Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Ponad 60 proc. Francuzów zmienia swoje codzienne nawyki przez rosnące ceny paliw. Wiele osób rezygnuje z podróży czy wyjść do restauracji.
Wysokie ceny paliw stają się coraz większym problemem we Francji. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek Elabe, 60 proc. respondentów przyznaje, że wzrost cen paliw wpływa na ich codzienne życie. Według badania, część społeczeństwa rezygnuje z wcześniejszych planów i przyjemności.
W raporcie z badania można zauważyć, że 37 proc. Francuzów zdecydowało się nie wyjeżdżać na urlop czy weekend, a 33 proc. ograniczyło wyjazdy na zakupy. Takie decyzje podejmowane są pod presją wzrostu cen benzyny i oleju napędowego.
Codzienne życie pod znakiem wyrzeczeń
Według sondażu Elabe, aż 32 proc. ankietowanych zrezygnowało z wyjścia do kina lub restauracji. Jak podkreślają autorzy badania, efekty wzrostu cen paliw dotykają wszystkie grupy społeczne, przy czym najbardziej osoby aktywne i kierowców z mniejszych miast oraz o niższych dochodach.
Wzrost cen wynika z konfliktu zbrojnego między USA i Izraelem a Iranem, który rozpoczął się pod koniec lutego. W odpowiedzi na działania militarne Teheran zablokował cieśninę Ormuz, co spowodowało wzrost cen benzyny o 15 proc., a oleju napędowego o 34 proc.
Źródło: PAP