Węgry tanią montownią Mercedesa. Niemcy ograniczają produkcję u siebie

Mercedes zwiększa moce w węgierskim Kecskemét i jednocześnie tnie zdolności produkcyjne w Niemczech. Kluczowe są koszty pracy: 15,60 euro za godzinę na Węgrzech wobec 49,50 euro w niemieckim przemyśle - donosi "Berliner Zeitung".

Fabryka Mercedesa w węgierskim KecskemetFabryka Mercedesa w węgierskim Kecskemet
Źródło zdjęć: © Bloomberg via Getty Images | Akos Stiller
Piotr Bera

Mercedes podwaja roczną zdolność produkcyjną zakładu w Kecskemét z 200 tys. do 400 tys. aut. W Niemczech motoryzacyjny gigant od 2024 ograniczył produkcję o 10 proc. do 900 tys. pojazdów rocznie. To kolejny sygnał, że produkcja samochodów w Niemczech staje się coraz trudniejsza pod kątem finansowym.

Dane Eurostatu pokazują dużą lukę w wysokości płac. Średni koszt godziny pracy w niemieckim przemyśle to 49,50 euro, a na Węgrzech 15,60 euro. Kolejną istotną różnicą jest liczba przepracowanych godzin. Według OECD Węgrzy pracują 1676 godzin rocznie, a Niemcy 1332.


WIDEO
Trzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1 


Kecskemét i nowe Mercedesy

W Kecskemét mają powstawać m.in. nowa elektryczna Klasa C i GLB. Firma przeniosła też produkcję Klasy A z Rastatt na Węgry, choć rozważała rezygnację z tego modelu. Zakład ma zostać przygotowany także pod elektrycznego GLC, gdyż spalinowy wariant najczęściej schodzi z linii w Bremie.

Mercedes zapowiadał przesuwanie produkcji do bardziej konkurencyjnych lokalizacji, by zapewnić firmie stabilność w długim terminie. Członek zarządu ds. produkcji Michael Schiebe przekonywał w rozmowie z "Handelsblatt": - Dzięki Kecskemét zwiększamy elastyczność i odporność - mówił.

- Przenoszenie produkcji nie jest strategią na przyszłość - odpowiedział przedstawiciel związku zawodowego IG Metal. Zdaniem samych pracowników, dla marki premium cięcie kosztów nie powinno być głównym kierunkiem. "Jednocześnie Mercedes rozważa wydłużenie tygodnia pracy z 35 do 40 godzin w swojej macierzystej fabryce – bez żadnych dodatkowych wynagrodzeń" - dodaje "Berliner Zeitung".

Ekonomiści zwracają uwagę, że same koszty pracy nie wyjaśniają przyczyn przenosin części produkcji na Węgry. Enzo Weber z działu badań Prognoz i Analiz Makroekonomicznych w Instytucie Badań nad Zatrudnieniem (IAB) ocenił, że problemem staje się słabszy wzrost produktywności i inwestycji. Jego zdaniem różnice w zarobkach od lat utrzymują się na podobnym poziomie.

Z kolei Frank Schwope, wykładowca na Uniwersytecie Nauk Stosowanych dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw (FHM) w Berlinie powiedział w rozmowie z "Berliner Zeitung", że "wysokie koszty (produkcji - przyp. red.) w Niemczech to główny powód, dla którego Mercedes i inni producenci produkują na Węgrzech".

Niemieckie media podkreślają, że sytuacja w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym jest poważna. "Ekspansja w Kecskemét to coś więcej niż tylko decyzja Mercedesa dotycząca pojedynczej lokalizacji. To, czy niemieckie fabryki samochodów przetrwają w dłuższej perspektywie, zależy nie tylko od kosztów pracy, ale także od tego, czy firmy i decydenci poprawią produktywność, inwestycje i warunki lokalizacyjne, zanim kolejne modele, kompetencje i miejsca pracy zostaną utracone" - podsumowuje "Berliner Zeitung".

Źródło: Berliner Zeitung

Wybrane dla Ciebie