Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Afera VAT w ministerstwie. Schemat działania był prosty. Firma-słup znikała

157
Podziel się

Urzędnicy Ministerstwa Finansów zastosowali klasyczny mechanizm – spółka wyłudzająca VAT znikała po kilku miesiącach, gdy więc organy podatkowe orientowały się, że były to słupy, nie było już ani ich, ani dokumentacji. W ciągu trzech lat oszuści wyłudzili 5 mln zł.

Afera VAT w resorcie finansów zatacza coraz szersze kręgi. Wychodzą na jaw nowe fakty
Afera VAT w resorcie finansów zatacza coraz szersze kręgi. Wychodzą na jaw nowe fakty (PAP, Tomasz Gzell/PAP)
bDzuXLCd

Krzysztof B., wicedyrektor Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier w Ministerstwie Finansów miał upoważnienie do rachunków bankowych spółek uczestniczących w karuzeli VAT, z których wypłacał sobie gotówkę. Pieniądze miały trafiać również do szefa szkoły skarbowej, Arkadiusza B. – ustaliła "Rzeczpospolita".

W ciągu trzech lat grupa miała wyłudzić 5 mln zł. W jaki sposób pieniądze ze zwrotu VAT trafiały do urzędników? Krzysztof B. wypłacał sobie gotówkę z polskich spółek uczestniczących w karuzeli (z reguły do kilkudziesięciu tysięcy złotych, choć jedna z wypłat opiewała na kilkaset tysięcy).

Jako tytuł podawał "wypłatę wynagrodzenia" lub "zaliczkę na poczet wynagrodzenia". W spółkach, które wykazywały fikcyjny obrót biżuterią i tarcicą, uczestniczyli jego bliscy i znajomi. Jedną ze spółek Krzysztof B. zarejestrował w Czechach na krótko przed objęciem posady w ministerstwie - czytamy w "Rzeczpospolitej".

bDzuXLCf

Następnie występował o zwrot VAT do urzędu skarbowego w Warszawie – a ten, kierowany przez Andrzeja S., zatwierdzał kolejne wypłaty.

"Rzeczpospolita" przeanalizowała rejestry sześciu spółek uczestniczących w karuzeli. Zastosowano w nich typowy model przestępstwa VAT – czyli tzw. mechanizm znikającego podatnika. Krzysztof B. i inne osoby, po kilku miesiącach prowadzenia działalności składały wniosek o likwidację. Kiedy skarbówka orientowała się, że były to słupy, już dano nie istniały ani one, ani dotycząca ich dokumentacja.

Zobacz także: Obejrzyj: Luka VAT była największa za rządów PiS. "Czego się tak boicie?"
bDzuXLCl

To kolejna odsłona śledztwa, w ramach którego przed kilkoma tygodniami "Rzeczpospolita" opisała sprawę wysokich urzędników Ministerstwa Finansów, którzy mieli za zadanie walczyć z wyłudzającymi VAT, a sami się tego dopuszczali. Jako że osiągali sukcesy w pracy, nie ściągali na siebie podejrzeń.

Krzysztof B. siedzi w areszcie od września 2018 r., Arkadiusz B. – od stycznia tego roku. Urzędnicy nie przyznają się do winy.

bDzuXLCm

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDzuXLCG
KOMENTARZE
(157)
latarnik
rok temu
Najciemniej pod latarnią.
Zgred
rok temu
PiS zarzucał poprzednikom, że podczas ich rządów złodzieje okradali Polskę. Jak widać PiS przeszedł w tym zakresie na wyższy poziom. To sami pisowscy urzędnicy są złodziejami.
baT
rok temu
Przydałby się ... Dzierżyński ...
bDzuXLCH
rytyl
rok temu
Po to robili komisję śledczą w sparwie Vatu i wielką pokazówkę i glupia M.Wasserman i Horałą dała sie w to wciągnąć,aby oczernić innych a pisowską zgraje przykryć wstyd i Hańba
freyikari
rok temu
Od takie kryształowe PiSowskie elity...
...
Następna strona