Minister energii odniósł się do aktualnej sytuacji na rynku paliw podczas konferencji prasowej w Elektrowni Wodnej Rożnów, gdzie podpisano list intencyjny dotyczący rozwoju elektrowni szczytowo-pompowych.
– Analizujemy tę sytuację. Od początku przestrzegaliśmy przed tym, żeby ani hurraoptymizmu, ani defetyzmu w tej sprawie nie siać, bo chyba nie ma człowieka na świecie, który byłby w stanie z kilkudniowym wyprzedzeniem przewidzieć, co się stanie w rejonie Bliskiego Wschodu – powiedział Motyka.
Podkreślił, że jego resort pozostaje w kontakcie z Ministerstwem Finansów. – W zakresie dbałości o budżety polskich rodzin i budżet państwa będziemy te decyzje podejmowali. Udowodniliśmy już, że jesteśmy skuteczni – dodał.
Dlaczego paliwa szybko drożeją, a wolno tanieją? Oto powody
Rząd o narzędziach na rynku paliw
Minister przypomniał działania osłonowe na rynku paliw z poprzednich lat i wskazał, że rząd ma do dyspozycji kolejne instrumenty, w tym rozwiązania, które może stosować Grupa Orlen.
– Mimo że opozycja mówiła, że nie zadziałają, że zabraknie paliwa na stacjach i że benzyna będzie kosztowała 10 zł, program okazał się skuteczny. Mamy także pozostałe narzędzia, które posiada Grupa Orlen i które najmocniej oddziałują na rynek. W ciągu najbliższych dni będziemy analizowali sytuację i podejmowali decyzje – powiedział.
Motyka odniósł się też do napływających informacji związanych z sytuacją geopolityczną. – Deklaracje, które do nas płyną ze strony naszego największego sojusznika, są na ten moment uspokajające, więc liczymy, że ceny paliw będą niższe – powiedział Motyka.
Źródło: PAP