dom (strona 3 z 52)

Kupili prawie stuletni dom, urządzają go po kawałku. "Decyzję podjęliśmy w pięć minut"
WIDEO

Kupili prawie stuletni dom, urządzają go po kawałku. "Decyzję podjęliśmy w pięć minut"

Stary dom, który został zbudowany w 1931 r., pani Karolina Mears i jej mąż zdecydowali się kupić niemal od razu po tym, jak go zobaczyli. - Ogłoszenie, które widzieliśmy w internecie, dało nam już dużo do myślenia - wspomina właścicielka. - Tak naprawdę decyzję podjęliśmy w pięć minut po tym, jak przyjechaliśmy na miejsce i oglądaliśmy ten dom - dodaje. Przyznaje też, że poza dobrym stanem technicznym duże znaczenie miało to, że tego rodzaju nieruchomości zaczęły bardzo szybko znikać z rynku, a połowa ogłoszeń, które ich interesowały, niemal od razu była już nieaktualna. - Dom i działkę o powierzchni 2,5 tys. m kw. kupiliśmy w październiku 2020 r. za 255 tys. zł - wyjaśnia. Pani Karolina zawodowo zajmuje się urządzaniem wnętrz. W aranżacji domu postawiła na naturalne materiały, stare meble i klasyczne, jasne kolory. - Zawsze pasjonowały mnie stare budynki i klasyczne wnętrza. Mój mąż, który pochodzi z Anglii, całe życie mieszkał w starym budynku, jeszcze z XVIII w. - opowiada Karolina. - Myślę, że takie było nasze przeznaczenie, że w końcu na taki stary dom trafimy - żartuje właścicielka. Najwięcej do tej pory wydali na wymianę wszystkich okien - ok. 40 tys. zł. Dużym kosztem był też drenaż wokół domu. Pochłonęło to również ok. 40 tys. zł. Poza tym trzeba było wymienić całą instalację sanitarną i grzewczą, a także zamontować nowy piec (kolejne 30 tys. zł). Łącznie na renowację i urządzenie wydali na razie około 400 tys. zł, ale dom nie jest jeszcze do końca odnowiony. Znacznie więcej szczegółów przedstawia w programie "Pomysł na Dom" Kuba Jankowski.
Koszty podzielili z sąsiadami, "więcej kasy zostało na wyposażenie". Bliźniak, który tylko wydaje się niepozorny
WIDEO

Koszty podzielili z sąsiadami, "więcej kasy zostało na wyposażenie". Bliźniak, który tylko wydaje się niepozorny

Powiedzieć, że wnętrze tego mieszkania robi wrażenie, to nic nie powiedzieć. Bliźniak został kupiony w 2019 r. w stanie surowym zamkniętym z gotową elewacją i ociepleniem zewnętrznym za 450 tys. zł brutto. - Całkowity koszt wyposażenia, aranżacji wnętrz i ogrodu przewyższył znacząco koszty zakupu nieruchomości - przyznaje Agnieszka Golasińska-Smolarczyk. Urządzając swoją połówkę bliźniaka, właściciele położyli bardzo duży nacisk na to, by wnętrze wyglądało nowocześnie. Zrezygnowali z wielu typowych rozwiązań, takich jak wydzielenie przedsionka, przedpokoju czy poszczególnych pomieszczeń. Dotyczy to zarówno parteru, jak i piętra, gdzie sypialnia jest otwarta na pozbawioną balustrad klatkę schodową, a ścianę łazienki zastąpiono ogromnym przeszkleniem. W aranżacji wykorzystano połączenie ciekawych faktur i materiałów. Ściany na parterze i na części piętra to tylko zatarty i zagruntowany tynk, kuchenne blaty to spiek kwarcowy z fornirem kamiennym, a za przesuwanymi drzwiami z drewna palonego japońską techniką Shou Sugi Ban znajduje się w całości pokryta lustrami, oświetlona na fioletowo toaleta z girlandami drobnych światełek. Ciepła temu surowemu wnętrzu dodają takie akcenty jak stary drewniany kredens, skórzane meble wypoczynkowe czy krzesło z futerkowym obiciem. Znacznie więcej szczegółów przedstawia w programie "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.
Pokazał projekt i usłyszał: nikt tak nie robi. Uparł się. Dziś wszyscy podziwiają dom
WIDEO

Pokazał projekt i usłyszał: nikt tak nie robi. Uparł się. Dziś wszyscy podziwiają dom

Działki rolne zwykle znajdują się w bardzo malowniczych miejscach. Mają też tę niewątpliwą przewagę, że cena za metr kwadratowy jest niższa, niż za typową działkę budowlaną. Najpierw jednak trzeba postarać się o warunki zabudowy. - Żeby dostać warunki zabudowy na działce rolnej na końcu świata, gdzie nie ma miejscowego planu, trzeba spełnić kilka warunków - tłumaczy właściciel domu, Piotr Rutkowski. - Przede wszystkim trzeba sprawdzić, jaka jest klasa ziemi. Najlepiej, żeby to była IV, V, VI, a nie I-III. Żeby był dojazd drogą gminną bezpośrednio do tej działki, a najlepiej, jeśli przy tej drodze są też inne zabudowania mieszkalne. Ostatnia kwestia to są media, przede wszystkim chodzi tu o prąd. Musi być możliwość dostarczenia prądu. Występujemy do zakładu energetycznego o potwierdzenie, że oni do tej działki doprowadzą prąd, ale też trzeba zwrócić uwagę, ile to może kosztować. To może być czasem nawet drugie tyle, co wartość działki - wyjaśnia. Dom pana Piotra stoi na szczycie góry w Suwałkach, niedaleko polskiego "bieguna zimna". Wobec tak wymagających warunków atmosferycznych trzeba było zadbać o odpowiednie ocieplenie. Składa się na nie 20 cm wełny mineralnej w samej konstrukcji, poszycie, 5 cm dodatkowej wełny elewacyjnej, wiatroizolacja, na to ruszt instalacyjny i dopiero kilka centymetrów grubego modrzewia syberyjskiego. Właściciel zapewnia, że w środku jest naprawdę ciepło, nawet przy -20 st C. Najciekawsza historia, która wiąże się z projektem i budową, mogłaby być podsumowana w trzech słowach, które pan Piotr i jego żona słyszeli niezwykle często: "nie róbcie tak". - Jak pewnie większość inwestorów, którzy realizują inny, nietypowy projekt, non stop słyszeliśmy od każdego te same "złote rady": "tego nie róbcie", "to można uprościć", "po co wam most do domu", "po co dwa wiszące tarasy", "a dlaczego są takie przerwy między deskami w elewacji, tak się nie robi" - wspomina pan Piotr. - Nie warto słuchać takich osób. Warto realizować swoje marzenia. Jeśli coś nam się podoba na etapie wizualizacji i projektów, to znaczy, że trzeba to zrobić dokładnie tak, jak zostało zaprojektowane. Ze wszystkimi detalami i wszystkimi udziwnieniami. Później te osoby, które nam "doradzały", będą przychodziły i mówiły "jaki piękny dom", a my będziemy mieć satysfakcję - podsumowuje właściciel. Budynek stawiany był w 2020 r. Jego powierzchnia użytkowa to 73 mkw. Za budowę do stanu deweloperskiego trzeba było zapłacić 380 tys. zł. Koszt całościowy, "pod klucz", wyniósł 550 tys. zł. Najwięcej, jak wylicza właściciel, kosztowały okna (ponad 60 tys. zł) i doprowadzenie mediów (20 tys. zł). Znacznie więcej szczegółów przedstawia w programie "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.
Zobaczył ogłoszenie i obudził żonę. Kupili dom za 90 tys. zł
WIDEO

Zobaczył ogłoszenie i obudził żonę. Kupili dom za 90 tys. zł

Kiedy oferta sprzedaży starego domu dróżnika kolejowego pojawiła się w serwisie z ogłoszeniami, spotkała się z niemałym zainteresowaniem. Maciej Litkowski i jego żona musieli się postarać, żeby przekonać poprzednich właścicieli. Obiecali nie tylko, że nie zrównają pięknego budynku z ziemią, ale też, że zachowają jego unikatowy charakter i nie zakryją starej czerwonej cegły pod grubą warstwą ocieplenia i tynku. - Zdecydowaliśmy się na wybranie technologii ocieplania domu od środka płytami grubości 6 cm, które są produkowane ze sprasowanego drewna - wyjaśnia pan Maciej. - To są takie zmielone wióry, które się przykleja na ścianie, zaciera warstwą tynku i maluje. Fantastycznie nam się tutaj sprawdzają - dodaje. Dom ogrzewany jest za pomocą pieca typu koza z płaszczem wodnym. Jest on podłączony do pompy, która rozprowadza ciepło po całym budynku. Dom o powierzchni 112 mkw. został kupiony w 2019 r. i razem z półhektarową działką kosztował wówczas 90 tys. zł. Remont wyniósł nowych właścicieli 110 tys. zł, a wyposażenie 20 tys. zł. - Dbaliśmy o to, żeby jak najbardziej zaoszczędzić - tłumaczy pan Maciej. - Część rzeczy kupowaliśmy na portalach ogłoszeniowych, chodziliśmy trochę po wystawkach, szukaliśmy takich rzeczy, trochę je przemalowywaliśmy, zmienialiśmy, żeby na tym zaoszczędzić. Właściciel przyznaje, że największe koszty, jakie ponieśli, były związane z wymianą elektryki i hydrauliką w całym domu, czyli również z ogrzewaniem: piecem, kominem, kaloryferami. Większą część prac remontowych na parterze pan Maciej wykonał sam ze swoim tatą. O szczegółach opowiada w programie "Pomysł na dom" Kuba Jankowski.