pis (strona 41 z 224)

PiS chce zabetonować spółki swoimi ludźmi. "Zabezpiecznie przed przegranymi wyborami"
WIDEO

PiS chce zabetonować spółki swoimi ludźmi. "Zabezpiecznie przed przegranymi wyborami"

- Stabilizacja w życiu gospodarczym i politycznym w Polsce jest niezwykle potrzebne, ale oceniając pomysł PiS dotyczący zabetonowania władz spółek Skarbu Państwa, trzeba spojrzeć na kontekst - powiedział w programie "Newsroom" WP Krzysztof Izdebski, prawnik, Open Spending EU Coalition. – Do wyborów coraz mniej czasu, a sondaże pokazują, że notowania partii rządzącej spadają. I nagle zgłaszany jest projekt poselski, a nie rządowy. W dodatku podpisali się pod nim posłowie z trzeciego czy nawet czwartego rzędu działaczy PiS. Nikt ze znanych osób nie wziął na siebie odpowiedzialności za ten pomysł. Jest plan, by tę ustawę szybko przez parlament "przegonić". W tej sytuacji trudno mówić o dbałości o stabilizację w państwie. Gdyby tak było, wówczas minister Jacek Sasin z pewnością zadbałby o tę kwestię. Kształt zaproponowanych przepisów i pomysł na zabetonowanie członkostwa w spółkach wymienionych w projekcie, choć jestem pewien, że ta lista się rozszerzy, jest formą zabezpieczenia się przed przegranymi wyborami. Chodzi o to, by ludzie powiązani z PiS przez najbliższe 5 lat mogli zasiadać w spółkach. Zmiana władzy może niewiele zmienić w tym kontekście. By zmienić ten projekt, trzeba przedłożyć nową ustawę, a tu potrzebny jest podpis prezydenta. Czy prezydent chciałby mieć w tym swój udział? Nie sądzę, będzie czuł się zobowiązany wobec swojego środowiska.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rząd nie radzi sobie z kryzysem energetycznym. "Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Panuje chaos"
WIDEO

Rząd nie radzi sobie z kryzysem energetycznym. "Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Panuje chaos"

- Ewidentnie widać, że sytuacja wymknęła się rządowi spod kontroli w kwestii kryzysu energetycznego. Słowo "chaos" jest dziś w pełni uzasadnione - powiedziała w programie "Newsroom" WP Justyna Piszczatowska, redaktor naczelna Green-News.pl. – Widać to chociażby na przykładzie ustawy, która miała kasować nadzwyczajne zyski firm energetycznych. O tym projekcie ustawy usłyszeliśmy w poniedziałek, we wtorek już okazało się, że rząd ma zamiar iść jednak w innym kierunku: kasowania obliga giełdowego. Chodzi o zniesienie obowiązku handlowania energią elektryczną na towarowej giełdzie energii. Ta pierwsza propozycja wydaje się już dziś nieaktualna, a mamy dopiero czwartek. W ciągu jednego tygodnia roboczego mamy pełną woltę, jeśli chodzi o rozwiązania regulacyjne, a to tylko jeden z wielu przykładów, jakie obecnie obserwujemy. Mamy chaos. Z czego on wynika? Pokutuje podejście dobrze znane w polskiej polityce od lat. Próba przeczekania i nadziei na to, że to jakoś samo minie i że nie będzie trzeba się z tymi problemami zmierzyć. A przypominam, że przed kryzysem energetycznym eksperci ostrzegali już wiosną. Widać było, jak kraje zachodnie wprowadzają polityki regulacyjne i zachęcają do oszczędzania. U nas były deklaracje, że będzie dobrze. Nikt nie mówił o oszczędzaniu, "bo nikt nas do niego nie zmusi". To słowa członka rządu. Niestety jest dobrze, dopóki nie jest już bardzo źle. Te działania, które są teraz, są mocno spóźnione. Jest łatanie dziur, nie ma kompleksowego pomysłu.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska