Janusz Palikot ukarany. Wielka kara za "wprowadzanie w błąd"

Prezes UOKiK wydał decyzję, w której nałożył karę na Janusza Palikota – 950 tys. zł oraz zarządzane przez niego Polskie Destylarnie - 239 tys. zł. Sprawa dotyczy wprowadzania konsumentów w błąd w kampanii pożyczkowej "Skarbiec Palikota" - podaje UOKiK.

Janusz PalikotUOKiK nałożył karę na Janusza Palikota
Źródło zdjęć: © AKPA | Mieszko Piętka
oprac.  PBE

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił spółce Polskie Destylarnie sześć zarzutów naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. UOKiK uznał, że Janusz Palikot jako członek zarządu spółki "przyczynił się do naruszenia prawa".

Wątpliwości dotyczyły kampanii pożyczkowej "Skarbiec Palikota", w ramach której konsumenci mogli wpłacać pieniądze tytułem udzielenia spółce pożyczki na dalszy jej rozwój. Działania promocyjne były prowadzone głównie w mediach społecznościowych Janusza Palikota – członka zarządu spółki, który osobiście zachęcał do zaangażowania się w inwestycje, organizując m.in. webinary dla potencjalnych inwestorów. Spółka już po sześciu tygodniach zaprzestała spłacać odsetki od udzielonych przez konsumentów pożyczek oraz zakończyła kampanię pożyczkową - ocenił UOKiK.

"Nieprawdziwe informacje"

"Aby uwiarygodnić swoją sytuację i zachęcić do wpłat, Polskie Destylarnie na stronie internetowej podawały nieprawdziwe informacje o skali swojej działalności. Firma chwaliła się, że jest 'czołowym polskim producentem alkoholu etylowego', a jej odbiorcami są podmioty z branży farmaceutycznej, koncerny paliwowe, chemiczne oraz kosmetyczne. Twierdzenia te były nieprawdziwe" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez UOKiK.

Ponadto "wprowadzające w błąd informacje dotyczyły również potencjalnych zysków z inwestycji". Reklamy spółki przekonywały, że "na wzroście wartości spółek Janusza skorzystasz również Ty - nawet 50% zysku, jaki Skarbiec Palikota wygeneruje po piątym roku działalności trafi w ręce uczestników projektu". Dodawano też, że "Skarbiec Palikota będzie skupiał alkoholowe biznesy Janusza Palikota".

UOKiK zwrócił uwagę, że jedynym pożyczkobiorcą w ramach "Skarbca Palikota" były Polskie Destylarnie. Mimo to spółka ta sugerowała, że konsumenci będą mogli partycypować w zysku szerszego grona firm. "Chwaliła się także większym asortymentem alkoholi, niż faktycznie produkowała oraz wyróżnieniami i medalami, które zostały przyznane innym podmiotom" - dodano w komunikacie.

Podkreślono też, że Palikot miał podawać nieprawdziwe informacje w związku z finansami. Biznesmen informował, że w 2022 r. obrót Polskich Destylarni wyniósł 56 mln zł, a rok później zakładano 140 mln zł. Tymczasem, jak ustalił UOKiK, obrót Polskich Destylarni wyniósł 0 zł w 2022 r.

Nieistniejący crowdfunding pożyczkowy

Polskie Destylarnie, reklamując kampanię pożyczkową "Skarbiec Palikota" opisywały ją jako "finansowanie społecznościowe" oraz "crowdfunding pożyczkowy". Podkreślano, że Palikot osiągał sukcesy w gromadzeniu kapitału dzięki zbiórkom społecznościowym. Dodawano, że Palikot to "mistrz finansowanie społecznościowego", który miał uzbierać w ten sposób ponad 140 mln zł.

"W rzeczywistości firma wprowadzała w błąd, ponieważ do zbiórki pieniędzy w ramach 'Skarbca Palikota' nie miała zastosowania tzw. ustawa crowdfundingowa. Taka informacja nie występowała jednak w żadnym materiale reklamowym" - uważa UOKiK.

Dlatego konsumenci, zawierając umowy pożyczki w ramach kampanii "Skarbiec Palikota", nie brali udziału w crowdfundingu. W efekcie konsument, w związku z powierzeniem spółce pieniędzy, nie był objęty ustawową ochroną.

Zgodnie z przepisami, zbiórka crowdfundingowa jest nadzorowana przez KNF. Taka działalność podlega wymogom przewidzianym dla tradycyjnych instytucji rynku kapitałowego. Organizator musi mieć m.in. własny kapitał i zapewnić odpowiedni standard ochrony środków inwestorów. Pożyczka po ustalonym czasie jest oddawana konsumentowi z odsetkami.

UOKiK zarzucił też Palikotowi, że pieniądze pozyskane od konsumentów wydawano na pokrycie długów czy nie informowano potencjalnych klientów o ryzykach - eksponowano jedynie korzyści z inwestycji. Ponadto organizowano też fikcyjny konkurs na nazwę dla produktów alkoholowych Polskich Destylarni. Zwycięzcy mieli wyjechać na wycieczkę do Nowego Jorku czy Paryża, oferowano także pobyt w posiadłości Janusza Palikota i luksusowy samochód Rolls-Royce Ghost. Zwycięzcy konkursu nie zostali jednak wyłonieni, więc nagród nie przyznano.

Polskie Destylarnie muszą poinformować inwestorów o wydanej przez prezesa UOKiK decyzji. Komunikat ma pojawić się także na kontach Janusza Palikota w serwisie Facebook i Instagram.

Decyzja nie jest prawomocna i zarówno spółka, jak i jej menadżer, mogą odwołać się od niej do sądu.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych