Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
sfinks
17.06.2020 09:02

Sfinks nie otworzył blisko 20 restauracji. Ma problemy ze spłatą zobowiązań

Na ponad 100 restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło około 20 proc. wciąż jest zamkniętych. Mimo odmrożenia gospodarki obroty są na poziomie 60 proc. sprzedaży sprzed roku. Przez to brakuje pieniędzy na spłatę bieżących zobowiązań.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Nie wszystkie restauracje Sphinx otworzyły się po odmrożeniu gospodarki.

Spółka Sfinks jest jednym z większych właścicieli sieci restauracji w Polsce. Mowa m.in. o lokalach pod szyldem Sphinx (100 restauracji) i Chłopskie Jadło (12). Okazuje się, że mimo umożliwienia otwarcia lokali miesiąc temu, nie wszystkie przyjmują klientów.

"Po okresie lock down około 20 proc. lokali działających pod marką Sphinx oraz Chłopskie Jadło z przyczyn organizacyjnych i biznesowych nie wznowiło sprzedaży. Liczba ta może ulec zmianie" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Spółka wskazuje, że w obu sieciach od połowy marca do połowy maja sprzedaż była niższa o ponad 90 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku. A od połowy maja do teraz jest ciągle około 40 proc. niższa.

Od 17 czerwca odmrożenie lotów. Gdzie będziemy mogli polecieć?

"W związku z istotnym ograniczeniem poziomu sprzedaży w okresie lock down i związanym z tym brakiem wpływów odpowiednich środków finansowych, spółka nie mogła regulować istotnej części zobowiązań handlowych" - przyznaje zarząd.

Wskazuje, że trwają negocjacje z kontrahentami, w tym głównie podmiotami wynajmującymi lokale w zakresie spłaty zobowiązań oraz zmiany warunków łączących je umów celem ich dostosowania do aktualnych realiów prowadzenia działalności.

Celem ograniczenia negatywnego wpływu epidemii koronowirusa na działalność spółki, Sfinks podjął szereg działań, w tym m.in.: dogadał się z bankiem w sprawie przesunięcia terminów spłaty trzech rat, których terminy przypadały na okres zamrożenia gospodarki. Pozyskał też pieniądze z Polskiego Funduszu Rozwoju (subwencja finansowa dla MŚP) oraz dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (łącznie około 4 mln zł).

Spółka wylicza, że musiała zacisnąć pasa i czasowo obniżyła wymiar czasu pracy pracowników oraz zmniejszyła wysokość wynagrodzeń członków zarządu. Analizuje też różne rozwiązania dostępne w ramach tarczy antykryzysowej.

Wychodząc na przeciw klientom Sfinks poszerzył ofertę dostaw jedzenia do klientów, jeśli nie chcą przyjść do lokalu. A w restauracjach wzmocnił środki ostrożności począwszy od etapu przyjęcia dostawy produktów po obsługę klientów.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: sfinks, sphinx, restauracje, obroty, koronawirus, wiadomości, giełda, kryzys
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-06-2020

BenJakim cudem ta firma która zdzierała z klientów po 200 zł za obiad nie ma teraz pieniędzy?

17-06-2020

Agatbyłam raz i ostatni w tej restauracji. dostaliśmy surową w środku pierś z kurczaka, a kelner na to "czy mamy dosmażyć mięso?"

17-06-2020

dasfpfff jedzenie dla ludzi którzy chcą sie pokazac ze są lepsi od innych, zamowie sobie kurczaka w KFC za 40 zł i jestem zawsze najedzony, jem to co … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (12)