CIT w górę. "Rząd po raz kolejny sięga do kieszeni rodzimych przedsiębiorców"

- Zamiast ściągać podatki od globalnych koncernów o obrotach powyżej miliarda euro, które unikają opodatkowania w Polsce, rząd po raz kolejny sięga do kieszeni rodzimych przedsiębiorców - tak Ryszard Florek, założyciel i prezes Grupy Fakro, komentuje zapowiedziane przez premiera Donalda Tuska podniesienie stawki CIT.

Ryszard Florek, założyciel FAKRORyszard Florek, założyciel Fakro
Źródło zdjęć: © money.pl | money.pl
Łukasz Kijek

Według przedsiębiorcy z Nowego Sącza podniesienie podatku CIT nie będzie sprzyjać polskim firmom. Florek uważa, że zamiast tego powinien systemowo rozwiązać problem unikania opodatkowania przez globalne koncerny.

- Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podatku obrotowego wzorem podatku cyfrowego, ale obejmującego wszystkie sektory, na przykład także firmy kurierskie, dla podmiotów z obrotem powyżej miliarda euro. Taka danina przyniosłaby budżetowi państwa przynajmniej 50 mld zł rocznie - przekonuje biznesmen.

Podkreśla, że kluczowe znaczenie ma nie tylko efekt fiskalny, ale wyrównanie warunków konkurencji.


WIDEO
Auta znikają po 50 dniach. Szef serwisu ujawnia


- Co jednak najważniejsze, nie chodzi wyłącznie o wpływy budżetowe, ale o wyrównanie warunków gry. Dziś polskie firmy płacą podatki, podczas gdy zachodnia konkurencja ich unika. Jeśli polscy przedsiębiorcy będą mieli uczciwe warunki konkurowania na własnym podwórku, zarobią kapitał niezbędny do tego, by podjąć ryzyko i skutecznie wyjść z ekspansją za granicę. W ten sposób realnie wzmocnilibyśmy konkurencyjność całej polskiej gospodarki - dodaje twórca jednego z największych na świecie producentów okien dachowych.

Co ogłosił premier?

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Donald Tusk przedstawił pakiet zmian podatkowych, w tym podniesienie stawki CIT z obecnych 19 do 22 proc. Wyższy podatek dotyczyć ma podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro (ok. 200 mln zł), w tym podatkowych grup kapitałowych i największych przedsiębiorstw działających w Polsce.

Rząd zapowiedział też zmiany w podatku PIT:

  • podniesienie pierwszego progu podatkowego z 120 tys. do 130 tys. zł,
  • wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki dla dochodów w przedziale 130-150 tys. zł,
  • przy czym dotychczasowa stawka 32 proc. ma obowiązywać od 150 tys. zł.
Zmiany w podatkach
© money.pl

Zmiany, jak szacuje rząd, objąć mają około 3,5 mln podatników od 2027 r. Premier tłumaczył je koniecznością dostosowania skali podatkowej do wzrostu wynagrodzeń, według niego płace w gospodarce wzrosły o 30 proc. od czasu objęcia władzy przez Koalicję Obywatelską.

Zmiany w daninie solidarnościowej

W pakiecie zmian znalazły się również modyfikacje dotyczące daniny solidarnościowej - do jej podstawy mają zostać włączone dochody z ulgi IP Box - a także zmiana zasad opodatkowania ryczałtem od dochodów spółek, gdzie każda wypłata po zakończeniu tej formy opodatkowania będzie traktowana jako wypłata z zysku wypracowanego w okresie objętym ryczałtem.

Zdaniem prezesa Fakro rząd powinien w pierwszej kolejności skoncentrować się na uszczelnieniu systemu wobec dużych, zagranicznych podmiotów, a nie na dokładaniu nowych ciężarów polskim firmom i podatnikom.

Ryszard Florek od lat aktywnie komentuje politykę gospodarczą państwa, apelując o wyrównanie szans polskich przedsiębiorstw względem zagranicznej konkurencji. Wcześniej alarmował m.in. że Polska stała się "dojną krową dla zachodnich koncernów".

Wybrane dla Ciebie