"Nie ma pan odwagi". Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska

Młody aparatczyk polityczny Dawid Kacprzyk to konkretny członek konkretnej partii - grzmiał w Sejmie Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta. W ten sposób odniósł się do afery z lekarzem-radnym-milionerem Dawidem Kacprzykiem, który zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł.

Zbigniew Bogucki krytykuje KO za aferę ze szpitalamiZbigniew Bogucki krytykuje KO za aferę ze szpitalami
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Piotr Bera

Stołeczny ratusz poinformował, że lekarz Dawid Kacprzyk zwrócił szpitalowi 500 tys. zł. Ponadto Szpital Południowy złożył do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia oszustwa. Szpital wypowiedział też Kacprzykowi umowę.

Przypomnijmy, że 28-letni Dawid Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji, w 2025 r. wykazał dochody z działalności gospodarczej w wysokości 1,595 mln zł. Jako warszawski radny Koalicji Obywatelskiej w Ursusie opublikował oświadczenie majątkowe.

Na tej podstawie ustalono, że dochody te wzrosły 19-krotnie w porównaniu z 2024 r. Do tego miał 720 tys. zł oszczędności (o niemal pół miliona więcej) i Porsche Panamera z 2025 r., też warte kilkaset tysięcy złotych.

Wnioski z wojny z Iranem. Prezes producenta satelitów zabiera głos

Ponadto, jak podał Patryk Słowik z Kanału Zero, ujawnił, że w Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny mieli korzystać ze specjalnej, nieoficjalnej ścieżki przyjęć. Dzięki temu otrzymywali szybką, kompleksową pomoc poza kolejnością i byli obsługiwani w komfortowych warunkach. Koordynatorem SOR był Kacprzyk.

Bogucki mówi do Tuska

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, postanowił zabrać głos w Sejmie ws. afery.

Młody aparatczyk polityczny Dawid Kacprzyk to konkretny członek konkretnej partii, wychowanek Kierwińskiego, ma konkretny znaczek. Ludzie, którzy zarządzają szpitalem, są powiązani z konkretną partią - mówił z mównicy sejmowej Bogucki.

Szef kancelarii prezydenta dodał, że w takiej sytuacji premier ocenił, że "te wynaturzenia nie mają konkretnej partii".

- Te wynaturzenia mają znaczek Koalicji Obywatelskiej - odparł Bogucki. - Nie ma pan odwagi powiedzieć: to jest nasza wina, nasz znaczek i nasza patologia. A powinien pan to zrobić. Gdyby nie wybory prezydenckie, patologię szpitali mielibyśmy w całym kraju, vip-owskie saloniki dla polityków koalicji, a dla reszty pogarda i porody na SOR-ach. Polacy na to nie pozwolą i prezydent też na to nie pozwoli - grzmiał Bogucki.

Wybrane dla Ciebie