Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Argentyna zrezygnuje ze swojej waluty. Skąd Javier Milei weźmie dolary?

27
Podziel się:

Prezydent elekt Argentyny Javier Milei zapowiada szereg radykalnych posunięć, by uzdrowić pogrążoną w kryzysie gospodarkę, w tym rezygnację z krajowej waluty na rzecz amerykańskiego dolara. Dolaryzacja na pewno nie nastąpi jednak w pierwszych miesiącach jego rządów – ocenia dr Carlos Solar.

Argentyna zrezygnuje ze swojej waluty. Skąd Javier Milei weźmie dolary?
Javier Milei, prezydent elekt Argentyny (Getty Images, 2023 Getty Images)

Idea dolaryzacji nie jest nowością w Argentynie, gdzie rządy notorycznie drukowały pieniądze, by pokryć wydatki budżetowe, co z kolei napędzało inflację, która przekroczyła niedawno 140 proc. w ujęciu rocznym - komentuje ekspert ds. Ameryki Łacińskiej w londyńskim think tanku dr Carlos Solar. Komentatorzy zwracają uwagę, że dolaryzacja została już wypróbowana w szeregu państw – w tym w Ekwadorze, Panamie czy Zimbabwe - ale nigdy w gospodarce tak dużej, jak argentyńska.

Dolaryzacja, to przyjęcie dolara jako oficjalnego środka płatniczego i jednostki rozliczeniowej. Pełna dolaryzacja oznacza, że wszystkie pieniądze w lokalnym obiegu są wymieniane na dolary, a wszystkie aktywa i kontrakty są przeliczane na amerykańską walutę. Kraj może podjąć decyzję o dolaryzacji jednostronnie, bez konsultacji z USA – zaznaczyła agencja Bloomberga.

Kraje, które się zdolaryzowały, takie jak Panama, Ekwador czy Salwador, wiele ze swoich oszczędności, rezerw, depozytów, papierów wartościowych, płatności mają w dolarach. Rządy, a szczególnie banki, mogą poprosić amerykański Fed i Departament Skarbu (ministerstwo finansów) o gotówkę i wprowadzić ją do gospodarki – wyjaśnia dr Solar.

- Prywatne banki mają góry fizycznych dolarów. Korzystają też na tym, że obywatele danego kraju rozliczają się w dolarach i, powiedzmy, lokalne firmy otrzymują zapłatę w dolarach za eksport. Fed może wysyłać USD za granicę. Napływające do kraju pieniądze trafiają do banków i z powrotem do gospodarki poprzez pożyczki zaciągane przez ludzi, za które naliczają odsetki, czy też poprzez bankomaty – dodaje analityk.

Pomyślmy też o turystach przywożących dolary i płacących nimi za usługi. Te dolary zostają w kraju. Przekazy pieniężne od krewnych za granicą też wprowadzają pieniądze do tych gospodarek – zwraca uwagę Solar.

Akt politycznej kapitulacji

Według Bloomberga dolaryzacja to po części akt politycznej kapitulacji, który odzwierciedla brak ufności w to, że wybrani i mianowani urzędnicy są w stanie prowadzić stabilną politykę fiskalną.

Podejmując taką decyzję, kraj pozbawia się narzędzi polityki monetarnej, pozostawiając ją w rękach Fed, która kieruje się dobrem gospodarki USA, a nie Argentyny, Ekwadoru czy Zimbabwe.

Eliminuje to natomiast ryzyko gwałtownego spadku kursu lokalnej waluty, co uspokaja inwestorów i zmniejsza koszty międzynarodowych pożyczek.

Droga Ekwadoru

Ekwador w 2000 roku zastąpił dolarem swoją dotychczasową walutę, sucre. Nastąpiło to po 10 latach średniej rocznej inflacji na poziomie 40 proc. Po dolaryzacji ceny początkowo wzrosły, ale wkrótce inflacja została prawie zatrzymana, a sytuacja finansowa ustabilizowała się. Nie przyniosło to jednak boomu gospodarczego – podkreśla Bloomberg.

- Gdy nie masz własnej waluty i używasz dolara, a jesteś Ekwadorem, nie możesz drukować dolarów. Więc, by zdobyć więcej dolarów, musisz sprzedać do USA więcej bananów czy czekolady (…), albo musisz sprzedawać więcej ropy, niż tego, co importujesz. Więc musisz utrzymywać dodatnie saldo handlu międzynarodowego, by otrzymywać więcej dolarów niż wydajesz, by gospodarka mogła rosnąć i miała płynność dolarową – wyjaśnił w wywiadzie z radiem NPR ekonomista z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles Sebastian Edwards.

Dodał, że większość ludzi, z którymi w Ekwadorze rozmawiał, nie chciałaby powrotu do sucre.

Człowiek z piłą mechaniczną

Milei, ekonomista o poglądach skrajnie liberalnych, oceniał w kampanii, że wartość argentyńskiego peso "topnieje jak lód na Saharze". Komentatorzy przypominają, że w latach 90. ówczesny prawicowy prezydent Argentyny Carlos Menem również zapowiadał pełną dolaryzację, a władze na sztywno powiązały kurs peso z dolarem, by powstrzymać inflację. Ostatecznie polityka ta zakończyła się niepowodzeniem.

Natychmiastowa dolaryzacja nie nastąpi, przynajmniej w pierwszych miesiącach rządów Mileia. Zamiast tego wprowadzi mechanizm kursu wymiany, by skompensować plany walki z inflacją, zanim pokażą się pierwsze rezultaty – przewiduje Solar. Jego zdaniem prezydent wybierze na początku dwuwalutową politykę gospodarczą.

- Chce zakończyć rok 2024 z pewną równowagą budżetową, obniżając (wydatki) o około 15 proc. PKB. Choć jego plany są niespotykane w Argentynie, nie może nie być pragmatyczny. Ustawił poprzeczkę bardzo wysoko, obiecując wzrost gospodarczy, podniesienie płac i zmniejszenie stopy ubóstwa. Będzie zaciekły opór ze strony lewicowych polityków i związków zawodowych w branżach, które chce sprywatyzować – prognozuje analityk RUSI.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(27)
Eurosojuz
3 miesiące temu
Uczcie się bracia Rosjanie jak podporządkuję się inne państwa i uzależnia się je od swojej waluty w białych rekawiczkach.
Rudy
3 miesiące temu
Za chwilę pożegnacie się ze złotówkami i zlotem 😂
Chcemy euro
3 miesiące temu
A w Polsce chcemy euro
krequs
3 miesiące temu
Aby wyleczyć gospodarczego raka, potrzebny jest powrót do normalności (niektórzy powiedzą terapia szokowa) - 1). Odbiurokratyzowanie gospodarki 2). Cięcia budżetowe 3). Uproszczenie przepisów 4). Uproszczenie i zmniejszenie podatków 5). Cięcia zasiłków i programów pomocowych 6). Strukturalne reformy sektorów państwowych 7). Selektywność w wydawaniu pieniędzy 8). Bezwzględna walka z korupcją 9). Odpowiedzialna - zrównoważona polityka fiskalna 10). Odpowiedzialna polityka monetarna
Rut
3 miesiące temu
Dolaryzacja to słabość elit , nie potrafią prowadzić zrównoważonej gospodarki , bo są pokusy dodruku pieniędzy. To też slabosc społeczeństwa o cechach populizmu i to głębokiego.
...
Następna strona