Tomasz Setta

Drugi próg boli. Kiedy przestanie? Dopiero po wyborach

Zgodnie z ustaleniami money.pl rząd zaproponował dodatkową stawkę podatku PIT i podwyżkę drugiego progu. Pomysł Ministerstwa Finansów budzi jednak kilka wątpliwości. Wszystko wskazuje na to, że większość Polaków nie zdąży odczuć zapowiadanych korzyści przed wyborami. Nowy parlament wybierzemy w październiku przyszłego roku, a wiele osób wpada w drugi próg dopiero w listopadzie i grudniu - komentuje Tomasz Setta, dziennikarz money.pl.

Dwukrotnie wyższej kwoty wolnej od podatku nie będzie. Koalicja Obywatelska na rok przed wyborami ma zupełnie inną propozycję od tego, co deklarowała jeszcze kilka lat temu w poprzedniej kampanii. Od nowego roku w rozliczeniach podatku PIT pojawi się dodatkowa stawka w wysokości 24 procent, a drugi próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. złotych. Na zapowiadanych zmianach ma skorzystać nawet 3,5 miliona podatników, a maksymalny zysk może wynosić w skali roku 3,6 tys. zł. Tu znajdziesz szczegółowe wyliczenia eksperta podatkowego.

Nad propozycją premiera i ministra finansów unosi się jednak kilka znaków zapytania. Po pierwsze, trudno dziś przesądzić, czy ogłoszone właśnie rozwiązania przejdą na czas całą ścieżkę legislacyjną. Autorami zaprezentowanych zmian są politycy Koalicji Obywatelskiej, ale swoje postulaty w tej sprawie mają też Lewica i Polska 2050. Nie ma pewności, czy dojdą do porozumienia najpierw w rządzie, a później w parlamencie.

Zdołają przegłosować?

Co więcej, nie wiadomo również, czy pod gotową ustawą podpisze się prezydent. Karol Nawrocki wielokrotnie deklarował, że nie zgodzi się na podwyżki podatków. Tymczasem rząd chce sfinansować planowaną reformę właśnie za pomocą podniesionych danin, opłacanych przez przedsiębiorców.

Po drugie, zmiany w podatku PIT rodzą też praktyczne trudności po stronie pracodawców. Jeśli koalicja zdoła przegłosować odpowiednią ustawę w tej sprawie, a prezydent ją podpisze, na przygotowanie się do rewolucji firmy będą mieć niewiele czasu.

Systemy płacowe w przedsiębiorstwach będą musiały być dostosowane już od 1 stycznia do zupełnie nowego sposobu naliczania podatku - eksperci podkreślają, że dla wielu podmiotów to może być spore wyzwanie.

Po trzecie, Polska jest od lipca 2024 r. objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Warszawa w dialogu z Brukselą musi regularnie raportować, co zamierza zrobić, by zapanować nad szybko rosnącym deficytem budżetowym i długiem publicznym. Dotąd rządzący zakładali, że nie będą zmieniać parametrów w systemie podatku PIT.

Co innego obiecaliśmy UE

Wprowadzenie nowej stawki i podwyżka drugiego progu oznaczają, że Polska nie wywiąże się z obietnic złożonych Komisji Europejskiej i będzie musiała wkrótce przedstawić nowy plan, jak zabezpieczyć nasze finanse publiczne.

Otwartym pozostaje też pytanie, czy wyborcy, o których chce zawalczyć Koalicja Obywatelska - czyli tzw. klasa średnia - zdążą w ogóle odczuć ulgę podatkową w kieszeniach? Można mieć co do tego poważne wątpliwości, bo dziś większość "pokrzywdzonych" przez drugi próg podatkowy widzi na koncie wyraźnie niższe pensje dopiero w listopadzie i grudniu.

Tymczasem przyszłoroczne wybory parlamentarne odbędą się najprawdopodobniej w październiku. Oznacza to, że wielu podatników nie zauważy przed jesiennym głosowaniem żadnej zmiany w otrzymywanych wynagrodzeniach.

Więcej wideo
Miał 22 lata i 2 miliony euro grantu. Dziś jego firma jest warta miliardyMiał 22 lata i 2 miliony euro grantu. Dziś jego firma jest warta miliardy
Tych aut się pozbywają. Lepiej sprzedać z małą stratąTych aut się pozbywają. Lepiej sprzedać z małą stratą
Prezydent uderza w Sejm. Czarzasty: nie będzie tak, panie prezydenciePrezydent uderza w Sejm. Czarzasty: nie będzie tak, panie prezydencie
Ujawnia zjawisko na rynku. Polak płaci, a Niemiec?Ujawnia zjawisko na rynku. Polak płaci, a Niemiec?
Bezawaryjne auta to mit. Ekspert ujawnia sekret branżyBezawaryjne auta to mit. Ekspert ujawnia sekret branży
Firmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na WęgrzechFirmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na Węgrzech
Właściciel autokaru miał 11 kontroli. Nowe informacje po tragediiWłaściciel autokaru miał 11 kontroli. Nowe informacje po tragedii
Wybrane dla Ciebie