Amerykańskie cła obciążają głównie amerykańskich przedsiębiorców. Nowy raport

Analitycy mBanku wskazują, że wbrew zapowiedziom Donalda Trumpa, to nie obce kraje, ale amerykańskie firmy ponoszą główny ciężar wprowadzonych ceł. Z danych wynika, że do połowy sierpnia wpływy z ceł wyniosły około 70 mld USD, a w skali roku mogą sięgnąć 100 mld USD.

WASHINGTON, DC - AUGUST 21: U.S. President Donald Trump visits the U.S. Park Police Anacostia Operations Facility on August 21, 2025 in Washington, DC. The Trump administration has deployed federal officers and the National Guard to the District in order to place the DC Metropolitan Police Department under federal control and assist in crime prevention in the nation's capital.  (Photo by Anna Moneymaker/Getty Images)Donald Trump
Źródło zdjęć: © GETTY | Anna Moneymaker
Robert Kędzierski

Według najnowszej analizy ekonomistów mBanku, wprowadzone przez administrację Trumpa cła nie działają zgodnie z zapowiedziami prezydenta. Donald Trump twierdził, że nałożone stawki celne będą płacić obce kraje, co miało znacząco zwiększyć wpływy do budżetu USA i pomóc w finansowaniu programów fiskalnych. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Z danych wynika, że do połowy sierpnia wpływy z ceł wyniosły około 70 mld USD. Przy utrzymaniu obecnego trendu można oczekiwać, że całoroczna kwota sięgnie około 100 mld USD. Jednak kluczowe pytanie brzmi: kto faktycznie płaci te cła?

Zagraniczni eksporterzy nie obniżają cen

Analiza mBanku wykazała, że firmy eksportujące towary do USA nie obniżyły swoich cen, aby zrekompensować amerykańskim importerom koszty wyższych ceł. Od momentu nałożenia dodatkowych ceł przez Trumpa indeks cen importowych pozostaje stabilny. Sugeruje to, że popyt z USA jest wciąż na tyle silny, że nie zmusza zagranicznych dostawców do obniżania cen.

Jednocześnie efekt wyższych ceł nie był dotychczas mocno widoczny w inflacji konsumenckiej (CPI), co oznacza, że konsumenci nie są głównym podmiotem ponoszącym koszty ceł. Pozostają więc krajowe firmy - hurtownicy i detaliści.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Weto prezydenta. "Społeczeństwo jest głupie?" Gorąca dyskusja w studiu

Detaliści ponoszą największy ciężar

Dane inflacyjne z lipca pokazują duży skok inflacji producenckiej (PPI), czego nie było widać w danych dotyczących inflacji konsumenckiej. Sugeruje to, że hurtownicy przerzucali koszty związane z polityką celną na detalistów, ale ci drudzy nie byli już w stanie zrobić tego samego w stosunku do konsumentów końcowych.

Analitycy mBanku wskazują, że w lipcu to detaliści ponosili największy koszt polityki celnej Trumpa. Wielu sprzedawców może być niechętnych do podnoszenia cen, chyba że zostaną do tego zmuszeni przez dalsze kurczenie się marż lub przekonanie, że aktualna polityka celna utrzyma się dłużej.

Warto zauważyć, że amerykański sektor przedsiębiorstw generuje obecnie bardzo wysokie zyski na tle poprzednich lat. Firmy mogą więc przynajmniej przez pewien czas absorbować wzrost kosztów poprzez redukcję swoich zysków, bez ryzyka utraty stabilności finansowej.

Dodatkowym czynnikiem łagodzącym presję wynikającą z ceł jest akumulacja zapasów, jaką zaobserwowano tuż przed wejściem w życie nowych stawek celnych. Była to największa kumulacja zapasów od trzech lat, co sugeruje, że firmy mogły zaopatrzyć się w towary jeszcze po niższych cenach.

Ankiety przeprowadzone przez Rezerwę Federalną wśród przedsiębiorców potwierdzają te wnioski. Tylko 12 proc. firm twierdzi, że koszty ceł zostaną wchłonięte przez zagraniczne podmioty. Aż 39 proc. firm uważa, że same będą zmuszone do absorbcji wyższych kosztów, a 49 proc. ankietowanych planuje przerzucić koszty celne na konsumentów.

Dla Rezerwy Federalnej oznacza to trudną sytuację. Z jednej strony pojawiły się obawy o pełne zatrudnienie, z drugiej - ryzyka związane z polityką celną sugerują, że inflacja w ciągu kolejnego roku może zaskakiwać wyższymi wartościami.

Ekonomiści mBanku przewidują, że stopy procentowe w USA spadną do około 4 proc., ale o większe spadki może być trudno. Ich zdaniem, stopy procentowe mogą pozostać powyżej poziomu neutralnego (3,5 proc.) przez dłuższy czas niż obecnie oczekuje rynek.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polska wyrzuca 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Polska wyrzuca 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy