Wyrok ws. budowy zapory. Gigant za 10 mld zł nie powstanie?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Wód Polskich na uchylenie przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska decyzji środowiskowej, która otwierałaby drogę do budowy stopnia wodnego Siarzewo na Wiśle. Teraz Wody Polskie mogą złożyć skargę kasacyjną do NSA. Spór o inwestycję toczy się od lat.

Koncepcja stopnia wodne Siarzewo - stopklatka z wizualizacji Wód Polskich zamieszczonej w serwisie YouTubeKoncepcja stopnia wodne Siarzewo - stopklatka z wizualizacji Wód Polskich zamieszczonej w serwisie YouTube
Źródło zdjęć: © Youtube | Wody Polskie
Tomasz Sąsiada

Jak przypomina w poniedziałek serwis smoglab.pl, w 2017 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wydał pozytywną decyzję środowiskową dla projektu budowy stopnia wodnego na Wiśle w Siarzewie, między Włocławkiem a Toruniem. Decyzję zaskarżył szereg organizacji społecznych. Skargi pozostawały bez rozpatrzenia przez siedem lat, aż do grudnia 2024 r. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła wówczas decyzję RDOŚ i odmówiła określenia środowiskowych uwarunkowań dla inwestycji.

"GDOŚ uznał, że raport inwestora był niekompletny i nie usuwał kluczowych wątpliwości. Wskazano m.in. błędy w analizie wariantów, brak wykluczenia negatywnego wpływu na jednolite części wód, zagrożenie dla obszarów Natura 2000 oraz ryzyko zniszczenia siedlisk chronionych gatunków ptaków i ryb" - tłumaczy portal zielonasiec.pl.

Błąd za 190 mln zł. Sołowow: lekceważyłem wszystkie sygnały

Decyzję GDOŚ zaskarżyły Wody Polskie, które chcą realizować projekt. 19 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał decyzję w tej właśnie sprawie. Sąd skargę oddalił i utrzymał w mocy decyzję o odmowie określenia środowiskowych uwarunkowań. Teraz Wody Polskie mogą jeszcze złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego - relacjonuje serwis smoglab.pl.

Przypomina też, że "walka o najdłuższą polską rzekę trwa jednak o wiele dłużej", bo "pomysły budowy kaskady dolnej Wisły odżyły na początku lat 90. ubiegłego wieku i od tego czasu organizacje ekologiczne skutecznie się temu przeciwstawiają". A portal wodnesprawy.pl dodaje, że "pierwsze pomysły dotyczące budowy stopnia wodnego w rejonie Siarzewa pojawiły się już w latach 60. XX w. w ramach projektu Kaskady Dolnej Wisły".

Jak Wody Polskie argumentują potrzebę wybudowania stopnia

Same Wody Polskie w dostępnej w sieci krótkiej ulotce reklamującej inwestycję tłumaczą, że nowy stopień wodny miałby m.in. zwiększyć ochronę przeciwpowodziową, zwiększyć bezpieczeństwo stopnia wodnego we Włocławku, przeciwdziałać niekorzystnym skutkom suszy, stabilizować poziom wody w Wiśle i podnieść poziom wód gruntowych, pomóc w rozwoju żeglugi śródlądowej i turystyki wodnej, a także zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne.

W ramach stopnia miałaby bowiem powstać hydroelektrownia o mocy 80 MW. Taką mocą można oświetlić 50-tysięczne miasto - tłumaczą Wody Polskie. Zapewniają też, że stopień wodny Siarzewo to "inwestycja z poszanowaniem środowiska naturalnego". Koszt budowy szacują na 9,5 mld zł brutto.

"Polityczna wydmuszka"?

– Taki długi, kosztowny i w tym przypadku nieskuteczny proces powstawania mają inwestycje, które napędzane są tylko wizją politycznych zysków, zaś bez merytorycznych i ekonomicznych podstaw. Inwestycja już teraz ma kosztować 10 mld zł, a mieszkańcom od ponad 30 lat przedstawia się wizję dalszej kaskadyzacji Wisły jako remedium na niemal każde zło. Na powódź, suszę, transport, bezrobocie – komentuje w rozmowie z serwisem smoglab.pl dr inż. Marek Elas z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Jest to tymczasem polityczna wydmuszka, nastawiona na przepalanie publicznych pieniędzy i osiąganie politycznych zysków w kolejnych wyborach. Przez te 30 lat i za te same pieniądze można było przeprowadzić faktyczne zmiany mające pozytywny wpływ na region – ocenia.

Z kolei serwis zielonasiec.pl ocenia, że wyrok WSA "oznacza kolejne potwierdzenie, że ta wielomiliardowa inwestycja hydrotechniczna jest niedopuszczalna ze względu na jej niszczycielski wpływ na przyrodę i ekosystem Wisły".

"Wyrok warszawskiego WSA to kolejny ważny krok w wieloletniej walce o ochronę Wisły i jej bezcennych ekosystemów. Jako organizacje pozarządowe konsekwentnie stoimy na straży prawa i przyrody – Wisła jest dobrem wspólnym, które musimy chronić dla przyszłych pokoleń" - komentuje Koalicja Ratujmy Rzeki.

Źródło: smoglab.pl, zielonasiec.pl, wodnesprawy.pl, Wody Polskie

Wybrane dla Ciebie