Fed będzie cierpliwy, a EBC zdeterminowany?

Publikacja protokołu z posiedzenia Fed poprawiła nastroje na Wall Street, ale jedynie na tyle, by indeksy odrobiły straty.

 Roman Przasnyski 
  
Od lat związany z polskim rynkiem kapitałowym i bankowością inwestycyjną. Były pracownik naukowy na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego i doświadczony dziennikarz.

Wczorajsza publikacja protokołu z posiedzenia Fed ujawniła, że przedstawiciele komitetu otwartego rynku będą cierpliwi w kwestii terminu podwyżki stóp procentowych. Amerykańskim bykom pozwoliło to jednak jedynie na odrobienie strat z pierwszej części sesji. Dziś z protokołu EBC dowiemy się, jak bardzo jego członkowie zdeterminowani są do skupowania obligacji, a wiedza ta może mieć pewien wpływ na rynki finansowe.

Publikacja protokołu z posiedzenia Fed poprawiła nastroje na Wall Street, ale jedynie na tyle, by indeksy odrobiły straty, notowane przed tym wydarzeniem. W najgorszym momencie Dow Jones i S&P500 zniżkowały po około 0,4 proc., więc trudno było mówić o wyraźnej przewadze niedźwiedzi. Sesja zakończyła się remisowo, z lekkim wskazaniem na podaż. Słaba reakcja na wyraźnie gołębi sygnał jest rozczarowująca i budzi pewne obawy. Nie można jednak wykluczyć, że dziś, po namyśle, Amerykanie nabiorą większej ochoty do kupowania akcji. W końcu nie mają powodów do niepokoju na własnym podwórku, a Grecją nie muszą się tak bardzo przejmować.

Brak postępu w sprawie przedłużenia programu pomocy dla Grecji dziś również w Europie nie powinien być czynnikiem determinującym nastroje inwestorów. Może nim być natomiast publikacja protokołu z posiedzenia EBC, na którym podjęto decyzję o rozpoczęciu ilościowego luzowania polityki pieniężnej. Gdyby jego treść wskazywała na determinację i jednomyślność zarządu banku i jego gubernatorów w tej kwestii, byłby to powód do optymizmu. Ewentualne sygnały świadczące o wahaniach mogłyby wróżyć, że i sam skup obligacji może przebiegać z oporami. Pozytywny odbiór treści protokołu z pewnością byłby bodźcem dla byków, a indeksy w Paryżu i Frankfurcie ustanowiłyby nowe rekordy.

Nie ma natomiast żadnej pewności, czy optymizm przeniósłby się i na nasz parkiet, który wciąż jest niezwykle kapryśny. Nie ożywi go także protokół z posiedzenia RPP, który także dziś poznamy. Ostatnie dane z gospodarki zwiększają prawdopodobieństwo cięcia stóp, ale i na tego typu bodźce są ignorowane. WIG20 zaledwie dwa dni był w stanie utrzymać się powyżej 2350 punktów i wczorajszy, sięgający 0,6 proc. spadek, sprowadził go znów do trwającej od trzech tygodni stagnacji. Podobnie jak w trakcie poprzednich sesji, do poważniejszego pogorszenia sytuacji nie doszło jedynie dzięki lepszemu zachowaniu zaledwie kilku spółek. Nie widać żadnych branżowych prawidłowości, poza wyraźną słabością banków. Walory PKO i Pekao zniżkowały po ponad 1 proc. Papiery PGE zwyżkowały o 1 proc., a akcje Tauronu traciły 1,6 proc. Wszystko dzieje się przy mizernych obrotach. Poprzednia sesja, w trakcie której handel był bardziej ożywiony, miała miejsce przed świętami. Jak można się domyśleć, było to w dniu rozliczania instrumentów
pochodnych. Trudno się spodziewać, by w najbliższym czasie zagranica odkryła nagle zalety naszego rynku, skoro spokojnie zarabiać może w Paryżu, Frankfurcie i Londynie. Z zazdrością możemy patrzeć nie tylko na główne parkiety, ale także choćby na Budapeszt, gdzie od połowy stycznia indeks wzrósł o 15 proc., czy nawet Pragę i Bukareszt, które ostatnio poszły w górę po 5-7 proc.

Dziś danych makroekonomicznych niezbyt wiele. Zaskakująco wypadły te z Japonii, gdzie eksport w styczniu wzrósł aż o 17 proc., a import spadł o 9 proc. W obu przypadkach oczekiwano znacznie mniejszej dynamiki. Nikkei zareagował zwyżką o 0,4 proc. Spora część giełd azjatyckich świętuje nowy rok.

Po wczorajszych silnych, sięgających 4,5-5,3 proc. spadkach notowań ropy i prawie 1,5 proc. zwyżce kontraktów na miedź, poranek przynosi niewielkie wahania w przeciwnych kierunkach. Brak zdecydowanych sygnałów ze strony kontraktów na główne indeksy, które minimalnie tracą na wartości.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem