Według Macieja Bando obecne potrzeby gospodarki i konsumentów, w tym energetyki, w kontekście zapotrzebowania na gaz, będą w pełni zabezpieczone dzięki uruchomieniu w 2028 r. drugiego terminala LNG, czyli jednostki FSRU w Gdańsku.
Jednoczenie jego zdaniem obecnie nie ma zapotrzebowania na dodatkowe wolumeny gazu, stąd brak uzasadnienia dla projektowania kolejnego terminala FSRU.
Pełnomocnik rządu uważa ponadto, że Baltic Pipe, terminal w Świnoujściu i FSRU w Gdańsku w pełni pokryją nasze zapotrzebowanie na gaz, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne państwa.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Prokurator w Orlenie. Dlaczego wciąż nie udało się przesłuchać Daniela Obajtka?
Wraca temat gazociągu do Ukrainy
Maciej Bando jest także za powrotem do pomysłu budowy nowego gazociągu do Ukrainy po zakończeniu wojny.
- W miarę postępowania integracji Ukrainy z UE ta wymiana będzie intensywniejsza, więc interkonektory o większych zdolnościach mogą powstać, ale teraz jest to pieśń przyszłości — wskazuje.
Przypomnijmy, w maju 2023 roku Orlen podał, że powraca do planów budowy gazociągu gazociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk, który by połączył porty w Gdańsku i Odessie, w taki sposób zwiększając niezależność energetyczną od Rosji.
- Realizacja tego projektu jest jednym z priorytetów Orlenu. Jednak ze względu na trwającą wojnę, wszystkie plany nie są upubliczniane – poinformowało wówczas biuro prasowe koncernu.