NIK alarmuje. Na porodówkach lekarze dyżurowali po 96 godzin
Brak dostępu do znieczulenia, pobieranie opłat za świadczenia finansowane przez NFZ, a także lekarze pracujący nawet przez 96 godzin bez przerwy – to część nieprawidłowości ujawnionych przez Najwyższą Izbę Kontroli. Problemy wykryto we wszystkich skontrolowanych placówkach.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła funkcjonowanie opieki okołoporodowej w latach 2022–2025. Kontrolą objęto Ministerstwo Zdrowia, 14 szpitali prowadzących oddziały ginekologiczno-położnicze i neonatologiczne oraz dziewięć placówek ambulatoryjnych zatrudniających położne podstawowej opieki zdrowotnej.
Jak wynika z raportu, nieprawidłowości stwierdzono we wszystkich kontrolowanych szpitalach i przychodniach. Dotyczyły one zarówno organizacji pracy personelu, jak i dostępności świadczeń dla pacjentek.
Jednym z najpoważniejszych problemów okazał się dostęp do znieczulenia zewnątrzoponowego podczas porodu. NIK wskazała, że w sześciu skontrolowanych szpitalach pacjentki nie miały do niego dostępu w ogóle. W kolejnej placówce możliwość skorzystania z takiego znieczulenia pojawiła się dopiero w 2024 r.
Problem ten był wcześniej sygnalizowany przez Rzecznika Praw Pacjenta. Już w 2023 r. wskazywał on Ministerstwu Zdrowia, że w części województw znieczulenie przy porodzie pozostaje praktycznie niedostępne, a w innych można z niego skorzystać jedynie w największych miastach.
"Czy to nie jest tragiczne?". Tak Europa reagowała na kolejne agresje Putina
Lekarze pracowali nawet przez 96 godzin
Kontrolerzy zwrócili uwagę także na organizację pracy personelu medycznego. We wszystkich 14 szpitalach lekarze zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych pracowali nieprzerwanie dłużej niż 24 godziny. W skrajnych przypadkach dyżury trwały nawet 96 godzin.
NIK wykazała również przypadki pobierania opłat za świadczenia, które powinny być finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Dotyczyło to m.in. zajęć w szkołach rodzenia, które – jeśli placówka posiada odpowiedni kontrakt z NFZ – powinny być bezpłatne dla wszystkich ubezpieczonych pacjentek.
Zastrzeżenia wzbudziły także dodatkowe usługi oferowane przez niektóre szpitale. Według Izby część odpłatnych świadczeń pielęgnacyjnych pokrywała się z obowiązkami personelu medycznego realizowanymi w ramach kontraktów z NFZ.
Raport przypomina również o pogarszającej się dostępności oddziałów położniczych. W latach 2022–2024 zamknięto 26 oddziałów ginekologiczno-położniczych, a w 2025 r. zlikwidowano kolejne 27. W efekcie od 2026 r. takich oddziałów brakuje już w 136 powiatach.
NIK podkreśla, że przy planowaniu zmian w sieci szpitali najważniejszym kryterium powinno pozostać bezpieczeństwo matki i dziecka. Kontrolerzy przypominają również, że organizacja opieki okołoporodowej ma wpływ nie tylko na przebieg porodu, ale także na zdrowie kobiet w ciąży, noworodków oraz opiekę sprawowaną w pierwszych tygodniach po narodzinach dziecka.