Burza wokół PFN. Jedna rodzina miała wyjątkowo skorzystać na lukratywnej umowie

Na wyjątkowo lukratywnych umowach Polskiej Fundacji Narodowej z amerykańską firmą miała skorzystać rodzina żyjącego w USA historyka Marka Jana Chodakiewicza. Ma on być blisko związany ze środowiskiem PiS oraz z byłymi władzami PFN.

Rodzina polonijnego historyka miała sporo zarobić dzięki WHWG oraz PFN
Źródło zdjęć: © PAP | Rafał Guz
Mateusz Madejski

Na kontrakcie Polskiej Fundacji Narodowej z amerykańską firmą WHWG najbardziej skorzystała rodzina związanego z PiS-em polonijnego historyka Marka Chodakiewicza - podaje Onet..

W rozliczeniach amerykańskiej agencji miały się znaleźć między innymi przelewy dla siostry i żony Chodakiewicza, dla jego współpracownika - oraz dla niego samego.

Łącznie Chodakiewiczowie w przeciągu dwóch lat mieli zarobić na współpracy z WHWG ponad ćwierć miliona dolarów, a to ponad milion zł. Tylko siostra historyka ma zarabiać przy projekcie dla PFN 120 tys. dolarów rocznie, nie wliczając w to kosztów.

Obejrzyj: Brytyjskie inwestycje w Polsce. "Uczymy się od Brytyjczyków etycznego pożyczania"

Zdaniem Andrzeja Stankiewicza z Onetu, Chodakiewicz to dobry znajomy Macieja Świrskiego, byłego już wiceprezesa Polskiej Fundacji Narodowej, który był odpowiedzialny za kontrakt z Amerykanami. Ten mieszkający w USA historyk jest też od m.in. członkiem rady programowej Muzeum II Wojny Światowej z nadania resortu kultury.

Historyk zasłynął też bardzo kontrowersyjnymi wypowiedziami, na przykład na temat homoseksualistów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie