dodaje ekspert. Ukraińskie media donoszą, powołując się na ustalenia śledczych, że Jermak jest w nagraniach tajemniczym "Ali Babą", który poleca służbom ściganie detektywów NABU i prokuratorów ds. walki z korupcją. Kijów chciał latem ograniczyć kompetencje służb antykorupcyjnych, ale po protestach mieszkańców i reakcji Zachodu władze odstąpiły od tego pomysłu.

O ile zdaniem Jędrysiaka afera będzie mocniej rzutowała na relację Ukrainy z USA oraz Zachodem w kontekście prac nad planem pokojowym, to zdaniem eksperta sami Ukraińcy nie muszą przestać popierać Zełenskiego. - Ukraina traci wiarygodność jako partner. Trudniej jej będzie uzyskiwać pomoc finansową. Jeśli taka będzie, to bardziej warunkowa ze strony USA i Europy. Do tego dochodzi odbiór społeczny - większość uważa, że rację ma NABU, a nie biuro prezydenta. Trzeba pamiętać jednak, że tam jest specyficzne dwójmyślenie: kim innym jest Zełenski w polityce krajowej, kim innym w sprawach za granicą - podkreśla ekspert.

Ekspert: afera sprzyja przeciwnikom Ukrainy ws. zamrożonych środków

W ocenie Zbigniewa Parafianowicza, dziennikarza i eksperta do spraw polityki ukraińskiej, tamtejsze służby antykorupcyjne walczą o przetrwanie po tym, jak latem tego roku władze chciały ograniczyć ich niezależność, a po protestach wycofały się z tego. - Stąd nagłośnienie afery korupcyjnej w otoczeniu głowy państwa i wybuch afery teraz. Jest zerowe prawdopodobieństwo, że Jermak nie wiedział o procederze - mówi money.pl Zbigniew Parafianowicz.

Afera korupcyjna nie pomaga w dyskusji wokół finansowego wsparcia dla Ukrainy. Zachód analizuje: po co mamy dawać pieniądze, skoro jakaś ich część zostanie rozkradziona? To osłabia Zełenskiego i Jermaka, nie pomaga też w dyskusji o przekazaniu Ukrainie zamrożonych aktywów Rosji przez Europę. Mamy protest Belgii, której rząd podkreśla, że przekazanie środków z izby Euroclear (to w tej instytucji finansowej, mającej siedzibę w Brukseli, zdeponowana jest większość rosyjskich aktywów zamrożonych przez UE - przyp. red.) zagrozi pozwami ze strony Rosji. Są też oczywiście inne powody, ale korupcja w Ukrainie będzie sprzyjała przeciwnikom przekazania tych pieniędzy, zarówno ze strony USA, jak i Europy - mówi Parafianowicz.

Jego zdaniem pieniądze, które zostaną przeznaczone na odbudowę Ukrainy, powinny być w tej sytuacji "znaczone". - Da się pilnować obieg pieniądza na odbudowę. Ale już w samej Ukrainie jest spór, czy mają zarobić podmioty zagraniczne, czy oligarchowie, którzy kontrolują państwo i są skupieni wokół Jermaka - podkreśla Parafianowicz. - Odbudowa Ukrainy będzie bardzo łakomym kąskiem dla zachodnich graczy i oligarchiatu. Żeby pieniądze nie znikały, pieniądze muszą być znaczone, podobnie jak przy współpracy Ukrainy z MFW - ocenia.

Korupcja w Enerhoatomie

Głównym podejrzanym o organizację procederu wyprowadzania środków z Enerhoatomu jest Timur Mindycz, oligarcha medialny i bliski zaufany Wołodymyra Zełenskiego. Uciekł z kraju kilka godzin przed przeszukaniem jego domu, wjeżdżając do Polski w kontrowersyjnych okolicznościach. Na wniosek Zełenskiego zdymisjonowani zostali minister sprawiedliwości i b. minister energetyki Herman Hałuszczenko oraz obecna minister energetyki Switłana Hrynczuk. Były wicepremier Ołeksij Czernyszow decyzją sądu antykorupcyjnego trafił do aresztu na 60 dni. To najwyższy rangą urzędnik państwa aresztowany w związku z aferą.

Służby antykorupcyjne podejrzewają, że Andrij Jermak miał otrzymać luksusową nieruchomość w okolicach Kijowa ze środków pochodzących z korupcji w Enerhoatomie. Jermak zaprzecza tym zarzutom. Od początku podkreśla, że współpracuje z organami śledczymi. Przeszukanie jego domu może być jednym z kluczowych elementów dochodzenia, które trwa już ponad 15 miesięcy i jest pierwszym tak dotkliwym dla władzy śledztwem w czasie pełnoskalowej wojny z Rosją.

Poseł partii prezydenckiej Sługa Narodu przyznał anonimowo w "Kyiv Independent", że "wszystko wygląda źle w oczach naszych europejskich partnerów". - Wygląda na to, że prezydent chroni swoich przyjaciół. Zamiast wyprzedzić sytuację i zdystansować się, mianował go (Jermaka - przyp. red.) szefem zespołu negocjacyjnego - powiedział. W jego ocenie nawet rezygnacja Jermaka "może doprowadzić do upadku całej struktury władzy, skoro wszystkim rządzi szef kancelarii prezydenta".

- Z punktu widzenia władz i osób zaangażowanych w aferę to porażka, uderzenie w tworzony przez kilka lat prezydentury Zełenskiego system powiązań biznesowych. On dotyka bliskich zaufanych Zełenskiego i wielu urzędników, ta afera pewnie rozleje się na inne osoby. Odcinając Zełenskiego od jego ludzi, jego kadry miałyby problem. Z punktu widzenia służb antykorupcyjnych ujawnienie afery pokazuje jednak, że walka z korupcją odnosi sukcesy. Przyzwyczajamy się do tego, że można postawić zarzuty osobom na wyższych stanowiskach - komentuje dr Marcin Jędrysiak.

Bartłomiej Chudy, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Te opony znali wszyscy w Polsce. Teraz zakład upada. "To jest drugi dom"
Te opony znali wszyscy w Polsce. Teraz zakład upada. "To jest drugi dom"
Sprawdzili, gdzie są rozdane uczniom laptopy. "Wyrzuciliśmy miliard w błoto"
Sprawdzili, gdzie są rozdane uczniom laptopy. "Wyrzuciliśmy miliard w błoto"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.11.2025
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.11.2025
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.1.2026
ING ma problem z płatnościami. Klienci widzą podwójne transakcje
ING ma problem z płatnościami. Klienci widzą podwójne transakcje
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.1.2026
"Zaproponowałem wprost". Tusk ze specjalną prośbą do Nawrockiego ws. G20
"Zaproponowałem wprost". Tusk ze specjalną prośbą do Nawrockiego ws. G20
"Wzmożone kontrole".Taka żywność do Polski nie wjedzie
"Wzmożone kontrole".Taka żywność do Polski nie wjedzie
30 GW mocy i eksport prądu. Premier ogłasza rekord
30 GW mocy i eksport prądu. Premier ogłasza rekord
Tusk ujawnia plan Polski ws. umowy z Mercosur. "Nie ulegniemy naciskom"
Tusk ujawnia plan Polski ws. umowy z Mercosur. "Nie ulegniemy naciskom"
Bruksela dokręca śrubę Moskwie. Nowy limit cen ropy
Bruksela dokręca śrubę Moskwie. Nowy limit cen ropy