Wypowiedzieli umowy lekarzowi milionerowi. Oświadczenie szpitala

Warszawski Szpital Południowy poinformował, że wypowiedział umowę z lekarzem Dawidem Kacprzykiem. W ostatnich dniach wyszła na jaw sprawa kontrowersyjnych zarobków medyka.

Warszawski Szpital Południowy wypowiedział umowyWarszawski Szpital Południowy wypowiedział umowy lekarzowi Dawidowi Kacprzykowi
Źródło zdjęć: © East News | Marek Bazak, Tomasz Jastrzębowski Reporter, ZipZapic.com
Marcin Walków

"Informujemy, że umowy zawarte pomiędzy Warszawskim Szpitalem Południowym Sp. z o.o. a lekarzem Dawidem Kacprzykiem zostały wypowiedziane przez Spółkę" - napisano w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że 28-letni Dawid Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji, w 2025 r. wykazał dochody z działalności gospodarczej w wysokości 1,595 mln zł. Jako warszawski radny Koalicji Obywatelskiej w Ursusie opublikował oświadczenie majątkowe. Na tej podstawie ustalono, że dochody te wzrosły 19-krotnie w porównaniu z 2024 r. Do tego miał 720 tys. zł oszczędności (o niemal pół miliona więcej) i Porsche Panamera z 2025 r., też warte kilkaset tysięcy złotych.

"Głowy muszą polecieć". Tusk odpowiada na aferę "salonikową"

Jak pisaliśmy w money.pl, wysokość zarobków w tak młodym wieku, bez specjalizacji, wzbudziła kontrowersje i podejrzenia. Kacprzyk przyjmował m.in. na SOR warszawskiego Szpitala Południowego, ale też w przychodni na stołecznej Ochocie, na SOR Szpitala Bródnowskiego oraz na izbie przyjęć w szpitalu św. Anny.

Według Szpitala Południowego świadczył usługi zdrowotne na SOR oraz "koordynował pracę" oddziału. Zatrudniony był w ramach umów cywilnoprawnych, nie na etacie. Udzielał też świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Miał przepracować tam łącznie 3976 godzin w 2025 r.

Czarne chmury nad lekarzem milionerem. Pierwsze konsekwencje

Kacprzyk wcześniej zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Naczelna Izba Lekarska złożyła do rzecznika odpowiedzialności zawodowej zawiadomienie o podejrzeniu opuszczenia dyżuru. Jak ujawnił portal Zero.pl, w czasie, gdy miał pełnić dyżur w szpitalu, Kacprzyk gościł w programach telewizyjnych, a także był aktywny politycznie, również w mediach społecznościowych.

Jeśli mocodawcy tego lekarza godzą się na to, żeby płacić za pracę, której nie wykonuje, to oznacza, że charakteryzują się ignorancją. Współodpowiedzialność za bezpieczeństwo zdrowotne powinna być rozłożona - na właścicieli szpitali, kadry i system - mówiła money.pl dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

Z kolei stołeczny ratusz poinformował, że Szpital Południowy przygotowuje zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia oszustwa przez lekarza Dawida Kacprzyka. Prezydent Warszawy chce również odwołania dyrektor ds. medycznych placówki dr Agaty Kusz-Rynkun. Prokuratura zaś ogłosiła, że podjęła czynności sprawdzające z urzędu.

Źródło: WP, money.pl

Wybrane dla Ciebie