Od początku roku dyskonty zaczęły wyraźnie obniżać ceny masła. Przed świętami wielkanocnymi po raz pierwszy pojawiły się oferty poniżej 2 zł, a tuż przed majówką promocje zeszły jeszcze niżej – Biedronka najpierw oferowała 0,99 zł za kostkę 200 g, a następnie 0,88 zł. Teraz w stacjonarnych sklepach Lidla od 4 maja ma się pojawić ta sama cena.
W przypadku oferty Lidla obowiązują dodatkowe warunki: limit trzech sztuk dziennie, a zakup jest możliwy tylko z aplikacją.
Ekonomista Rafał Mundry porównał ceny masła na tle sąsiednich krajów. "W Czechach, w Lidlu, 20 koron za kostkę 250 g. Czyli 2,80 zł za kostkę 200 g. W Niemczech 1,39 euro = 4,70 zł za kostkę 200 g" — napisał w mediach społecznościowych. Dodał, że w słowackiej Biedronce masło kosztuje 0,99, ale euro, przy wadze kostki 250 g. Po przeliczeniu do polskiej kostki 200 g wychodzi 3,40 zł.
Masło za grosze w Lidlu. To nie żart. Wymiotą z lodówek. Tylko 2 dni
Z kolei Grzegorz Rykaszewski, ekonomista Banku Pekao, cytowany za portalem stockwatch.pl, zwraca uwagę na cykliczne, bardzo wysokie wahania cen masła. – Średnio co dwa lata mamy albo sytuację, w której te ceny masła są bardzo wysokie i zastanawiamy się wspólnie, czy kostka masła może przekroczyć 10 zł, albo takiej sytuacji jak obecnie, kiedy te ceny masła bardzo mocno spadają – ocenił.
Gdy mleka na rynku jest za dużo, przetwórnie robią z niego masło, magazyny się wypełniają i ceny spadają. Według Rykaszewskiego zakłady mleczarskie sprzedają kostkę masła do hurtu za nieco poniżej 4 zł, czyli za połowę tego, co rok temu, co jednak nadal jest znacząco wyższą kwotą niż ceny promocyjne w dyskontach.
Ceny masła jak "wabik" na klientów w dyskontach
Rykaszewski tłumaczy wprost mechanizm promocji, które widać na sklepowych półkach. – Ceny, które obserwujemy na promocjach, są to ceny, które prawdopodobnie, bo to jest jedyne w mojej ocenie logiczne wytłumaczenie, to jest po prostu koszt promocji, którą ponosi sieć detaliczna, próbując zachęcić, przyciągnąć klienta do zakupu w danym sklepie. Masło jest takim wabikiem, jest ważnym produktem, który stanowi wabik, podobnie jak niektóre rodzaje mięsa, dla przyciągnięcia klienta – stwierdził Rykaczewski.
W materiale www.fakt.pl pojawia się również wątek reakcji części klientów na najniższe ceny w Biedronce: "Klienci Biedronki myślą, że to błąd cenowy. Tylko 0,88 zł za sztukę". W tekście przywołano też sformułowanie: "sklepu Tuska".
Źródło: Fakt.pl, stockwatch.pl