Tankujesz diesla? Niespodziewany efekt obniżki cen na stacjach
W nocy z 30 na 31 marca weszły w życie kolejne przepisy rządowego pakietu "Ceny Paliw Niżej", na stacjach paliw zaczęły się realne obniżki. Dla oleju napędowego rząd ustalił tylko jedną cenę maksymalną. Na niektórych stacjach droższą odmianę diesla można jednak zatankować w cenie zwykłej.
Widzisz obniżoną cenę na swojej stacji paliw? Pokaż nam, o ile jest niższa. Prześlij zdjęcie na dziejesie@wp.pl.
7,60 zł za litr diesla to maksymalna cena wskazana w poniedziałkowym obwieszczeniu ministra energii.
Nasz szybki przegląd cen na stacjach paliw ujawnił niespodziewany efekt rządowej obniżki cen paliw na stacjach. O ile w przypadku benzyny dokonano rozróżnienia na Pb95 i droższą Pb98, o tyle dla oleju napędowego ustalono tylko jedną cenę maksymalną.
Tymczasem na większości stacji paliw można kupić "zwykłego" diesla i diesla "premium" wzbogaconego o różne dodatki.
Od kłótni z ojcem do miliardów złotych. Ujawnia kulisy wielkiego biznesu
Droższa odmiana w cenie zwykłej
Na stacji BP przy ul. Światowida w Warszawie ten zwykły diesel kosztował przed północą 8,79 zł za litr, a Ultimate Diesel – 9,14 zł.
Na stacji Amic przy ul. Modlińskiej było to odpowiednio 8,77 zł za litr i 8,97 zł za litr. Z kolei na Orlenie w Jabłonnie – 8,79 zł i 9,09 zł za litr.
Już po północy na stacjach Orlenu i na stacjach BP oba rodzaje diesla kosztowały 7,60 zł za litr. Oznacza to, że droższą odmianę na części stacji w Polsce można zatankować w cenie zwykłej.
Stacja Amic zdecydowała się na rozróżnienie: droższego diesla sprzedawała po północy w cenie 7,59 zł za litr, a "zwykłego" po 7,39 zł za litr, czyli 0,21 zł poniżej urzędowej ceny maksymalnej.
Warto pamiętać, że urzędowa obniżka cen nie dotyczy autogazu (LPG). W jego przypadku, jak sprawdziliśmy, przed i po północy cena za litr pozostała niezmieniona.
O tym, czy i jak szybko zmieniły się pozostałe ceny na polskich stacjach, piszemy tutaj:
Jak rząd wyliczył cenę diesla
Minister energii ogłosił maksymalne ceny paliw, które obowiązują na stacjach od wtorku. Wynoszą one odpowiednio 6,16 zł za litr benzyny Pb95, 6,76 zł za Pb98 oraz 7,60 zł za olej napędowy. W jaki sposób te wartości zostały wyliczone?
Jak wyjaśnił w money.pl Piotr Juszczyk z InFaktu, ceny wynikają bezpośrednio z przyjętej formuły. Najpierw bierze się wartość netto, która zawiera już akcyzę i opłatę paliwową, następnie dolicza się 8 proc. VAT, a na końcu stałą marżę w wysokości 0,30 zł za litr. Dopiero po doliczeniu tych elementów powstaje końcowa cena, jaką zobaczą kierowcy na stacjach.
W przypadku oleju napędowego punkt wyjścia to 6,76 zł netto. Po doliczeniu VAT cena wynosi około 7,30 zł, a po dodaniu marży osiąga poziom 7,60 zł za litr.
Nowe maksymalne ceny paliw zostały wprowadzone w ramach pakietu "Ceny Paliwa Niżej". Stacje paliw nie mogą sprzedawać paliwa drożej niż określony limit. Przekroczenie maksymalnej ceny będzie zagrożone karą do 1 mln zł.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl