Piaski, czyli słońce, plaża i zasieki. Tak wyglądają wakacje na "końcu świata"
Dalej niż do Piasków dojechać się nie da. Jeszcze trzy kilometry plażą i dochodzimy do ogrodzenia, za którym jest rosyjska granica. Przy siatce opalają się plażowicze. Nie ma tłumów, nie ma też setek parawanów, głośnej muzyki, ani zapachu przypalonych gofrów.
Witold Ziomek