Burza o wiek emerytalny w rządzie. Ministra: to jest absurdalne
- Jak publicznie członek czy członkini rządu wygłasza tak doniosły pomysł czy postulat tak istotny społecznie z takimi konsekwencjami, to musi mieć świadomość, że wywołuje nie tylko debatę, tylko wywołuje lęk i strach konkretnych osób. Mówię to jako ministra odpowiedzialna za emerytury w tej kadencji rządu - nie będzie żadnego podwyższania wieku emerytalnego koniec i kropka. - tak Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w programie "Tłit" Wirtualnej Polski skomentowała słowa ministry Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która w programie WP powiedziała, że być może kobiety, które nie decydują się na posiadanie dzieci, powinny mieć taki sam wiek emerytalny, jak mężczyźni.
- Ten rząd nie podniesie wieku emerytalnego ani kobietom, ani mężczyznom. Ten rząd nie będzie liczył dzieci i zastanawiał się, czy jeżeli kobieta nie wiem nie może mieć dzieci, to należy jej podnieść wiek emerytalny, zamiast tego żeby sfinansować jej in vitro, co właśnie koalicja 15 października wprowadziła. Nie będziemy karać mężczyzn za to, że są mężczyznami, choć są ojcami, to jest wszystko jakieś bardzo absurdalne, żadnego podwyższania wieku emerytalnego nie będzie - przekonywała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
- To, co robimy i robimy to skutecznie, to zachęcamy i ułatwiamy dobrowolną - podkreślam dobrowolną - dłuższą aktywność na rynku pracy bo ona oczywiście jest i opłacalna dla portfela emerytów i jest opłacalna dla rynku pracy. Mamy starzejące się społeczeństwo i to dobrze żeby ludzie mogli i byli w stanie jak najdłużej być aktywnymi zawodowo, jeśli tego chcą - dodała ministra.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.