Zmiany w płacy minimalnej. Nawet eksperci są pogubieni

Maleją szanse na to, że uda nam się w terminie wdrożyć regulacje UE o minimalnym wynagrodzeniu. Tym bardziej, że projekt nowej ustawy budzi wiele wątpliwości. A procedury podwyższania najniższej krajowej staną się bardziej skomplikowane - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Posiedzenie rz?du
03.09.2024. Warszawa. Posiedzenie rzadu. Fot. Filip Naumienko/REPORTER 
N/z: Agnieszka Dziemianowicz-Bak
Filip Naumienko/REPORTERMinisterstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad projektem ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER

Jak przypomniano, nowe przepisy przewiduje projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Ma on na celu wdrożenie dyrektywy UE 2022/2041 w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych, którą powinniśmy implementować do 15 listopada br. Na wejście w życie regulacji w tym terminie trudno już liczyć, bo ministerstwo wciąż nad nimi pracuje - napisano.

W opinii pracodawców projekt jest bardzo niejasny. Wynika to m.in. z wprowadzenia nowej procedury, nazwanej "aktualizacją minimalnego wynagrodzenia" - czytamy w dzienniku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak nauczycielka zarobiła fortunę na sprzedaży butów? - Dominika Żak w Biznes Klasie

Ma ona następować co najmniej raz na cztery lata i będzie operacją odrębną od ustalania płacy minimalnej. Pod tym ostatnim pojęciem kryje się dokonywana co roku podwyżka płacy minimalnej - informuje "DGP".

Podkreślono, że aktualizacja najniższej krajowej to zaś zupełna nowość, którą narzuca nam Unia Europejska. Jednak sposób, w jaki MRPiPS chce implementować prawo UE, budzi wyraźny sprzeciw pracodawców.

Nawet eksperci gubią się w przepisach

Przepisy dotyczące aktualizacji są na tyle nieprecyzyjne, że eksperci dochodzą do odmiennych wniosków w tak fundamentalnej kwestii jak to, na czym właściwie polega aktualizacja i jaki będzie jej efekt - a zwłaszcza czy będzie ona dodatkową formą podwyższania płacy minimalnej - czytamy w dzienniku.

Jakby tego było mało, sprawa jest jeszcze bardziej zagmatwana, bo projekt przewiduje, iż płacę minimalną mamy teraz odnosić do średniego wynagrodzenia - i to dwojako. Z jednej strony mówi, że co roku będziemy oceniać, czy wysokość minimalnego wynagrodzenia sięga 55 proc. prognozowanej przeciętnej płacy. Z drugiej - przeciętna płaca (ogłoszona przez GUS) będzie odniesieniem dla wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w procedurze aktualizacji - napisano w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Wybrane dla Ciebie