Żołnierze USA nie pojawią się w Ukrainie. Jasne stanowisko Białego Domu

Amerykańskich żołnierzy nie będzie na terytorium Ukrainy, ale USA mogą pomóc w działaniach koordynacyjnych - oświadczyła we wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Prezydent Donald Trump powtórzył w Fox News, że członkostwo Kijowa w NATO jest wykluczone.

Trump i rzeczniczka Białego Domu Karoline LeavittDonald Trump i rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt
Źródło zdjęć: © East News | JIM WATSON
Bartłomiej Chudy

Prezydent USA powtórzył we wtorek w telewizji Fox News, że Ukraina nie zostanie przyjęta do NATO, ale zaznaczył zarazem, że państwa Europy zgodziły się zapewnić jej ochronę na wzór zapisów Sojuszu Północnoatlantyckiego, włącznie z gwarancjami bezpieczeństwa.

Trump i Biały Dom o wojnie na Ukrainie

Leavitt zaznaczyła, że prezydent USA Donald Trump dalej pośredniczy między prezydentami Rosji i Ukrainy, chcąc doprowadzić do ich spotkania, a następnie - do rozmów trójstronnych.

Widzimy postępy z obu stron, Rosji i Ukrainy, jeśli chodzi o proces pokojowy - oświadczyła we wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Oceniła, że obie strony będą "trochę niezadowolone", jeśli dojdzie do dobrego porozumienia pokojowego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Robot za 5000 € miesięcznie. Bez urlopu, bez przerw. Pracuje 24h - Kacper Nowicki w Biznes Klasie

Leavitt dodała, że opracowane mają zostać ramy gwarancji bezpieczeństwa, które będą do zaakceptowania przez strony i które pomogą w zagwarantowaniu długotrwałego pokoju.

- Rozwiązałem siedem wojen, zakończyliśmy siedem wojen. Myślałem, że ta będzie jedną z łatwiejszych, a okazuje się najtrudniejsza - dodał Trump w specjalnej rozmowie z Fox News. - Gdybyśmy mieli normalnego prezydenta, nawet nie wybitnego, to (wojna na Ukrainie) by się nie wydarzyło - dodał prezydent USA, uderzając w swojego poprzednika Joe Bidena.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl