Ceny paliw w górę. W Niemczech rośnie zainteresowanie "elektrykami"
Wzrost cen paliw po wybuchu wojny z Iranem zwiększa w Niemczech zainteresowanie samochodami elektrycznymi - podała w środę agencja dpa. Internetowe platformy sprzedaży aut odnotowały większą liczbę konfiguracji modeli elektrycznych.
Trend ten potwierdzają serwisy sprzedaży samochodów Carwow i Meinauto.de w odpowiedzi na zapytanie agencji dpa. – Nasze dane pokazują, że od 28 lutego udział konfiguracji samochodów elektrycznych wzrósł w weekendy z 55 do 63 proc. – poinformował dyrektor generalny Carwow Philipp Sayler von Amende. – Pokazuje to, że wielu konsumentów reaguje na rosnące koszty paliwa – dodał.
Według szefa Carwow wraz ze wzrostem popularności samochodów elektrycznych nieznacznie spada zainteresowanie tradycyjnymi napędami. – Modele benzynowe i diesla stanowią łącznie już tylko ok. 23 proc. konfiguracji, czyli mniej niż pod koniec lutego – zaznaczył.
"Dla mnie to szok". Polacy wprost o cenach paliw
Podobne obserwacje przedstawiła platforma Meinauto.de. Jak poinformowała firma, obecnie szczególnie często wyświetlane są oferty i materiały dotyczące alternatywnych źródeł napędu, takich jak energia elektryczna czy paliwo E20, a także poradniki dotyczące oszczędzania paliwa.
Niemcy przywrócili dopłaty do zakupu "elektryków"
Niemieckie ministerstwo środowiska ogłosiło w styczniu, że klienci prywatni ponownie mogą ubiegać się o państwowe dopłaty przy zakupie samochodów elektrycznych, hybrydowych typu plug-in oraz aut elektrycznych z tzw. rozszerzonym zasięgiem. W zależności od rodzaju pojazdu i sytuacji osobistej wsparcie wynosi od 1,5 tys. do 6 tys. euro.
Od rozpoczęcia 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach w Niemczech systematycznie rosną i osiągnęły poziomy nienotowane od lat. Ponadto paliwa w Niemczech drożeją szybciej niż w większości krajów Unii Europejskiej – wyjątkiem jest Finlandia. We wtorek cena najtańszej benzyny E10 przekroczyła 2 euro za litr, co jest najwyższym poziomem od maja 2022 roku.
Ministra gospodarki Niemiec Katherina Reiche powiedziała w środę, że w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen paliw rząd chce jak najszybciej wprowadzić model ograniczający możliwość podwyżek cen na stacjach benzynowych. Zgodnie z planem w przyszłości stacje w Niemczech mogłyby podnosić ceny paliw tylko raz dziennie, natomiast obniżki byłyby dozwolone w dowolnym momencie. Model ten funkcjonuje już w Austrii.
Dpa zwróciła uwagę, że nie jest jednak jasne, jak szybko zmiany mogłyby wejść w życie i czy w obecnej sytuacji przyniosą oczekiwany efekt.
Reiche poinformowała także, że Niemcy zamierzają uwolnić część swoich strategicznych rezerw ropy naftowej. Jest to narzędzie stosowane w celu czasowego uspokojenia rynków i ograniczenia presji na wzrost cen.
Źródło: PAP