Donald Trump żąda 10 miliardów dolarów od skarbówki. Podano, ile zapłacił podatków
Donald Trump złożył pozew przeciwko amerykańskiemu fiskusowi i ministerstwu skarbu, domagając się 10 mld dol. odszkodowania za ujawnienie jego zeznań podatkowych. Ujawniono, że w latach 2016-2017 zapłacił 750 dol. federalnego podatku dochodowego. Jego pierwsza kadencja przypadła na lata 2017-2021.
Podstawą pozwu są działania ówczesnych władz wobec Donalda Trumpa jako osoby prywatnej, a nie urzędującego prezydenta. Głównym zarzutem jest brak należytej ochrony danych podatkowych polityka oraz jego synów przez Urząd Podatkowy (IRS) i resort skarbu.
Współpowodami w sprawie są również Donald Trump Jr. i Eric Trump, którzy twierdzą, że ponieśli szkody finansowe i wizerunkowe, mówiąc wręcz o "publicznym upokorzeniu".
Ujawnienie zeznań podatkowych Trumpa było przedmiotem wieloletnich sporów politycznych i prawnych, szczególnie po publikacjach "New York Times" z 2020 r. Artykuły te uderzały w prezydenta, wytykając mu zapłacenie zaledwie 750 dolarów federalnego podatku dochodowego w latach 2016–2017.
"Tempo jest przeogromne". Gwałtowny rajd dolara w dół
Więzienie za ujawnianie danych miliarderów
Sprawa dotyczy w szczególności Charlesa Littlejohna, byłego współpracownika IRS. Pracując dla firmy konsultingowej Booz Allen Hamilton, realizującej zlecenia dla rządu USA, nielegalnie pozyskał on i przekazał mediom zeznania podatkowe Trumpa oraz tysięcy innych zamożnych Amerykanów, w tym Jeffa Bezosa i Elona Muska. W 2024 roku Littlejohn został skazany na pięć lat więzienia.
Zespół prawny Trumpa wskazuje, że Urząd Podatkowy odpowiada za działania swojego podwykonawcy, który miał dostęp do danych porównywalny z etatowym pracownikiem.
– IRS bezprawnie dopuścił, by motywowany politycznie pracownik ujawnił prywatne i poufne informacje dotyczące prezydenta Trumpa, jego rodziny i Trump Organization – napisali prawnicy prezydenta w oświadczeniu dla CNN.
Ministerstwo skarbu niedawno zerwało kontrakty z firmą Booz Allen Hamilton, która – jak oceniono – nie zapewniła odpowiednich zabezpieczeń chroniących dane podatników. Umowy opiewały na 21 mln dolarów.
Donald Trump w odpowiedzi na publikacje po ujawnieniu, ile zapłacił podatku, podkreślał "fałszywość" i "nielegalne pozyskanie" informacji.
Źródło: PAP