— Czujemy się oszukani i lekceważeni, a wcześniejsze rozmowy z Ministerstwem Edukacji Narodowej i z przedstawicielami koalicji rządzącej nie przyniosło wiążących deklaracji w sprawie projektu ustawy o godnych płacach dla nauczycieli — stwierdza we wtorkowej rozmowie z "Faktem" Magdalena Kaszulanis ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Premier Donald Tusk jeszcze w listopadzie 2024 r. zapowiedział przyspieszenie prac w sprawie projektu, jednak nic takiego się nie wydarzyło - dodaje.
To dlatego pod koniec czerwca Zarząd Główny ZNP podjął decyzję o proteście - jego pierwszą formą będzie przypomnienie politykom o złożonych obietnicach 31 sierpnia. Tego dnia nauczyciele będą manifestować przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.
WIDEOFirma warta 600 mln zł, ona nie ma smartfona. I to działa
– Była jasna deklaracja ówczesnej opozycji, a potem koalicji rządzącej (czyli aktualnego rządu Donalda Tuska - przyp. red.), że trzeba poprawić sytuację nauczycieli nie tylko w sposób jednorazowy, co nastąpiło, ale w sposób systemowy, właśnie w oparciu o projekt, pod którym podpisało się 250 tys. moich koleżanek i kolegów – mówił pod koniec czerwca prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Obywatelski projekt utknął w Sejmie
Przypomnijmy, że gdy gabinet Doszedł Tuska doszedł do władzy, w 2024 roku nauczyciele dostali 30-procentowe podwyżki (a ci zaczynający pracę - nawet 33-procentowe). Na przyszły rok rząd planuje już tylko 3-procentowy wzrost wynagrodzeń. Tymczasem środowisko postulowało, by ta podwyżka wyniosła 15 procent. Nauczyciele chcą też rozwiązania systemowego - powiązania swoich wynagrodzeń z przeciętnym wynagrodzeniem. M.in. tego dotyczy złożony w Sejmie obywatelski projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, który wylądował w sejmowej zamrażarce.
Związek Nauczycielstwa Polskiego wniósł projekt do Sejmu w listopadzie 2021 r. W listopadzie 2024 r. premier Donald Tusk podczas Zjazdu ZNP zadeklarował, że prace nad inicjatywą obywatelską przyspieszą. Szef rządu zapewnił wówczas, że "nie będzie już zwłoki". Od tamtej pory związkowcy wielokrotnie domagali się realizacji tego zapewnienia. Ostatni raz – na początku lipca.
Ministerstwo szykuje własny projekt
W połowie lipca rzeczniczka prasowa MEN Ewelina Gorczyca poinformowała PAP, że "Ministerstwo Edukacji Narodowej konsekwentnie pracuje nad wypracowaniem trwałego mechanizmu kształtowania wynagrodzeń nauczycieli".
– To kierunek, o którym wielokrotnie publicznie mówili premier Donald Tusk, minister finansów Andrzej Domański oraz ministra Barbara Nowacka. Celem jest stworzenie stabilnego systemu powiązania wynagrodzeń nauczycieli ze wskaźnikami gospodarczymi, który zastąpi coroczne negocjacje dotyczące wysokości podwyżek – podkreśliła. Zaznaczyła, że "obywatelski projekt ZNP jest procedowany w Sejmie, natomiast równolegle rząd prowadzi prace nad własnym rozwiązaniem".
Gorczyca dodała, że "nauczyciele zasługują na stabilny i przewidywalny system wynagradzania". – Dlatego pracujemy nad rozwiązaniem, które będzie służyło im przez lata, a nie tylko odpowiadało na potrzeby jednego budżetu – poinformowała.
Źródła: fakt.pl, znp.edu.pl, PAP