Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje projekt nowelizacji, który zmienia zasady szkolenia i egzaminowania kierowców. Najszybciej odczują to kandydaci na prawo jazdy kategorii B i B1. Na egzaminie praktycznym nie będą już wykonywać zadań na placu manewrowym.
Koniec placu manewrowego na egzaminach. Ale nie dla wszystkich
Inicjatywa resortu pozostaje w wykazie prac rządu, ale nie ma jeszcze statusu projektu, nie wspominając o jego dalszym przekładaniu do parlamentu. Już z założeń wiadomo, że koniec z placami manewrowymi dotyczyć ma nie tylko egzaminów w ośrodkach WORD, ale i samych ośrodków szkolenia kierowców na kategorię B.
"Fundamentalnym celem systemu szkolenia i egzaminowania jest kształtowanie kierowców bezpiecznych, a nie wyłącznie osób technicznie przygotowanych do prowadzenia pojazdu" - czytamy w uzasadnieniu projektu.
"Elektryki" zyskają na popularności? "Mówię to jako prezes firmy naftowej"
Plac manewrowy ma pozostać częścią egzaminów dla przyszłych kierowców ciężarówek, autobusów i motocykli. Po zaliczeniu placu i późniejszym "oblaniu" po wyjeździe z ośrodka kolejny egzamin ma rozpoczynać się od razu od jazdy po mieście.
Teoria ważna przez dwa lata
Projekt zakłada też termin ważności egzaminu teoretycznego. Wynik pozytywny ma obowiązywać przez 24 miesiące. "Brak jakiegokolwiek terminu ważności wyniku części teoretycznej prowadzi do sytuacji, w której osoba przystępująca do części praktycznej egzaminu - niekiedy po upływie wielu lat od zdania teorii - może legitymować się wiedzą nieaktualną w stosunku do obowiązującego stanu prawnego, co stoi w sprzeczności z celem egzaminu państwowego, jakim jest rzeczywista, a nie jedynie formalna, weryfikacja kwalifikacji kandydata na kierowcę" - uzasadnia resort.
Sama baza pytań do przyszłych kierowców zostanie zmieniona, a resort przywołuje w tym zakresie wzorce ze Szwecji. Resort przewiduje ograniczenie liczby pytań. Nowa baza ma liczyć maksymalnie 1,5 tys. pytań i pozostać jawna.
Nadmiernie rozbudowana baza pytań egzaminacyjnych utrudnia jej bieżące weryfikowanie oraz sprawne dostosowywanie do zmian w obowiązującym stanie prawnym. Kluczowe znaczenie ma ograniczenie liczby pytań do zakresu najistotniejszego z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Kierunek ten znajduje potwierdzenie w rozwiązaniach stosowanych w wielu państwach członkowskich Unii Europejskiej, w tym w modelu szwedzkim, który opiera się na bardziej selektywnym, przejrzystym i praktycznie ukierunkowanym zestawie pytań egzaminacyjnych - uzasadnia Ministerstwo Infrastruktury.
Resort odwołuje się ponadto do rozwiązań krajów skandynawskich. "Zasadne jest, aby struktura Podstaw Programowych opierała się na hierarchicznym modelu GDE (Goals for Driver Education), rekomendowanym przez Komisję Europejską i przyjętym w systemach szkolenia Norwegii, Finlandii i Szwecji. Model ten definiuje cztery poziomy kształcenia: opanowanie pojazdu, jazdę w ruchu drogowym, cele i kontekst jazdy oraz cechy osobowe i styl życia" - opisano w uzasadnieniu.
Źródło: Wykaz prac legislacyjnych rządu RP.