"Jak ukryta podwyżka podatku". Tego rząd nie mówi, ogłaszając zmiany w PIT [OPINIA]

Z punktu widzenia dość zamożnego podatnika to nie jest zmiana, która spowoduje otwieranie szampana. Sprawiedliwie by było, gdyby progi podatkowe waloryzowano corocznie skalą inflacji. Niezmieniane progi podatkowe działają jak ukryta podwyżka podatku – zarabiamy więcej, a progi się nie ruszają – pisze w opinii dla money.pl analityk Piotr Kuczyński.

Premier ogłosił środę m.in. nową stawkę podatku PIT Premier ogłosił środę m.in. nową stawkę podatku PIT
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Mateusz Skwarczek, Adam Stepien
Piotr Kuczyński

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Premier Tusk z ministrem Domańskim potwierdzili to, co parę dni temu opisali dziennikarze money.pl – rząd zaproponował zmiany w podatku PIT, ale nie tylko w tym podatku. Minister finansów mówi o "pakiecie podatkowym" i rzeczywiście jest to cały, ale prosty pakiet.

W skrócie: drugi próg podatkowy wzrósłby ze 120 do 130 tys. zł i od tego poziomu do 150 tys. zł PIT wyniósłby 24 proc. Dopiero od 150 tys. zł pojawiłby się znowu podatek 32 proc.

Zmiany w podatkach
© money.pl

Zapłaciłyby za to duże firmy i zamożni ludzie – podatek CIT dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro (ponad 200 mln zł) wzrósłby z 19 do 22 proc., a "opłata solidarnościowa", czyli de facto dodatkowy podatek dla zarabiających ponad 1 mln zł rocznie wzrósłby z 4 do 5 proc. Minister Domański twierdzi, powołując się na swoje wyliczenia, że ten pakiet jest neutralny dla budżetu.


WIDEO
"W 2046 roku dalej będą numerem jeden". Ekonomista nie ma złudzeń


Niewątpliwy plus

I to jest niewątpliwy plus z punktu widzenia rządu i agencji ratingowych. Poza tym zwyżka podatku dotyczyłaby wszystkich sektorów gospodarki, a nie tylko sektora bankowego, który dla ministra Domańskiego był dotychczas przysłowiowym "chłopcem do bicia".

W tej sytuacji agencja ratingowa Fitch, która już w piątek może poinformować o polskim ratingu, prawie na pewno go nie zmieni. Szczególnie że premier Tusk zdecydowanie zaprzeczył, żeby do 2028 r. możliwa była zmiana kwoty wolnej od podatku.

Z punktu widzenia dość zamożnego podatnika to nie jest zmiana, która spowoduje otwieranie szampana. Dla tych, którzy zarabiają ponad 150 tys. zł, rocznie ulga podatkowa wyniesie – jak mówił minister – 3600 zł, czyli 300 zł miesięcznie. Czy dla człowieka zarabiającego ponad 12 500 zł miesięcznie to duża kwota (wzrost wynagrodzenia o 2,4 proc.)? Wątpię (sam jestem w takiej sytuacji).

Owszem skorzystałoby na tym 3,5 miliona podatników, ale pamiętać trzeba, że próg 120 tys. zł ustalony był w 2022 r. Obecnie jest to równowartość 168 tys. zł.

Jak ukryta podwyżka podatku

Sprawiedliwie by było, gdyby progi podatkowe waloryzowano corocznie skalą inflacji, ale to byłoby bolesne dla budżetu. Pamiętać trzeba o tym, że niezmieniane progi podatkowe działają jak ukryta podwyżka podatku zarabiamy więcej, a progi się nie ruszają.

Bardzo celne było pytanie redaktora Tomasza Żółciaka z money.pl, czy zaproponowane poziomy mogą ulec zmianie podczas sejmowej obróbki (padło podczas konferencji prasowej premiera i ministra finansów – red.). Oczywiście minister Domański nie mógł odpowiedzieć, że tak będzie, ale wiemy wszyscy, że tak z pewnością się wydarzy.

Część koalicji rządzącej będzie chciała większej hojności dla podatników, opozycja zacznie mówić o jałmużnie i zaproponuje potężne zmiany. Co z tego wyniknie? Nie wiemy, ale jakiś pakiet z pewnością przez Sejm przejdzie.

Na końcu tego procesu jest prezydent Nawrocki. Już słyszę, że ta propozycja to taka pułapka na niego. Z jednej strony, dobrze by było zatwierdzić podatnikom choćby małą ulgę, ale z drugiej jakoś tak jestem pewien, że Konfederacji nie będzie się podobało podniesienie opodatkowania CIT, a to może się również nie podobać prezydentowi. Nawiasem mówiąc, taka zmiana mogłaby też dotknąć gigantów cyfrowych. Co wybierze prezydent? Nie wiem, ale chyba będzie wolał nie antagonizować 3,5 mln podatników.

Wybrane dla Ciebie