Tysiące Polaków ściganych za nienależną ulgę. Resort ucina temat
Tysiące osób, które sprzedały mieszkania kupione w latach 2007-2008 korzystając z tzw. ulgi meldunkowej, nadal mogą dostawać wezwania do zapłaty PIT. W maju resort został wezwany do działań przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Odmówił jednak dalszych prac, zasłaniając się brakiem publikacji korzystnego dla podatników wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Sprzedaż nieruchomości przed upływem pięciu lat od nabycia lub wybudowania co do zasady oznacza obowiązek zapłaty PIT, jeśli transakcja nie była częścią działalności gospodarczej. Ustawa przewiduje zwolnienie, gdy pieniądze ze sprzedaży podatnik przeznaczy na własne cele mieszkaniowe.
Ofiary ulgi meldunkowej. MF ucina temat
Największy spór dotyczy jednak osób, które kupiły nieruchomości w latach 2007-2008 i sprzedały je przed upływem pięciu lat. Chciały skorzystać z ulgi meldunkowej. Problem polegał na tym, że oprócz rocznego zameldowania przepisy wymagały jeszcze złożenia oświadczenia do fiskusa potwierdzającego zamiar skorzystania ze zwolnienia. Tej ostatniej formalności nie dopełniła część podatników.
Wobec tego fiskus uznał, że zbywając mieszkania właściciele nie dopełnili formalności, więc ulga im nie przysługiwała. Według doniesień problem może dotyczyć nawet 19 tys. osób. "Gazeta Wyborcza" podawała, że małżeństwo z Białegostoku dostało wezwanie do zapłaty 38 tys. zł, para z Mazur na 100 tys. zł, a mieszkaniec Warszawy na 190 tys. zł. Przez lata nawarstwiały się skargi mieszkańców, którym naliczano zwrot z tytułu skorzystania z ulgi meldunkowej.
Jedno dziecko to 600 tys. zł? Ekonomista wylicza koszty
9 lipca 2025 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że dla ulgi meldunkowej wystarczało zameldowanie na pobyt stały przez co najmniej rok. Zdaniem TK uzależnienie zwolnienia od dodatkowego oświadczenia dla fiskusa było niezgodne z Konstytucją. Problem w tym, że rząd nie opublikował wyroku w Dzienniku Ustaw, więc nie wywołuje skutków prawnych.
RPO: państwo ma obowiązek naprawienia skutków
Sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Do Biura RPO trafiły sprawy pokazujące skutki wieloletnich sporów. W jednej z nich fiskus przez cztery lata prowadził egzekucję z emerytur małżonków. Łącznie ponieśli zapłatę ok. 112 tys. zł obejmującą podatek, odsetki i koszty egzekucyjne, a zaciągnięte wtedy zobowiązanie spłacają do dziś. RPO wniósł w maju do MF o reakcję.
RPO podkreślił, że - niezależnie od sporów dotyczących statusu Trybunału Konstytucyjnego - państwo ma obowiązek naprawienia skutków niekonstytucyjnych regulacji. Marcin Wiącek dowodzi, że obywatele, którzy byli adresatami wadliwych przepisów, nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji kryzysu konstytucyjnego ani sporów o moc prawną orzeczeń TK.
Ministerstwo powtórzyło jednak w odpowiedzi z 16 czerwca, że nie przewiduje inicjatywy legislacyjnej dla osób, które straciły ulgę, bo nie złożyły wymaganego wówczas oświadczenia o zameldowaniu. MF stwierdziło, że nie ma uzasadnienia dla zmian pozwalających weryfikować ostateczne decyzje podatkowe w trybie wznowienia, gdy po wyroku TK upłynął już termin przedawnienia zobowiązania.
Źródło: RPO, wyborcza.pl.