Wyścig o arktyczną flotę. "Rosja ma tu przewagę"

Skuta lodem Arktyka znów stała się poligonem gigantów, areną rywalizacji między Rosją, USA, Chinami i Europą. Kluczem do niej jest flota lodołamaczy, a Putin ma tu sporą przewagę. Trump zaostrza retorykę wobec Grenlandii i stara się nadganiać staty wobec Rosji. Europa jednak też ma tu coś do powiedzenia.

Arktyka stała się kolenym punktem spornym Arktyka stała się kolejnym punktem spornym
Źródło zdjęć: © Getty Images | Getty Images
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Prezydent USA Donald Trump stale podgrzewa atmosferę wokół Grenlandii utrzymując, że gotowy jest ją przejąć. – Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób – powiedział Trump podczas jednego z ostatnich spotkań w Białym Domu.

Zbagatelizował też deklarację premiera Grenlandii, który jasno opowiedział się za pozostaniem wyspy w ramach Królestwa Danii. – To będzie miał problem – stwierdził Trump.

Republikanin za wzór stawia sobie innego prezydenta USA, Williama McKinleya (był prezydentem w latach 1897-1901), który powiększył terytoria Stanów Zjednoczonych poprzez aneksję Hawajów i przyłączenie Portoryko. Trump marzy o Grenlandii od 2019 r., kiedy pierwszy raz podnosił tę kwestię. Dziś przekonuje, że gotowy jest ją kupić, ale nie wyklucza i radykalnych kroków.

Trump a Grenlandia. Ekspertka o zapowiedzi: To oznaczałoby koniec NATO

Arktyka znalazła się w centrum uwagi, choć rywalizacja na dalekiej północy między Rosją, USA, Kanadą, Chinami i Europą trwa od lat. Grenlandia jest tylko jednym z elementów tej arktycznej układanki.

Skarby zakute w lodzie

Według raportu US Geological Survey pod lodami Arktyki znajduje się około 30 proc. nieodkrytych światowych złóż gazu i około 90 mld baryłek ropy naftowej – to około 13 proc. nieeksploatowanych dotąd światowych złóż ropy.

Surowce energetyczne są jednym z powodów, dla których różne państwa starały się przejąć kontrolę nad tym regionem. Wraz z postępującymi zmianami klimatycznymi topniejące lody umożliwią dostęp do kluczowych złóż.

Już w 2014 roku w rejon koła podbiegunowego Rosja wysłała lodołamacz Jamał, który informował o dostępności, czyli możliwości wydobycia, nowych zasobów ropy naftowej na dnie Oceanu Arktycznego.

Do tego dochodzi rywalizacja o metale ziem rzadkich: litu, niklu i kobaltu. Część z nich jest na Grenlandii, pod którą ma się znajdować aż 25 proc. światowych zasobów pierwiastków rzadkich. Dania w 2009 r. przekazała mieszkańcom tej wyspy kontrolę nad zasobami naturalnymi.

Kraje UE przez lata z dystansem podchodziły do eksploatacji tych terenów, wskazując na ich ekologiczne znaczenie. Dopiero w 2023 r. Bruksela wyraziła zainteresowanie dalszą eksploracją wyspy, gdy podpisano memorandum o współpracy z rządem Grenlandii i zaproponowano unijną ustawę o surowcach krytycznych.

Metale ziem rzadkich
© money.pl | Opracowanie własne

Do tego dochodzą złoża węgla, żelaza, miedzi, ale także złota i diamentów.

USA pod rządami Trumpa nie mają tu żadnych ograniczeń. Trump od lat podważa zmiany klimatyczne, a potencjalna dewastacja środowiska nie ma żadnego znaczenia przy podejmowaniu przez niego decyzji. Już w pierwszych dniach swojej drugiej kadencji wydał zgody na prowadzenie wydobycia w północnych częściach Alaski.

Również Rosja sukcesywnie uprzemysławia północne regiony świata. Dobrym przykładem mogą być jej arktyczne projekty gazowe. Arctic LNG-2 (infrastruktura do transportowania gazu, rozbudowywana w Zatoce Ura na północy Rosji – red.) to jedna z kluczowych inwestycji gazowych tego kraju.

Arctic LNG
Arctic LNG © money.pl | money.pl

Za arktyczny projekt odpowiada największy prywatny koncern gazowy w Rosji i jednocześnie konkurent państwowego Gazpromu – firma Novatek. W zatoce zbudował dwa najważniejsze zakłady LNG z infrastrukturą do wysyłania go w świat: Yamal LNG i znajdującą się na drugim brzegu zatoki Arctic LNG 2.

Zatoka Ura, w której dawniej ulokowana była rosyjska baza atomowych okrętów podwodnych, miała ponownie stać się symbolem dominacji Rosji na arenie międzynarodowej. Narzędziem miały być instalacje do produkcji gazu skroplonego i flota gazowców w klasie lodołamaczy.

Kluczowa flota północy

To właśnie okręty zdolne przebijać się przez zmrożone morza i skute lodem zatoki Arktyki stają kluczowym elementem wyścigu o dominację w tym rejonie. O tym jak są istotne, mogą świadczyć ostatnie problemy Rosji w dostawach LNG do Chin z gazoportów Arctic LNG 2, o czym informował Bloomberg.

– Problemy z eksportem LNG z arktycznych terminali Rosji to kwestia, która pojawia się sezonowo. Faktem jest, że tegoroczne mrozy tym bardziej utrudniły transporty do Chin z tego kierunku. To ryzyko systemowe, którym obarczony jest ten projekt – wzmocnione przez działanie sankcji ograniczające dostępność gazowców przystosowanych do żeglugi lodowej w warunkach arktycznych, w tym budowę własnych jednostek klasy Arc7, w większości opóźnionych o kilka lat – tłumaczy w rozmowie z money.pl Tymon Pastucha, analityk ds. polityki energetycznej Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Rosyjski lodołamacz atomowy "Jakucja"
Rosyjski lodołamacz atomowy © GETTY | Artem Priakhin, SOPA Images

Jak przypomina, obecnie rosyjski państwowy armator Sovcomflot dysponuje tylko dwoma jednostkami typu Arc7 (jedną oddaną w tym roku). – Dla wykorzystania potencjału eksportowego własnych terminali arktycznych potrzebowałaby kilkunastu takich jednostek. Budowa kolejnych utknęła ze względu na brak technologii i ograniczenia sankcyjne dla poddostawców – wyjaśnia nasz rozmówca.

A mimo tego Rosja posiada największą flotę lodołamaczy, czym znacznie wyprzedza pozostałych graczy. Jak wynika z raportu Atlas Institute z 2025 roku, już teraz dysponuje ponad 50 jednostkami zarówno cywilnymi, jak i wojskowymi, w tym ośmioma ciężkimi także o napędzie atomowym – jako jedyne państwo na świecie.

– Posiadana przez Rosję flota lodołamaczy nie zastąpi przystosowanych gazowców. Trzeba też pamiętać, że wykorzystanie lodołamaczy jest drogie i nieefektywne, przez co podważa ekonomiczną efektywność eksportu LNG – zastrzega jednak Tymon Pastucha.

Według szacunków instytutu dla sprawnego operowania między Azją a rosyjskimi polami gazowymi Rosja potrzebuje dodatkowych 15 jednostek.

Rosja ma dużą przewagę nad Zachodem na tym kierunku. Posiada własną technologię dostarczaną przez Rosatom i pogłębia współpracę z Chinami. Już dziś ma ponad 50 jednostek. Kiedy my przypomnieliśmy sobie o kierunku północnym po ostrych wypowiedziach Trumpa, Rosja jest tam obecna od lat – zaznacza analityk PISM.

Wyścig o kluczową flotę nabiera tempa, bowiem kraje Zachodu starają się nadgonić dystans do Rosji, inwestując w jednostki mogące pokonać lody Północy.

Dla porównania, Kanada ma obecnie około 20 jednostek typu Canadian Coast Guard, to przede wszystkim średnie statki. Posiada na stanie tylko dwa ciężkie lodołamacze. Dania nie ma żadnego, a wykorzystuje jedynie cztery jednostki patrolowe.

Również USA mają bardzo ograniczoną flotę lodołamaczy, utrzymywaną przez Straż Wybrzeżną, w skład której wchodzą zaledwie trzy lodołamacze polarne.

Wśród europejskich krajów największą flotę lodołamaczy utrzymuje Finlandia – składającą się z około 10 jednostek. To właśnie we współpracy z tym krajem Donald Trump chce rozbudować swoje siły. Umowa z Finami, którą prezydent USA potwierdził w październiku ubiegłego roku, zakłada, że Finowie dostarczą Amerykanom 11 lodołamaczy. Cztery specjalistyczne statki zostaną zbudowane w Finlandii, a siedem w USA z wykorzystaniem fińskiego know-how. Wartość umowy – jak donoszą media – szacowana jest na ok. 5-6 mld dol.

Jednostki będą miały nie tylko znaczenie militarne, ale również będą kluczowe dla rozwoju szlaku transportowego przez Arktykę. Szczególnie zainteresowane są nim Chiny, które skrzętnie wykorzystują zaawansowanie Rosji w arktycznych projektach.

Chińczycy z pomocą rosyjskich lodołamaczy Rosatomu jesienią ubiegłego roku przetestowali korytarz północny, który już zyskał miano nowego arktycznego Jedwabnego Szlaku. Pozwala on skrócić drogę z Azji do Europy o 30 proc. w porównaniu z południowym szlakiem morskim przez Kanał Sueski.

Daleka Północ się militaryzuje

Bogactwo skryte pod lodem i nowy szlak transportowy powodują, że rywalizacja między mocarstwami o kontrolę nad tym regionem staje się coraz bardziej zajadła. To dlatego Trump w kontekście Grenlandii mówi o strategicznym elemencie bezpieczeństwa.

Rosja ma największą liczbę baz wojskowych w Arktyce. To bazy lotnicze, radarowe i obiekty wspierające Flotę Północną: Nagurskoye, Arctic Trefoil, Northern Clover, baza Uszakowskij.

Arktyka
Arktyka © Wikimedia Commons | Public Domain, Susie Harder - Arctic Council - Arctic marine shipping assessment Arctic.noaa.gov

Również kraje NATO są tam obecne. USA zawiadują bazą Pituffik w północnej części Grenlandii. To instalacja zajmująca się systemami wczesnego ostrzegania, radarowania i łączności. Własne instalacje wojskowe na Grenlandii ma również Dania. Z kolei Islandia udostępnia swoje terytoria dla baz radarowych i wsparcia lotniczego Sojuszu. Swoją aktywność wojskową zwiększa również Finlandia i Szwecja, choć baz w Arktyce nie posiadają.

Również Kanada jako państwo arktyczne ma własne bazy i placówki wojskowe oraz jednostki zorientowane na ten region, np. Arctic Response Company Groups.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl