Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Rząd nie planuje zmian w pakiecie CPN, choć są w nim luki. To m.in. brak rozróżnienia cen maksymalnych droższego dotąd diesla premium i standardowego, a także cen na stacjach paliw przy autostradach. Branża paliwowa w odpowiedzi na nasze pytania apeluje o pilne zmiany i mówi o "poważnych stratach".
Rządowy pakiet "CPN – Ceny Paliwa Niżej" – sprawił, że kierowcy mogą tankować diesla premium de facto w cenie paliwa standardowego, a przy wyraźnie droższych dotychczas autostradach – w cenach takich jak w mieście. Ministerstwo Energii w odpowiedzi na nasze pytania podkreśla, że nie planuje zmian w przepisach, choć cały czas monitoruje sytuację na rynku. Już wcześniej ucięło także spekulacje dotyczące możliwego objęcia osłoną cen autogazu LPG.
"Pakiet 'Ceny Paliwa Niżej' ma charakter interwencyjny i koncentruje się na segmentach rynku paliw, które mają największy wpływ na codzienne wydatki kierowców, zapewniając bezpieczeństwo cenowe dla największej grupy użytkowników, przy zachowaniu zasad równowagi na rynku paliw" – podkreślił resort w przesłanym money.pl stanowisku.
Tankujesz przy autostradzie? Prezes ujawnia ukrytą marżę
"Istotnie traci na rentowności". Diesel premium w cenie zwykłego
Inaczej na te kwestie patrzy branża paliwowa. – W naszej ocenie brak wyraźnego rozróżnienia pomiędzy ceną maksymalną oleju napędowego w wersji standardowej i premium jest rozwiązaniem, które w praktyce budzi wątpliwości interpretacyjne – ocenia Leszek Wiwała, prezes Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.
Podkreśla, że wyższa cena paliw premium wynika ze stosowania dodatków uszlachetniających, kosztów komponentów i logistyki, a na rynku hurtowym nie ma jednoznacznych hurtowych notowań, co utrudnia prawidłową kalkulację ceny maksymalnej. – W konsekwencji część właścicieli stacji sygnalizuje, że przy obecnym modelu regulacyjnym sprzedaż diesla premium istotnie traci na rentowności, co może ograniczać dostępność tego typu produktów – podkreśla prezes POPiHN w odpowiedzi na nasze pytania.
Jego zdaniem, zasadne wydaje się doprecyzowanie przepisów "lub wyraźne wyłączenie paliw premium z mechanizmu cen maksymalnych", aby lepiej odpowiadał on realiom rynkowym.
Stacje paliw przy autostradach "generują dziś poważne straty"
Ceny maksymalne na kolejny dzień ogłaszane są przez ministra energii w drodze obwieszczenia. Zawiera ono maksymalne ceny dla:
- benzyny Pb98,
- benzyny Pb95,
- oleju napędowego.
Ceny te obowiązują na wszystkich stacjach w Polsce. Oznacza to również, że stacje paliw przy autostradach i drogach ekspresowych nie mogą – jak dotychczas – ustalać wyższych stawek, uwzględniających choćby ponoszone koszty koncesji. POPiHN apeluje o pilną zmianę.
Jednolite ceny maksymalne, które nie uwzględniają lokalizacji stacji, istotnie zaburzają opłacalność działalności. Koszty budowy i utrzymania stacji przy autostradach oraz drogach ekspresowych – w szczególności na Miejscach Obsługi Podróżnych – są znacząco wyższe niż w miastach, m.in. z powodu wysokich czynszów dzierżawnych i kosztów operacyjnych. Przy braku możliwości różnicowania cen stacje w tych lokalizacjach generują dziś poważne straty, co podważa ekonomiczne podstawy ich funkcjonowania. Z tego względu zasadne wydaje się pilne wyłączenie takich stacji z regulacji cen maksymalnych lub czasowe zawieszenie obciążeń czynszowych.
Członkami POPiHN są m.in. Amic Polska, Anwim S.A. (właściciel stacji paliw Moya), Aramco Fuels Poland, BP Europa SE, Circle K Polska, MOL Polska, Orlen S.A., Shell Polska, TotalEnergies Marketing Polska, Unimot S.A.
Adam Sikorski, prezes Unimotu, czyli właściciela sieci stacji paliw Avia, w nowym odcinku programu "Biznes Klasa" wyjaśniał, dlaczego przy autostradach tankuje się drożej. – Te wszystkie opłaty licencyjne, koncesyjne są naprawdę duże. Proszę nie odbierać tego jako tłumaczenia. Mówię tu w imieniu konkurentów, bo oni bardzo dużą część tej ekstra marży muszą oddać – podkreślał prezes Unimotu.
Jak wylicza Sikorski, za koncesję trzeba liczyć minimum 25-30 groszy (w litrze zatankowanego paliwa - przyp. red.). – I to nie jest tylko w Polsce. To jest też choćby we Francji. Ten okres np. 20 lat koncesji trzeba odrobić. Kierowcy są źródłem różnych strumieni dochodów dla budżetu państwa, można by powiedzieć, więc to jest jeden z tych strumieni – tłumaczył.
Pakiet CPN. Co zawiera?
Wynikająca z pakietu CPN obniżka cen paliw na stacjach nastąpiła w nocy z 30 na 31 marca. Projekt rządu Donalda Tuska w ekspresowym tempie przeszedł przez Sejm, Senat i uzyskał podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Pakiet obejmuje trzy główne elementy:
- obniżkę akcyzy na paliwa do minimum,
- obniżkę podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc.,
- mechanizm cen maksymalnych na stacjach paliw.
Z dnia na dzień nowe przepisy spowodowały spadek ceny benzyny Pb95 na stacjach o ponad 90 gr na litrze, a oleju napędowego – o około 1,2 zł na litrze. Ostatnie dane ze stacji paliw pokazują wzrost średnich cen, jednak – zdaniem analityków rynku paliw – "było to nieuniknione".
Za nieprzestrzeganie ustalonych cen maksymalnych stacjom paliw grożą kary w wysokości nawet 1 mln zł. Według POPiHN potrzeba egzekwowania obowiązujących przepisów jest zrozumiała, jednak w kontekście kontroli prowadzonych przez Krajową Administrację Skarbową "skala i intensywność tych działań budzą istotne wątpliwości".
– Należy podkreślić, że obecne regulacje, w tym wprowadzenie maksymalnych cen w ramach pakietu CPN, już teraz znacząco obciążają przedsiębiorców. W wielu przypadkach prowadzi to do sytuacji, w której sprzedaż, zwłaszcza paliw premium, odbywa się poniżej kosztów, generując realne straty po stronie importerów i operatorów stacji. Nasilone kontrole są postrzegane jako dodatkowe obciążenie dla branży, która i tak funkcjonuje w wyjątkowo trudnych warunkach rynkowych. Zamiast wspierać stabilność sektora, mogą one pogłębiać jego problemy operacyjne – przekonuje Leszek Wiwała.
Co dalej z pakietem CPN?
Przepisy wprowadzające rządowy pakiet CPN zakładają ich obowiązywanie do końca kwietnia, a w przypadku obniżonej akcyzy – do połowy kwietnia.– Obniżona stawka akcyzy na paliwa zostanie utrzymana po 15 kwietnia. MF zdecyduje, na jak długo – poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Według danych Ministerstwa Finansów, pakiet CPN do końca czerwca pochłonie łącznie ok. 4,8 mld zł. Domański już wcześniej wyliczył, że obniżenie stawki VAT kosztuje budżet 900 mln zł miesięcznie, a obniżenie akcyzy – kolejne 700 mln zł miesięcznie.
Zapytaliśmy Ministerstwo Energii i Ministerstwo Finansów, czy ustalone są twarde kryteria, które zadecydują o zakończeniu obowiązywania rządowej osłony dla cen paliw albo o jej przedłużeniu na kolejny okres. Resort finansów nie odpowiedział na nasze pytania.
"Pakiet 'Ceny Paliwa Niżej' pozostaje w pełni utrzymany. Dalsze decyzje w tym zakresie będą uzależnione m.in. od rozwoju sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, która wpływa na ceny ropy i paliw na rynkach międzynarodowych. Stabilizacja geopolityczna oraz sygnały wygaszania konfliktu pozostają kluczowymi czynnikami sprzyjającymi pozytywnym scenariuszom dla cen paliw" – zadeklarowało Ministerstwo Energii w odpowiedzi na pytania money.pl.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl