Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Nie ma pieniędzy w podstawówkach na podręczniki. Rząd reaguje

44
Podziel się:

W polskich szkołach podstawowych brakuje pieniędzy na podręczniki, co przyznaje nawet Przemysław Czarnek. Minister edukacji i nauki tłumaczy to zwiększoną grupą uczniów z Ukrainy. – W tym momencie procedowany jest przepis ustawy, który zwiększa limit tych wydatków – zapowiedział w środę 14 września szef MEiN.

Nie ma pieniędzy w podstawówkach na podręczniki. Rząd reaguje
Edukacja. Limit dotacji na podręczniki będzie wyższy (zdj. ilustracyjne) (PAP, PAP/Radek Pietruszka)

Ministerstwo Edukacji i Nauki we wtorkowym komunikacie podkreślało, że nieuprawnione jest egzekwowanie od rodziców uczniów szkół podstawowych zwrotu środków finansowych poniesionych na zakup podręczników. Uczniowie podstawówek korzystają z podręczników należących do szkoły i udostępnianych im bezpłatnie.

MEiN podkreślał, że samorządy otrzymują fundusze z dotacji budżetu państwa na zakup tych podręczników i zestawów ćwiczeń dla uczniów w ramach tzw. dotacji podręcznikowej. Jednak uczniowie szkół ponadpodstawowych nie są objęci tym systemem.

Dotacja podręcznikowa będzie wyższa

W środę Przemysław Czarnek został zapytany o ewentualne zwiększenie limitu dotacji podręcznikowej. Szef MEiN przyznał, że "z uwagi na (...) obecność ukraińskich uczniów w polskich szkołach nastąpiło pewne niedoszacowanie tej dotacji podmiotowej".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Szkoła oświetlona "jak choinka". Wójt gminy Ostrów Wielkopolski robi z tym porządek
Wnioski złożone za pośrednictwem wojewodów przez samorządy pod koniec sierpnia pokazały, że potrzebujemy kilkadziesiąt milionów złotych więcej na te dotacje podręcznikowe – zapewnił Przemysław Czarnek. – Trzy czwarte wypłaciliśmy już, czy nawet 80 proc., a nawet 85 proc. w niektórych miejscach – dodał.

Szef MEiN zapewnił, że pozostałe fundusze są już w budżecie resortu.

Działanie przed wejściem w życie podstawy prawnej?

Polityk wskazał, że chce je przekazać gminom jeszcze przed wejściem prawa na to zezwalającego. – W tym momencie właśnie procedowany jest przepis ustawy, który zwiększa limit tych wydatków. Ja to zgłosiłem też do Najwyższej Izby Kontroli z prośbą o to, żebym mógł przekazać te środki samorządom, zanim jeszcze ten przepis wejdzie w życie, bo te środki u nas są, tylko brakuje podstawy prawnej – opowiadał.

Wszyscy dostaną środki finansowe na dotację podręcznikową. Nikt nie ma prawa żądać od rodziców zakupu książek za własne pieniądze – zastrzegł Przemysław Czarnek.

Dalej zapewnił, że pieniądze już przekazuje wojewodom. Podkreślił zarazem, że problem dotyczy części samorządów. Pytany, czy uda się przekazać te środki do końca tygodnia, odpowiedział: "na 100 proc."

Zmiany w przepisach

W środę 14 września w Sejmie, podczas drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, który zakłada zmiany w sposobie obliczania kwoty refundacji rodzicom dowozu do placówek oświatowych dzieci z niepełnosprawnościami, PiS złożyło poprawki do niego. Wiceminister edukacji i nauki Marzena Machałek poinformowała wówczas, że poprawki złożone przez posłów PiS dotyczą wspomnianej dotacji podręcznikowej.

– Mamy sytuację bezprecedensową – prawie 200 tys. dzieci ukraińskich trafiło do polskich szkół – powiedziała wiceminister. – Musimy tu zwiększyć limity. Pieniądze na to są – zapewniła.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(44)
sey
3 tyg. temu
Czarnek oddał dziesiątki milionów organizacjom wyznaniowym, a dzieci w 1 klasach nie mają nadal ćwiczeń, bo nie starczyło kasy - a jest listopad.
MCm
miesiąc temu
Mamy 25.10 dzieci nadal nie mają książek. W wielu szkołach klasy 1-3 dostały wyłącznie przechodzone podręczniki z zeszłego roku, nie ma ćwiczeń, które są podstawą do pracy z dziećmi 1-3. Dzieci z Ukrainy są w Polsce od pół roku, a oni teraz zauważają problem zwiększenia ilości dzieci w szkole...? Chore!
Gggg
2 miesiące temu
Dzieci dostały wyłącznie podręczniki. W starszych klasach to mały problem. Inaczej jest u maluchów. Dzieci z klas młodszych pracują na ćwiczeniach, a ćwiczeń nie ma, bo nie dali pieniędzy. Nikt nie podejmuje w tej sprawie interwencji. Pisowskie kłamstwo ma się dobrze.
Jak zwykle rz...
2 miesiące temu
Na kolanie, po nocy, na ostatnią chwilę. Przecież pół roku temu wiedzieli, że tak będzie, a oni właśnie teraz robią poprawkę do ustaw.! Miesiąc po rozpoczęciu nauki! Cóż za miernoty, bęc wały, zero kompetencji. I tak z każdym ministerstwem pisowskim. Dorwały się do koryta ludzie, którzy nic nie potrafią zrobić dobrze, oprócz zapewnienia stołków sobie i swoim ludziom.
vdsvd
2 miesiące temu
W szkołach zamiast kształcić niemyślących wyrobników zależnych od kościoła i państwa, ulg, plusów, dodatków itp. ludzie potrzebują nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności za siebie – za własne finanse. Potrzebna jest zwyczajna edukacja finansowa, bo wielu zadłuża się nie mając pojęcia ile ma potem spłacić, nie potrafi nawet policzyć zwykłych procentów.. Co najwyżej je wypić. Nie mają pojęcia jak skutecznie oszczędzać i inwestować przy niewielkim ryzyku. Zobaczcie ksiazkę Pt. „Chcę być szczęśliwy i bogaty, a nie tylko szczęśliwy”. Świetnie opisuje podstawy tworzenia majątku i wolności finansowej.
...
Następna strona