4 mln Polaków zagrożonych. "Pozwalamy budować domy"

W Polsce tereny zagrożone powodziami zamieszkują blisko 4 mln osób. "Powódź nie zaczyna się w rzece, ale na planie miejscowym. Jeśli pozwalamy budować domy i drogi w naturalnych dolinach rzek, to sami przenosimy ryzyko na ludzi" - alarmują naukowcy z Polskiej Akademii Nauk.

Miasta po przej?ciu fali powodziowej
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, 18.09.2024. Stronie Slaskie. Woj. dolnoslaskie. Sytuacja powodziowa w regionie. Miejscowosc Stronie Slaskie po przejsciu powodzi.
Wojciech OlkusnikW Polsce tereny zagrożone powodziami zamieszkują blisko 4 mln osób
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Katarzyna Kalus

W środę PAN opublikowała raport poświęcony odbudowie odporności społeczeństwa i infrastruktury na skutki powodzi. Jak podkreślono w przesłanej PAP informacji prasowej, dokument - przygotowany przez Zespół ds. odbudowy odporności po powodzi przy Komitecie Nauk o Wodzie i Gospodarki Wodnej PAN - "jest pierwszą od wielu lat tak szeroką analizą, obejmującą zarówno skutki wrześniowej powodzi w 2024 r., jak i rekomendacje strategiczne dla całego kraju".

Zespół tworzyli eksperci z całego kraju: hydrotechnicy, hydrolodzy, ekolodzy, inżynierowie środowiska i specjaliści od zarządzania kryzysowego - we współpracy z przedstawicielami Wód Polskich.

Postawił dwa domy. Koszty? Nie płaci żadnych rachunków

W raporcie przypomniano, że w Polsce tereny zagrożone powodziami zamieszkują blisko cztery miliony osób, a powodzie generują ponad 40 proc. wszystkich strat powodowanych przez klęski żywiołowe.

Katastrofa z września 2024 roku, która szczególnie dotknęła zlewnię Górnej Odry, ujawniła słabości systemu: starzejącą się infrastrukturę hydrotechniczną, braki w łączności kryzysowej i dezinformację w przestrzeni publicznej - czytamy.

Jednocześnie autorzy raportu podkreślili, że Polska "z racji położenia geograficznego i sposobu zagospodarowania przestrzeni - zawsze będzie narażona na ryzyko powodzi". Według nich "zjawiska tego nie da się całkowicie wyeliminować, ale można ograniczyć jego skutki, jeśli państwo, samorządy i mieszkańcy nauczą się z nim żyć i reagować w sposób systemowy".

"Nie możemy myśleć o powodzi wyłącznie w kategoriach katastrofy. Musimy traktować ją jako zjawisko, które powraca - i do którego da się przygotować, minimalizując straty i skracając czas odbudowy. Odpowiedzialne planowanie przestrzenne, renaturyzacja rzek, nowoczesna infrastruktura i edukacja społeczna to cztery filary nowoczesnej ochrony przed skutkami powodzi" - podkreślił, cytowany w komunikacie, prof. Paweł Rowiński, dyrektor Instytutu Geofizyki PAN i przewodniczący Komitetu Nauk o Wodzie i Gospodarki Wodnej PAN.

Dlatego też zespół ekspertów wskazał na konieczność utworzenia apolitycznej, długofalowej strategii zarządzania ryzykiem powodziowym, opartej na stabilnym finansowaniu i współpracy między resortami. Raport wskazuje bowiem, że "odporność na powódź to nie tylko kwestia wałów oraz zbiorników, ale również edukacji, komunikacji, planowania przestrzennego i systemu ubezpieczeń".

Powódź nie zaczyna się w rzece, ale na planie miejscowym. Jeśli pozwalamy budować domy i drogi w naturalnych dolinach rzek, to sami przenosimy ryzyko na ludzi. Musimy wrócić do myślenia w kategoriach całych zlewni, a nie pojedynczych inwestycji - wskazał prof. Rowiński.

Wśród najważniejszych działań, które eksperci PAN uznali za priorytetowe, znalazły się: modernizacja i przegląd bezpieczeństwa zapór oraz mostów (w tym starszych konstrukcji z początku XX wieku), rozbudowa mobilnych systemów ochrony (bariery, rękawy wodne) dla miast szczególnie zagrożonych, tworzenie przestrzeni dla rzek - odsuwanie wałów, budowa polderów i renaturyzacja dolin.

Wspomniano też o edukacji i komunikacji ryzyka (poprzez programy szkolne i informacyjne, szkolenia dla samorządów i służb, przeciwdziałanie dezinformacji), a także o zintegrowanym systemie ubezpieczeń powodziowych współdzielących odpowiedzialność między państwem a sektorem prywatnym.

Autorzy raportu zarekomendowali również stworzenie krajowego rejestru szkód powodziowych, w którym gromadzone byłyby dane o stratach w majątku publicznym i prywatnym, a także o skutkach psychologicznych i środowiskowych. W ocenie ekspertów, ułatwiłoby to planowanie inwestycji oraz ocenę skuteczności działań prewencyjnych.

Naukowcy: mamy wiedzę, by pomóc państwu

Ponadto zdaniem ekspertów z PAN kluczowe jest też wzmocnienie lokalnych struktur odpowiedzialnych za reagowanie i ostrzeganie - w tym przywrócenie systemu syren alarmowych oraz stworzenie ogólnopolskiego systemu ostrzegania przed powodziami błyskawicznymi opartego na prognozach wpływu.

"Każda złotówka wydana na prewencję pozwala oszczędzić kilkadziesiąt złotych na kosztach odbudowy. To inwestycja w bezpieczeństwo i w przyszłość. Współczesne państwo musi łączyć wiedzę naukową z praktyką samorządową. Raport pokazuje, jak powinniśmy to zrobić" - podkreślił, również cytowany, prof. Marek Konarzewski, prezes PAN.

Z kolei przewodniczący Zespołu ds. odbudowy odporności po powodzi przy Komitecie Nauk o Wodzie i Gospodarki Wodnej PAN prof. Tomasz Walczykiewicz dodał, że "rolą nauki jest nie tylko diagnoza, ale i odpowiedzialność za przyszłość".

"Mamy wiedzę, by pomóc państwu w tworzeniu skutecznej strategii ochrony przed powodzią - teraz potrzebna jest konsekwencja w działaniu" - podsumował.

Jak podano w informacji prasowej, dokument opracowany przez Zespół Komitetu przy Polskiej Akademii Nauk jest częścią szerszego programu Akademii na rzecz odbudowy odporności społecznej na katastrofy naturalne. Cały raport jest dostępny na stronie Polskiej Akademii Nauk.

Wybrane dla Ciebie
"Porządki" prezesa Glapińskiego. Buntownicy stracili departamenty
"Porządki" prezesa Glapińskiego. Buntownicy stracili departamenty
Skandal z Shein zmobilizował "ósemkę". List do KE podpisała również Polska
Skandal z Shein zmobilizował "ósemkę". List do KE podpisała również Polska
Zwrot w polityce USA. Pokazali strategię. Jest reakcja Unii
Zwrot w polityce USA. Pokazali strategię. Jest reakcja Unii
Demograficzne tsunami uderzy w NFZ. Znamy liczby
Demograficzne tsunami uderzy w NFZ. Znamy liczby
Przejęcie Warner Bros. Ekspert: to może mieć skutki dla rynku w Polsce
Przejęcie Warner Bros. Ekspert: to może mieć skutki dla rynku w Polsce
Rząd robi drugie podejście do kryptowalut. Wraca do projektu
Rząd robi drugie podejście do kryptowalut. Wraca do projektu
Nowe prawo podbije ceny mieszkań. Deweloperzy prognozują
Nowe prawo podbije ceny mieszkań. Deweloperzy prognozują
Kolejny amerykański gigant na celowniku UE. Rusza postępowanie antymonopolowe
Kolejny amerykański gigant na celowniku UE. Rusza postępowanie antymonopolowe
Ropa zalewa rynki. Najmocniejsze spadki cen od trzech tygodni
Ropa zalewa rynki. Najmocniejsze spadki cen od trzech tygodni
"MEN generuje chaos". Nauczyciele proszą prezydenta o weto
"MEN generuje chaos". Nauczyciele proszą prezydenta o weto
Bunt w NBP. Jest stanowisko Rady Polityki Pieniężnej
Bunt w NBP. Jest stanowisko Rady Polityki Pieniężnej
Ile zarabiają na nas linie lotnicze? IATA: mniej niż Apple, sprzedając etui do iPhone'a
Ile zarabiają na nas linie lotnicze? IATA: mniej niż Apple, sprzedając etui do iPhone'a