10 najtańszych samochodów z Chin w Polsce. Wśród nich tylko dwa "elektryki"

Chińczycy chcą podbić europejskie rynki nie tylko autami elektrycznymi. Aż 8 z 10 najtańszych dostępnych w Polsce modeli marek z Państwa Środka to samochody z napędem benzynowym lub hybrydowym. Polski rząd pomaga w tej ekspansji, dopłacając nawet 40 tys. zł do i tak już tanich "elektryków" z Chin.

MG 3 to najtańszy chiński model na polskim rynkuMG 3 to najtańszy chiński model na polskim rynku
Źródło zdjęć: © Getty Images, materiały prasowe | Andrey Rudakov Bloomberg, Superauto.pl
Marcin Walków

Najtańszy samochód z Chin na polskim rynku kosztuje dziś 70 tys. 990 zł - wynika z raportu Superauto.pl. To hatchback MG 3 z silnikiem benzynowym o mocy 115 KM. Tuż za nim jest MG ZS, czyli SUV, również z silnikiem benzynowym. Kosztuje 79 tys. 800 zł. Podium zamyka BAIC Beijing 3, czyli SUV za 84 tys. 900 zł.

Na czwartym miejscu znalazł się pierwszy "elektryk" w tym zestawieniu. To Leapmotor T03, którego cena to 84 tys. 600 zł. Jednak za sprawą rządowych dopłat z budżetu państwa kwotę tę można obniżyć nawet o 40 tys. zł, czyli do 46 tys. 600 zł.

10 najtańszych chińskich modeli na polskim rynku
Najtańsze chińskie auta w Polsce © Materiały prasowe | Superauto

To pokazuje, dlaczego branża motoryzacyjna w Europie podnosi larum, widząc napływ kolejnych chińskich marek motoryzacyjnych do Europy. W przypadku aut elektrycznych już i tak tańsze od rodzimej produkcji modele stają się jeszcze tańsze. Aż trzy pozycje w rankingu zajął jeden producent - MG. Dwukrotnie w zestawieniu gości BAIC oraz mające jednego właściciela i wspólną sieć sprzedaży - Omoda i Jaceoo.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chińskie auta zagrożeniem dla naszej gospodarki? "Pytanie, jak Europa będzie się bronić"

Chińskie auta biją rekordy w Polsce

W pierwszym kwartale 2024 r. w Polsce zarejestrowano ponad 7 tysięcy aut chińskich marek, co stanowiło 5,1 proc. całego rynku nowych aut osobowych - wynika z obliczeń Superuato.pl na podstawie danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

"Średnia cena samochodu z grona TOP10 wyniosła 105 tys. zł. Duża część modeli ujętych w "najtańszej dziesiątce" to auta z wyprzedaży rocznika 2024" - czytamy w raporcie.  

- Znaczące podwyżki cen aut, jakie miały miejsce w Polsce i w Europie w ostatnich latach, doprowadziły do powstania sporej rozbieżności między ofertą producenta, a kwotą, jaką za auto o danych parametrach jest gotów zapłacić nabywca. Jeżeli ta luka jest zbyt duża, klienci szukają alternatywy. W tę przestrzeń z sukcesem wchodzą chińscy producenci wprowadzając na rynek towar z bogatym wyposażeniem, w cenach zdecydowanie niższych niż u konkurencji spoza Państwa Środka - ocenia Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl.

Dodaje, że chińscy producenci starają się nie walczyć ceną między sobą. - Cenniki ułożone są w podobny sposób, każdy z modeli proponowany jest w dwóch, czasem w trzech, wersjach wyposażenia, a oferty samochodów o zbliżonych parametrach nieznacznie się różnią między markami podkreśla Mazan, cytowany w komunikacie.

Przypomnijmy, że w całym 2024 r. w Polsce po raz pierwszy zarejestrowano ponad 11 tys. samochodów chińskich marek, w porównaniu z zaledwie 370 szt. rok wcześniej. Serwis autodna.pl wylicza, że to wzrost o 2963 proc. Liderem rankingu sprzedaży jest MG (7104 szt.). Na drugim miejscu BAIC (1748 szt.), później Omoda i Jaecoo (razem 1612 szt.), a pierwszą piątkę zamyka BYD (449 egz.).

Chińczycy wchodzą w lukę. Celują w klienta indywidualnego

IBRM Samar wyliczał, że średnia cena kupowanego w Polsce samochodu to ponad 200 tys. zł dla klientów flotowych i 154 tys. zł dla klientów indywidualnych.

Ale jeśli popatrzymy na marki chińskie, to ich średnia cena to niecałe 135 tys. zł. To pokazuje, że producenci z Chin sprawnie wchodzą rynek klienta indywidualnego tam, gdzie tak jak w Polsce, sprzedaż nowych samochodów napędzana jest przez klientów firmowych - mówi money.pl Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar.

W promowaniu samochodów chińskich marek aktywnie pomaga też rząd. Za sprawą dopłat, najpierw w programie "Mój Elektryk", a teraz "NaszEauto", ich cenę można obniżyć nawet o 40 tys. zł. To zaś sprawia, że dobrze wyposażony samochód elektryczny klasy średniej można mieć w cenie małego auta europejskiej marki.

I pokazuje, dlaczego nałożone w październiku 2024 r. unijne cła na samochody elektryczne z Chin nie powstrzymają ich ekspansji w Europie. Nie obejmują bowiem samochodów z napędami konwencjonalnymi i hybryd oraz hybryd plug-in.

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy