Osłabienie dolara na globalnym rynku, będące efektem wzrostu apetytu inwestorów na ryzykowne aktywa, wspiera waluty rynków wschodzących, na czym wyraźnie korzysta złoty.
Notowania krajowej waluty w dalszym ciągu pozostają pod wyraźnym wpływem czynników geopolitycznych. Uwaga inwestorów skupia się na zaplanowanych na dziś rozmowach pokojowych USA-Rosja, zmierzających do zakończenia wojny w Ukrainie.
Konrad Ryczko, Analityk, Makler Papierów Wartościowych, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A, w swoim komentarzu zauważa, że wtorkowy, poranny handel na rynku FX, przyniósł utrzymanie mocniejszego eurodolara.
- Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,1853 PLN za euro, 3,8360 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,3531 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,9772 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 5,859 proc. w przypadku obligacji 10-letnich - wylicza ekspert.
Inwestorzy w lepszych nastrojach
Początek tygodnia na rynkach przyniósł relatywnie dobre nastroje. W dalszym ciągu widoczne jest jednak różnicowanie podejścia do aktywów związanych z USA, a resztą świata. Rynek obawia się scenariusza recesyjnego w USA, co w weekend dodatkowo wsparte zostało wypowiedziami Sekretarza Skarbu. Wczoraj OECD opublikował raport sugerujący iż dalsza polityka handlowa Trumpa oparta na cłach i taryfach docelowo doprowadzi do spadku globalnego PKB, równocześnie podbijając procesy inflacyjne - pisze Konrad Ryczko.
Podkreśla jednocześnie, że rynki czekają na dzisiejszą rozmowę Trump-Putin. - Lokalnie rynek pozostaje pod wpływem ostatniej rewizji inflacyjnej, która ponownie zainicjowała dyskusję nt. ewentualnego scenariusza cięć stóp jeszcze w 2025 - dodaje.
Analik DM BOŚ podkreśla, że dziś otrzymamy dane dotyczące produkcji przemysłowej w USA. - Z rynkowego punktu widzenia PLN pozostaje mocny, gdzie USD/PLN oscyluje przy 3,8376 PLN. Lekkie odbicie w górę widoczne jest na parze EUR/PLN, gdzie lokalny opór wypada w rejonie 4,20 PLN - wskazuje.