energia odnawialna (strona 2 z 5)

Nowy spór z Brukselą wisi w powietrzu. Kluczowa zmiana w ustawie wiatrakowej. "UE to dostrzeże"
759
3:21

Nowy spór z Brukselą wisi w powietrzu. Kluczowa zmiana w ustawie wiatrakowej. "UE to dostrzeże"

- W znowelizowanej ustawie wiatrakowej, która trafiła do Senatu, zamiast 500 m, znalazł się zapis o 700 m. Ta ustawa to jeden z kamieni milowych i uważam, że KE może mieć uzasadnione uwagi do zmian - powiedział w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com. – To 700 m, które ma dzielić zabudowania od wiatraków, to tylko pozorne otwarcie się Polski na elektrownie wiatrowe. W rzeczywistości ta odległość wyklucza połowę terenu w Polsce z budowy elektrowni wiatrowych. To jest usunięcie dużego kawałka Polski z inwestycji w OZE. Bruksela to dostrzeże i otworzy się nowy front, a wobec sporu o pieniądze z KPO nie jest nam to potrzebne. Tym bardziej, że Polska potrzebuje energii z wiatru, nowych instalacji wytwórczych. Nasz miks energetyczny jest coraz częściej dotknięty deficytem mocowym, elektrowni jest za mało, biorąc pod uwagę potrzeby. Ten miks w Polsce jest też zawęglony, a to dużo kosztuje. Wyprodukowanie tony CO2 kosztuje 85 euro zgodnie z unijnym regulacjami dotyczącymi handlu emisjami. Brak zmiany będzie nas pchał coraz głębiej w kryzys, który wykroczy po za ten, który mamy obecnie, związany z wojną w Ukrainie. Mamy strukturalne problemy związane z energetyką. Wiatraki są dobrym sposobem na wyjście z tych kłopotów – alarmuje ekspert.

AKP

Opcje
Rząd PiS skończy walkę z wiatrakami? "Nagle premier pokochał energetykę odnawialną"'
76
7:11

Rząd PiS skończy walkę z wiatrakami? "Nagle premier pokochał energetykę odnawialną"'

- Jestem zwolennikiem odnawialnych źródeł energii – powiedział premier Mateusz Morawiecki i zapowiedział nowelizację ustawy wiatrakowej. Skąd ta zmiana? - Myślę, że premier nigdy nie był przeciwnikiem energetyki odnawialnej, ale nie miał w swoim obozie politycznym wystarczającego poparcia, by forsować rozwiązania korzystne dla tego sektora - powiedziała w programie "Newsroom" WP Justyna Piszczatowska, redaktor naczelna Green-News.pl. - Natomiast faktycznie można dostać zawrotu głowy, jak się słucha ostatnich wypowiedzi, świadczących o tym, jak bardzo rząd nagle pokochał energetykę wiatrową. Słyszymy o bezpieczeństwie energetycznym, ale chodzi przecież o jeden z kamieni milowych. Warto przypomnieć, że rząd PiS wprowadził przepisy, które wykluczyły rozwój nowych projektów energetyki odnawialnej. Rząd deklarował, że ten rozwój trzeba spowolnić, bo jest potrzeba stabilizowania cen energii i zapewnienia bezpiecznych dostaw. Przypomnijmy, że chodzi o odległość wiatraków od zabudowań, która nie może być mniejsza niż 10-krotność wysokości wiatraka, co w praktyce oznacza 2 km. Przy rozproszonej zabudowie, która jest w Polsce, takie tereny trudno znaleźć. A gminy coraz częściej chcą sięgać po pieniądze, które daje energetyka wiatrowa, bo to są wpływy do budżetów samorządów. Przy sprzyjających warunkach pogodowych jesteśmy w stanie czerpać ok. połowę energii z odnawialnych źródeł i nie spalamy tyle węgla. Energia z wiatru daje dużą niezależność, bo pozwala ograniczać zużycie surowców. Możemy w skali roku oszczędzić miliony ton węgla, który sprowadzamy z różnych stron świata.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Opcje