Zagrożone setki tys. miejsc pracy w Polsce. "Niezrozumiały" ruch KE 

Proponowane przez Komisję Europejską restrykcje na hodowle drobiu są nieproporcjonalne do realnej sytuacji. Ich skutki mogą wywołać straty liczone w miliardach złotych - alarmują sygnatariusze Porozumienia Rolniczego Zrzeszeń i Organizacji Drobiarskich. Dodają, że zagrożone są setki tysięcy miejsc pracy.

dróbW 2024 roku z Polski wyeksportowano drób o wartości 24 miliardów złotych, z czego 65 proc. trafiło na rynek UE
Źródło zdjęć: © East News, PAP
Katarzyna Kalus

Według informacji przekazanych PAP przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Komisja Europejska - biorąc pod uwagę bardzo niestabilną sytuację epizootyczną w odniesieniu do wysoce zjadliwej grypy ptaków - poinformowała o wdrożeniu dodatkowych restrykcji obejmujących m.in. zakaz nowych wstawień w fermach znajdujących się na obszarze objętym ograniczeniami do czasu opanowania epidemii.

Zdaniem sygnatariuszy Porozumienia Rolniczego Zrzeszeń i Organizacji Drobiarskich, proponowane przez KE rozwiązania oznaczają dla polskiej gospodarki straty liczone w miliardach złotychgrożą likwidacją setek miejsc pracy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Spór o dom jednorodzinny z 30 pokojami. Deweloper: to jest normalna inwestycja

Jak powiedział PAP Paweł Podstawka, prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, w 2024 roku z Polski wyeksportowano drób o wartości 24 miliardów złotych, z czego 65 proc. trafiło na rynek UE. Kolejne 500 mln euro, które trafiły do polskich firm, pochodziło z eksportu jaj.

Sytuacja jest dla nas niezrozumiała. Jeszcze kilka tygodni temu polskie fermy ratowały unijne rynki dotknięte brakami jaj wywołanymi grypą ptaków, która zdziesiątkowała hodowle stosujące wolny wybieg. Kiedy zaczęliśmy wysyłać nasze jaja do USA, nagle KE uznała, że najlepszym sposobem na ratowanie naszych hodowli będzie ich eliminacja. Co prawda udało się ograniczyć pierwotne plany KE, jednak nawet te w wersji "złagodzonej", grożą poważnymi problemami - podkreśla Podstawka.

Prezes KFHDiPJ przypomina, że według planów KE, "środki nadzwyczajne" mają objąć obszary w województwach mazowieckim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim oraz warmińsko-mazurskim, które odpowiadają za ponad połowę produkcji drobiu i jaj w skali całego kraju.

- Fermy drobiu w tych regionach to nie tylko pracodawcy dla tysięcy osób, ale i odbiorca zbóż na pasze. Dzięki produkcji drobiu i jaj dochody mają wylęgarnie, zakłady pakowania, chłodnie, firmy transportowe. Restrykcje nałożone przez KE na te zagłębia drobiarskie mogą oznaczać także potencjalne problemy w dostępności mięsa drobiowego i jaj, a tym samym doprowadzić do wzrostu ich cen -  podkreśla prezes KFHDiPJ.

Dodaje, że "środowisko drobiarzy mówi jednym głosem o konieczności podjęcia przez przedstawicieli Polski w UE działań zmierzających do powstrzymania niesprawiedliwych, nieuzasadnionych i niebezpiecznych ograniczeń oraz wypracowania rozwiązań, które będą skuteczne, proporcjonalne i sprawiedliwe wobec naszego kraju".

"Branża drobiarska potrzebuje współpracy, nie restrykcji"

W ocenie Porozumienia, występowanie wirusa grypy ptaków w Polsce nie odbiega od średniej w Unii Europejskiej, stosowane w naszym kraju zasady bioasekuracji spełniają wszystkie zalecenia unijnych ekspertów.

"Polska branża drobiarska nie potrzebuje restrykcji - potrzebuje współpracy, wsparcia i sprawiedliwego traktowania. Polska branża nie unika także odpowiedzialności, ale oczekuje, że decyzje będą podejmowane w oparciu o wiedzę, proporcjonalność i dialog z zainteresowanymi stronami. Tylko tak możemy zapewnić jej stabilność i dalszy rozwój, a przede wszystkim ochronić bezpieczeństwo żywnościowe dla milionów Polaków" - czytamy w stanowisku Porozumienia.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Marka "Nowrocky". Policja przyjęła zawiadomienie
Marka "Nowrocky". Policja przyjęła zawiadomienie
Porodówki będą zamykane? Minister zdrowia odpowiada
Porodówki będą zamykane? Minister zdrowia odpowiada
Ukraiński operator odpowiada na oskarżenia Orbana. "Ropociąg jest remontowany"
Ukraiński operator odpowiada na oskarżenia Orbana. "Ropociąg jest remontowany"
Miliardy na rozbudowę Okęcia i realizację Portu Polska. Podpisano umowę kredytową
Miliardy na rozbudowę Okęcia i realizację Portu Polska. Podpisano umowę kredytową
Prezydent zawetował ustawę ws. rolników. "Chcą utrzymać pewną patologię"
Prezydent zawetował ustawę ws. rolników. "Chcą utrzymać pewną patologię"
Ukraina wskazuje winnych paraliżu Deutsche Bahn. "To element strategii hybrydowej"
Ukraina wskazuje winnych paraliżu Deutsche Bahn. "To element strategii hybrydowej"
Gwałtowne wzrosty na ropie. Ceny biją sześciomiesięczne rekordy
Gwałtowne wzrosty na ropie. Ceny biją sześciomiesięczne rekordy
Tokeny w nagrodę za medale. Oto kiedy trzeba będzie zapłacić podatek
Tokeny w nagrodę za medale. Oto kiedy trzeba będzie zapłacić podatek
Kim Dzong Un toruje drogę dla córki. "Kraj pokonał najgorsze trudności gospodarcze"
Kim Dzong Un toruje drogę dla córki. "Kraj pokonał najgorsze trudności gospodarcze"
Wagony od polskiego producenta w PKP później. Oto szczegóły
Wagony od polskiego producenta w PKP później. Oto szczegóły
Niemieckie media: Europa w tej kwestii wciąż zależna od USA
Niemieckie media: Europa w tej kwestii wciąż zależna od USA
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026