Unia blokuje pieniądze dla Polski. "KE gra asami, Polska ma walety"

Wiceprzewodniczący KE stwierdził, że środki z unijnego Funduszu Odbudowy nie zostaną uwolnione, dopóki Polska nie spełni europejskich warunków. Zdaniem ekspertów to element politycznej gry, przez którą część inwestycji zaplanowanych w KPO może nie powstać.

A woman walk in front of the Berlaymont building  wearing a protective masks where the European Commission headquarters is in Brussels, Belgium 01 May 2020. New banner about the coronavirus global response, In order to contain the spread of Coronavirus ( COVID-19) globle response. (Photo by Jonathan Raa/NurPhoto via Getty Images)Komisja Europejska uzależnia przyjęcie KPO od tego, czy Polska "spełni standardy".
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | NurPhoto

Krajowy Plan Odbudowy, który Polska przesłała do Brukseli w lipcu, wciąż nie został rozpatrzony.

W podobnej sytuacji są Węgry, które na akceptację swojego planu wciąż czekają. W czwartek wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej dał do zrozumienia, że jeśli oba kraje nie spełnią europejskich warunków, to pieniądze nie zostaną wypłacone.

- Zwracamy się do Polski i Węgier o dodatkowe wyjaśnienia. Chcemy się upewnić, że wszystkie warunki rozporządzenia są spełnione. Musimy otrzymać te zapewnienia, zanim będziemy w stanie rozpatrzyć wniosek pozytywnie - powiedział w środę wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis.

Najwyższa inflacja od 20 lat. Niepokoi wzrost ceny żywności. „Jeśli to się nie zatrzyma, to może być kiepsko”

Pytany o przeciągające się negocjacje w sprawie polskiego KPO Paolo Gentiloni, unijny komisarz ds. gospodarki, stwierdził, że dotyczą one także kwestii nadrzędności prawa UE i możliwych konsekwencji tej sprawy na polski KPO.

- Nie ma w tych słowach bezpośredniego odniesienia do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie izby dyscyplinarnej KRS. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby Polska te warunki, o których mówi Dombrowskis, mogła spełnić inaczej, niż przez pełną realizację wyroku TSUE - mówi money.pl dr Piotr Buras z Centrum Stosunków Międzynarodowych. - Jeśli Komisja Europejska sama siebie traktuje poważnie, to nie zaakceptuje KPO bez wyraźnego kroku z polskiej strony, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości - dodaje.

Sprawa "prymatu unijnego prawa nad przepisami krajowymi", o której mówi Gentiloni, ma bezpośredni związek z wnioskiem, jaki niedawno rząd złożył do Trybunału Konstytucyjnego.

Trybunał ma ustalić, czy prawo wspólnoty jest ważniejsze, niż polskie przepisy i tym samym ustalić, czy wyroku TSUE Polska powinna przestrzegać.

- Słowa komisarza to element politycznej gry, jaka toczy się od pewnego czasu pomiędzy Polską a Unią Europejską - mówi money.pl dr hab. Marcin Górski z Katedry Europejskiego Prawa Konstytucyjnego. - Problem w tym, że KE gra w tej grze asami, a my mamy co najwyżej walety. Pieniądze, na które czekamy, mają nam pomóc w wyjściu z największego kryzysu gospodarczego, z jakim zmagamy się przynajmniej od dekady.

Minister bagatelizuje

Sprawę przedłużających się negocjacji i deklaracji unijnego komisarza skomentował w czwartek Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Buda stwierdził, że nazywanie słów wiceszefa KE i komisarza Gentiloniego "blokadą środków z KPO" to nadinterpretacja.

Zdaniem ekspertów Buda się myli, a sprawa jest poważna. - Ja wystąpienia Gentiloniego też nie odebrałem jako zasadniczej zmiany, tylko jako polityczne przyznanie, że te kwestie grają rolę. Nie jest to jednak oczywiste stwierdzenie, że prawa UE należy przestrzegać, ale jasna deklaracja, że decyzja zostaje wstrzymana - mówi dr Piotr Buras.

- Minister Buda ma rację co do tego, że Komisja Europejska nie podjęła jeszcze decyzji o odrzuceniu KPO. Ale nie podjęła też decyzji o jego przyjęciu, więc entuzjazm pana ministra może być przedwczesny - mówi dr hab. Marcin Górski. - Jeżeli Paolo Gentiloni anonsuje fakt braku decyzji i jej wstrzymania, to mówi to nie bez powodu. I to powinno Polskę zaniepokoić, a bagatelizowanie tego zdarzenia jest niedorzeczne.

Ile można stracić

Jak wylicza agencja Reutera, Polska miałaby otrzymać 57 mld euro, z czego 34 stanowiłyby tanie kredyty.

Pieniądze miały zostać przeznaczone na szereg inwestycji, które pomogą Polsce wyjść z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Wśród zadań, które miały być finansowane z europejskiego funduszu, jest m.in. ogromne wsparcie dla sektora energii odnawialnej. 5 mld złotych miało zostać przeznaczone na wsparcie budownictwa mieszkaniowego, poprzez dofinansowania inwestycji w lokale o obniżonym czynszu.

Dodatkowe 300 mln złotych miałoby trafić do firm, które znalazły się w trudnej sytuacji z powodu pandemii koronawirusa. Wsparcie finansowe miałyby uzyskać szpitale powiatowe, a aż 30 proc. ogólnej puli miałoby trafić do samorządów.

- Jeśli negocjacje będą się przedłużać, to część tych inwestycji w ogóle nie powstanie. Nie zdążymy ich zrealizować, bo środki z funduszu trzeba wydać do 2023 roku - mówi dr Buras.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł